IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      
CalendarCalendar
The most tagged members
The most tagged keywords
Keywords
Zmiana konta




Share | 
 

 ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 7:53 pm

Rozdział 1
,,Marzenie''
Godzina 20:00. Stadion Wembley w Londynie. Finał Ligi Mistrzów. Gra Real Madryt z FC Barceloną.
- Jest wynik 0-0. 80 minuta meczu. Zmiana. Karim Benzema schodzi, Tchomer Neglik wchodzi. Jest wolny FC Barcelony. Lionel Messi wykopuje piłkę która leci w pole karne Realu. Pepe szybko wybija piłkę nim zdążył ją wygłówkować w stronę bramki Xavi Hernandez. Piłka ląduje w nogach Tchomera Neglika który biegnie w stronę bramki FC Barcelony. Z lewej jest Cristiano Ronaldo któremu piłkę podaje Tchomer Neglik a portugalczyk oddaje ją Neglikowi. Tchomer Neglik pokonuje szybkością Pique i Puyola. Jest sam na sam i uderza z DYSTANSU I GOL!!!!! VALDES NIE MIAŁ SZANS!!!!!!!! Tchomer Neglik razem z Cristiano Ronaldo wracają i czekają na wznowienie gry. ,,Duma Katalonii'' wznawia grę i Messi rusza lecz piłka jest odbierana przez Neglika który w niesamowitym stylu wybił piłkę prostoi spod nóg Argentyńczyka. Przyjmuje ją Xabi Alonso. Który lutuje do Ronaldo. Ronaldo przyjmuje ją i szybko lutuje do Tchomera Neglika który ją przyjmuje na klatkę piersdiową i podbija kolanem i po minięciu Puyola strzela i... GOL!!!!!!!!!!!!! KIBICE CZUJĄ SIĘ NIESAMOWICIE!!!!!!!!!! Tchomer Neglik ładuje w 3 minuty dwa gole!!!!!!!!!!!!! - było słychać komentatora kiedy nagle wszystko się rozmazało. Człowieka o brązowych włosach, zielonych oczach i piżamie z snu budzi dzwonek do drzwi. - To już człowiek se pospać nie może? - spytał sam siebie Tchomer Neglik, który już wkurzony wstał i ruszył w stronę drzwi.

(mam nadzieje że się podobało Smile )

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 7:56 pm

wiedziałem że to sen XD ale pisz dalej ciekawie...

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:10 pm

Po pierwsze - po proszę dłuższe, ponieważ aktualnie to nie mam co skomentować.
Po drugie - dialogi powinno się zaczynać raczej od nowej linii, wtedy są bardziej widoczne.
Po trzecie - jeśli ktoś nie zna się na piłce nożnej, to skąd ma wiedzieć w jakiej drużynie gra np. Pepe?
Po czwarte - weź się za jeden projekt, a nie za dziesięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar


Male

Liczba postów : 5950
Szacunek na dzielni : -1

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:16 pm

Wiesz, nie musisz pisać "Tchomer Neglik" (Chyba ża mecz.) A jak np. Wstaję zdenerwowany pisz po prostu Tchomer. :]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:16 pm

(Sama nazwa rozdziału mówi że to sen xD PS. to do Filiposa)
Rozdział 2
,,Jedno marzenie już się spełniło''
Tchomer od razu ruszył do drzwi i otworzył je. Zobaczył tam osobę w garniturze.
- Witam, jestem trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała. Skauci polecili mi żebym wziął cię do seniorskiej drużyny tej drużyny. - powiedział człowiek.
Tchomer aż z wrażenia zemdlał. Po jakimś czasie a dokładniej o 10:00 ocknął się i zauważył że ten człowiek tu nadal był i pił herbatę.
- Mam nadzieje że się nie wkurzysz że zrobiłem se herbaty. - mówi.
- Nie. - powiedział Tchomer.
- A tak wogóle to pan tak poważnie? - zapytał.
- Poważnie. Dostałeś zaproszenie bo Wodecki ostatnio miał lekkie problemy z golami. - mówi.
- A właśnie teraz ma lecieć mecz. - dodaje znienacka spokojnym tonem i wziął pilot od telewizora.
- Mogę włączyć? - zapytał Tchomera.
- Pewnie. - odparł Tchomer i spojrzał w telewizor który został włączony. Leci mecz Ruch-Lechia, który Lechia wygrywa obecnie 3-0 w 60.min. po trzech golach Abdou Razacka Traore.
- To z nimi zagramy 2.kolejkę ekstraklasy. - mówi trener Podbeskidzia o Lechii.
- Musimy się odkuć za 1.kolejkę którą przegraliśmy 1-0 z Górnikiem Zabrze po golu Nakoulmy w 89.min. - Wytłumacza trener.
- Aha. Czyli mam zagrać w tym meczu? - zapytał Tchomer od razu.
- Tak. -Powiedział trener do Tchomera.
- Trochę się boję tego meczu z racji Razacka Traore. - dodaje wystraszonym tonem trener.
- Zgoda. - mówi Tchomer.
- Co mam zrobić? - dodał.
- Podpisać ten oto kontrakt. - Mówi trener i daje mu kontrakt z długopisem który Tchomer po dokładnym obejrzeniu z radością podpisał.
- Kiedy będzie ten mecz? - pyta Tchomer.
- Pojutrze bo tak naprawdę ten mecz Ruchu z Lechią to powtórka. - mówi trener.
- Na razie. - dodaje trener i razem z kontraktem i długopisem odchodzi.

(mam nadzieje że się podobało)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar


Male

Liczba postów : 5950
Szacunek na dzielni : -1

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:20 pm

O dużooooo lepsze niż 1 rozdział. ;D Oby tak dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:39 pm

dłuższe!

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:52 pm

Rozdział 3
,,Początek kariery''
Była godzina 15:30. Stadion w Bielsku-Białej. Ławka rezerwowych.
- Szkoda że trener nie napisał w kontrakcie że w debiucie pierwszą połowę zacznę na ławce. - pomyślał lekko wkurzony Tchomer w specjalnym stroju który oznaczał że jest na ławce. Mecz się zaczął. Zaczynało Podbeskidzie. Sikora ruszył na bramkę rywali strzelił jednak bramkarz Lechii wybronił strzał. Nagle pojawił się Wodecki który dobił jednak trafił w słupek i bramkarz miał wybić. Głównie akcje Podbeskidzia kończyły się właśnie tak, aż do 9.minuty kiedy to Podbeskidzie wykonało rzut rożny a Sikora wbił piłkę główką. Wybuchła radość a cała ławka rezerwowych wstała i zaczęła klaszczeć.
- PIĘKNIE SIKORA!!!!! - krzyczał Neglik i usiadł razem z innymi. Nie nacieszyli się długo bo Traore przebiegając w 11.minucie wymanewrował defensywę Podbeskidzia prawym skrzydłem i strzelił w lewy bok bramki. Powtórzył to w 30.minucie tym razem jednak przebiegł lewym skrzydłem i strzelił w prawy bok.
- Nie podoba mi się to. - pomyślał Tchomer.
Akcje Podbeskidzia i Lechii ogółem kończyły się niepowodzeniami. W końcu kibice Lechii się ucieszyli bo gdy Traore wbiegł w pole karne to został faulowany przez Wodeckiego i stało się. Karny dla Lechii czego obawiał się Tchomer. - Wchodzisz. - powiedział trener do Tchomera i ten szybko poszedł do szatni, przebrał się w ubranie Podbeskidzia i wyszedł na boisko, a sędzia techniczny podniósł tablicę z czerwonym numerem Wodeckiego a zielonym numerem Neglika. Kibice Podbeskidzia zaczęli się obawiać karnego. Już Wodecki doszedł. - Powodzenia. - Szepnął Wodecki do ucha Tchomera gdy przechodził a Tchomer wszedł i stanął w pobliżu. Traore położył piłkę odszedł pięć kroków. Czy bramkarzowi Podbeskidzia, Zajacowi uda się obronić karnego czy może Traore strzeli bramkę? Do tego musicie wyczekać w następnym rozdziale. CDN.

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:54 pm

Dobra, powiem inaczej. Na razie nic nie skomentuje. Jedna rada - nie dawaj rozdziału co 30 min. Skup się, popraw na końcu błędy, pomyśl co możesz dodać, jak ukazać odczuwane emocje. Nie pisz na hura, bo to wychodzi beznadziejnie.

Edit: Czy tutaj bd jakikolwiek wątek oprócz piłki nożnej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:56 pm

Katerina: Powiedzieć ci po co wyszedłem na dwór? By pokopać piłkę i obmyślić co będzie w następnym rozdziale akcjami na moim podwórku. Więc postaram się żeby następny rozdział był ciekawszy.

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar


Male

Liczba postów : 5950
Szacunek na dzielni : -1

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Lip 25, 2013 8:57 pm

Oznacz to co mówią osoby grubszą czcionką. Wink
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Wto Lip 30, 2013 4:49 pm

(Katerina w jakim sensie? Bo troszkę nie rozumiem o co chodzi z tym ,,czy będzie tu inny wątek niż piłka nożna'' PS.Wiem że napisałaś to inaczej)
Rozdział 4
,,Koniec pierwszej połowy''
Traore ruszył do piłki, kopnął i... Wybroniono. Zajac w niesamowitym stylu piąstkuje karnego. piłkę przejmuje Dancik i lutuje do Sikory na którego ruszyli dwaj obrońcy Lechii: Jarosław Bąk i kapitan Lechii Jarosław Bieniuk. Tchomera Neglika krył Rafał Janicki. Sikora podał po ziemi do Tchomera Neglika który zaczął się o nią pojedynkować z Rafałem Janickim. Po chwili jednak szybko piętką wybił lekko piłkę między nogi obrońcy i przebiegając lewą stroną szybkością go pokonał. Został sam na sam z Kanieckim. Po chwili kopnął piłkę z dystansu w lewą stronę bramki celując jednak w prawą co było spowodowane strzałem lewą częścią buta z całej siły i bramkarz rzucił się, jednak celność i siła strzału Tchomera Neglika wystarczyła by trafić w wewnętrzną część słupka i piłka wleciała do bramki.
- CO ZA NIESAMOWITY GOL!!!! - wykrzyknął komentator.
Tchomer ruszył w stronę lewego rogu od bramki Lechii by ,,celebrować'' gola.
Lechia wznowiła grę. Deleu ruszył w środek pola i szybko lutnął do lewego skrzydła a dokładniej do tamtejszego Przemysława Frankowskiego do którego ruszył obrońca Podbeskidzia Dancik, lecz pomocnik Lechii lutnął w pole karne do niekrytego Traore. Tchomer Neglik wyczuwając to szybko ruszył w pole karne i szybko skoczył i zrobił woleja tak celnego że piłka poleciała w stronę środka pola.
Nagle sędzia dmuchnął w gwizdek. To był koniec połowy.
- Nareszcie. - pomyślał Tchomer i razem z resztą drużyny zszedł do szatni.
Nagle do Tchomera podbiegł Marek Sokołowski, który był kapitanem Podbeskidzia.
- Twój gol był niesamowity. - powiedział.
- Szczerze to tak strzeliłem przez przypadek bo celowałem w prawą stronę. - odpowiedział Tchomer Neglik.  
- Ale gol był. - powiedział Sikora.
W końcu weszli do szatni i teraz już tylko czekali na drugą połowę.

(Mam nadzieje że się podobało. Jeśli macie pomysł jak urozmaicić książkę to proszę podawać Wink)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Sob Sie 03, 2013 9:02 am

Rozdział 5
,,Druga połowa''
Zaczęło się. Podbeskidzie przez pierwsze 10 minut tej połowy ciągle atakowało bramkę rywali. Największe zagrożenie zrobił strzał Tchomera z 20 metrów który trafił w poprzeczkę strasząc Lechię.
Wreszcie Lechia ruszyła. Traore odebrał piłkę Tchomerowi i podał do Deleu który oddał piłkę Traore. Ten strzelił jednak spudłował. Była minuta 69 kiedy to Tchomer ruszył lecz piłkę odebrał mu Traore. Tchomer odwrócił się i ruszył gonić Traore. Z racji iż Tchomer był bardzo a to bardzo szybki, dogonił Traore i wybił mu piłkę z nogi. Wziął ją Sokołowski, który przebiegł połowę boiska i strzelił gola z 16 metrów.
- Pięknie, ruszajmy po czwartą. - mówi Tchomer do Sokołowskiego.
Grę wznowiła Lechia. Do bramki rusza Deleu, strzela lecz trafia w słupek od zewnętrznej strony.
- Całe szczęście. - pomyślał Tchomer.
Zajac wybił piłkę do Sokołowskiego który podał do Sikory i razem z Tchomerem ruszyli w stronę bramki Lechii. Bieniuk i Bąk ruszają na Sikorę który podaje do Tchomera którego nagle od tyłu podcina Janicki. Sędzia gwizdnął w gwizdek i pokazał czerwoną kartkę Janickiemu. Tchomer położył piłkę i odszedł 5 kroków. 3 kroki od piłki w inną stronę stał Sikora a w polu karnym Sokołowski. Tchomer ruszył do piłki jednak nie kopnął jej tylko... przeskoczył. Do piłki ruszył Sikora który podbił ją w górę a z przewrotki strzelił Sokołowski.
- GOL!!! NIESAMOWITĄ PRZEWROTKĄ SOKOŁOWSKI ŁADUJE GOLA!!! - krzyczał komentator.
Lechia wznowiła grę i ruszyła. Wszystkie akcje kończyły się niepowodzeniem. Główki Buzały i Deleua kończyły się pudłem, a nawet potężny strzał Traore z 29 metrów został zablokowany przez samego Tchomera. Nagle Lechia wykonała rzut rożny ktory był ostatnią akcją meczu. Tchomer odbił ją jednak Buzała walnął woleja, a piłka odbiła się rykoszetem od Deleua jednak Zajac się nie nabrał i schwytał piłkę. Słychać było gwizdek. Podbeskidzie wygrało.
- Świetnie. - pomyślał Tchomer i ruszył szczęśliwy z kolegami z drużyny do szatni.

(mam nadzieje że się podobało. Jeśli macie jakieś pomysły lub pytania to śmiało Smile )

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Sie 08, 2013 9:10 pm

Rozdział 6
,,3 kolejka ekstraklasy oraz pewien problem''
Mijały dni i Tchomer Neglik chodził na treningi. Wreszcie doszło do 2 kolejki ekstraklasy w której zagrali z Koroną Kielce. Mecz ogółem został zakończony wynikiem 2-1 dla Podbeskidzia. Już w 1.min Korzym z Korony władował gola w akcji sam na sam jednak nie nacieszyli się długo bo już w 4.min gola strzelił Sikora po dośrodkowaniu Tchomera Neglika. Mecz był emocjonujący. Często było widać akcje które o mało nie kończyły się golami. Wreszcie a dokładniej w 79.min Tchomer władował dziwnego gola z 20 metrów, bez rozbiegu. Widocznie bramkarz Korony dał się zaskoczyć. Wszystko szło dobrze aż do 89.min kiedy to Tchomer sam z siebie padł na murawę a potem... już nic nie zobaczył.
2 dni potem.
Tchomer w końcu się obudził.
- Budzi się. - usłyszał głos i zobaczył lekarza Podbeskidzia.
- Gdzie ja jestem? - zapytał zdezorientowany Tchomer. Nie wiedział gdzie się znajduje.
- W punkcie medycznym Podbeskidzia. Zemdlałeś. Znamy też tego powód. - mówi ten lekarz.
Tchomer dziwnie się czuł. Nie wiedział co się dzieje. Głowa go bolała.
- Jaki powód? - zapytał nagle.
- Nie wiem jak to powiedzieć. - mówi lekarz i zamyślił się - Powiem ci że po prostu że nie możesz grać całego meczu bo za szybko się męczysz z jakiejś przyczyny którą staramy się wyjaśnić. - nagle mówi.
CDN

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Czw Sie 29, 2013 6:34 pm

(przepraszam że nie dawałem ale nie miałem weny)
Rozdział 7
,,Zawieszenie''
Już dużo czasu minęło od 3 kolejki a Tchomer Neglik jak zwykle zaczynał na ławce. W końcu 16.kolejka w której grali z Widzewem zakończyła się fatalnie. Tchomer wszedł i już po 3 minutach sfaulował Eduardsa Visnakovsa za co został ukarany czerwoną kartką. Tchomer zszedł smutny.
- Po co ja go faulowałem? - pomyślał smutny a w dodatku wkurzony Tchomer.
Przebrał się i usiadł na trybunach. Nagle Staroń z główki strzelił gola po dośrodkowaniu wykonującego rzuty wolne. Mecz był po stronie Widzewa choć do Podbeskidzie było faworytem. Nagle w 87 minucie Visnakovs kopiąc piłkę z 25 metrów zaskoczył Zajaca i tak to mecz zakończył się przegraną 3-0 Podbeskidzia.
Tchomer wrócił do domu i usiadł załamany.
- Coś jest ze mną ostatnio nie tak. Zaczęło się to od 14. kolejki w której graliśmy z Śląskiem. Nie potrafiłem strzelić gola. Powtórzyło się to w następnej kolejce w której graliśmy z Cracovią. 3 raz stało się to w 1/8 pucharu Polski kiedy graliśmy z Górnikiem Zabrze. - myślał zdziwiony ostatnimi wydarzeniami Tchomer.
17.kolejka Ekstraklasy. Stadion w Bielsko-Białej. Mecz Podbeskidzie-Śląsk.
Widać że Wodeckiemu wraca forma bo już w 2.min strzelił gola a już w 10.min powtórzył to. Ogólnie Śląsk prawie wcale nie atakował kiedy w końcu Cetnarski strzelił gola w 69.min, jednak Sokołowski dołożył gola w 89.min.
- Coś tu nie pasuje. Muszę się dowiedzieć tylko, co. - pomyślał Tchomer z trybun które się oczyszczały. Po chwili Tchomer też wstał i ruszył do wyjścia.
(dziś na spokojnie. Proszę śmiało oceniać i jeśli zauważycie błąd lub chcecie pytać o coś to śmiało. Wink)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Nie Wrz 01, 2013 8:53 am

Rozdział 8
,,Mecz po tylu dniach''
Była 18.kolejka Ekstraklasy a Podbeskidzie grało z Lechem Poznań. Była 46.minuta a wynik to 1-1. W końcu była zmiana jednak nie była to zmiana Tchomera z Wodeckim a Wodecki zostaje zmieniony z Sikorą.
- Jak się siedzi? - zapytał Wodecki który usiadł przy Tchomerze.
- Nudno. - odpowiedział.
W końcu dosłownie pod koniec Sikora wbił gola z 20 metrów.
Mijały dni a Tchomer nie grał. W końcu trener wpuścił Tchomera w 50.minucie na pierwszy mecz finału Pucharu Polski z Legią. Było 2-1 dla Legii. Komentator mówi:
- Tchomer powraca na mecz. Podbeskidzie robi atak pozycyjny. W końcu Tchomer przyjmuje podanie Sokołowskiego i strzela a piłka mija o cal słupek jednak zewnętrznej strony. Widać że forma mu nie spadła. Dusan Kuciak lutuje w boisko jednak piłkę zdobywa Sokołowski który podaje na skrzydło do Sikory. Nagle Sikora dośrodkowuje do Tchomera który jest sam na sam z Kuciakiem. Tchomer nagle podbija piłkę nad Kuciakiem i GOL!!!!! - Kibice Podbeskidzia są szczęśliwi. Legia jednak się nie poddaje i Saganowski wybiegł sam na sam z Zajacem który chwycił piłkę a Saganowski wywalił się o jego ręce. Sędzia gwizdnął. Był to koniec meczu.
- Niezły powrót. - mówi przechodzący Kosecki z Legii obok Tchomera.
- W końcu się udało. Powróciłem. - pomyślał szczęśliwy Tchomer i też ruszył do szatni.
(mam nadzieje że się podobało. Proszę oceniać a jeśli macie pytania to proszę pisać)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Nie Wrz 01, 2013 9:22 am

(Wiem że za szybko ale zostały tylko 2 albo 3 rozdziały więc oto jeden z nich)
Rozdział 9
,,Oczekiwanie''
Już za 2 godziny Tchomer miał grać w drugim meczu finału pucharu polski a przed bramą domu Tchomera stali reporterzy.
- I jak ja mam przejść? - pomyślał Tchomer lekko zdziwiony czemu oni tak stali. Nagle zobaczył śmieciarzy z drugiej strony. Tchomer się uśmiechnął.
- Mam plan. - pomyślał i wyszedł tylnymi drzwiami.
- Ej, chłopaki zrobicie coś dla mnie? - zapytał ich Tchomer.
Po 2 minutach śmieciarze odjechali i po chwili zaparkowali by zabrać śmieci spod biura menagera Podbeskidzia. Po chwili Tchomer zeskoczył i zdjął strój śmieciarza.
- Dziękuję wam. - powiedział szczęśliwy że przechytrzył dziennikarzy i dał śmieciarzom w podziękowaniu swój autograf. Po chwili pobiegł do menagera i zapukał w drzwi.
- Proszę. - uslyszał głos menagera i Tchomer wszedł.
- Witam. Czy mogę pana poprosić by wpuścił mnie pan dopiero w 65.min a nie jak wcześniej w 45.minucie? - zapytał Tchomer.
- Słucham? Chyba pierwszy raz u ciebie słyszę że chcesz grać krócej. - powiedział zdziwiony menager. Tchomer wiedział że menager się zdziwi.
- To jak? - zapytał ponownie Tchomer.
- No dobrze. Jak chcesz. - powiedział menager.
- Dziękuję. - powiedział Tchomer i wyszedł.
(mam nadzieje że się podobało)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   Pią Wrz 06, 2013 8:42 pm

Rozdział 10
,,Mecz o puchar''
- Witamy państwa, dziś finał pucharu polski między Legią Warszawa a Podbeskidziem Bielsko-Biała, poprzedni mecz skończył się wynikiem 2-2 a wszystko dzięki Tchomerowi Neglikowi. - mówi komentator. W końcu mecz się zaczął.
- Saganowski rusza i podaje na lewe skrzydło... Do Dwaliszwiliego. Ten dośrodkowuje i... FAUL. KARNY. - wykrzyknął nagle komentator. Dwaliszwili położył piłkę do ,,jedenastki'' nagle usłyszano gwizdek, Dwaliszwili strzela i... GOLLLL!!!!
- Cholera. - pomyślał Tchomer.
W tej połowie przeważała Legia która nie dawała wytchnąć defensywie Podbeskidzia. W końcu w 44.minucie Wodecki wyszedł sam na sam i spróbował przelutować Dusana Kuciaka jednak piłka poszła nad bramkę. W końcu ta żenująca wręcz połowa się skończyła.
- Tchomer, zmiana planów. - powiedział trener do Tchomera. Tchomer się zdziwił.
- Wchodzisz wcześniej. - dodaje. Tchomer zmienił strój na strój Podbeskidzia.
- Ciekawe co trener planuje. - pomyślał Tchomer zdziwiony tą sytuacją. Przecież miał wejść w 65.minucie.
W końcu rozpoczęła się druga połowa. Legia znów przeważała. Nagle Kosecki wybiegł prawie sam na sam gdyby nie Dancik który powstrzymywał go i sparował strzał który poszedł jakby lutął i Zajac chwycił piłkę w ostatniej chwili bo Radovic już próbował ją wygłówkować. Nagle w 49.minucie Saganowski strzelił z dystansu w lewy dolny róg bramki tak mocno że zaskoczył Zajaca i strzelił gola.
- Jak na razie w Podbeskidziu starają się tylko Wodecki i Zajac. - mówi komentator. Nagle doszło do akcji sam na sam kiedy nagle Sokołowski sfaulował Dwaliszwiliego w polu karnym.
- Drugi karny. Podbeskidzie w coraz gorszej sytuacji. - powiedział komentator nagle.
Dwaliszwilii ustawił piłkę. Zajac stanął.
- Jeśli teraz strzelą to koniec. - wystraszył się Tchomer i stanął dość nerwowo na swoim miejscu. Stadion umilkł. Tchomer słyszał tylko bicie swojego serca. Nagle Dwaliszwili strzelił i... Piłka potężnie odbiła się od poprzeczki i poszła prosto do nogi Tchomera. Zauważył Wodeckiego.
- ŁAP!!!!!! - wykrzyknął Tchomer i lutnął z całej siły do Wodeckiego.
- Niesamowite. Legia zapomniała o obronie i Wodecki jest sam na sam. - mówi dosć zaskoczony komentator. Wodecki nagle lutnął nad Dusanem Kuciakiem jednak tym razem piłka weszła dosłownie pod poprzeczką. Na trybunach nawet z boiska było słychać ,,GOLLLL'' w wykonaniu kibiców Podbeskidzia.
- Podbeskidzie wraca do gry!!!! - krzyczy komentator.
Teraz Podbeskidziowi jakby wyrosły skrzydła. Nagle Tchomer strzelił z całej siły i trafił w okienko.
- 2-2!!!!! - krzyczy komentator.
- Tak!!! Chłopaki, walczmy o 3 gola. - wykrzyknął Tchomer z radości do kolegów.
Szybko odebrał piłkę Saganowskiemu kiedy nagle wybiegł przed niego Kosecki i zabrał mu piłkę. Tchomer odwrócił głowę i po chwili ciałem zawrócił za Koseckim. Nie było to trudne bo Tchomer miał nadludzką szybkość. Po chwili wziął piłkę kiedy nagle Rzeźniczak podciął go i Tchomer wywalił się na plecy z takim impetem że ledwo coś widział przez takie rozmazania. Sędzia gwizdnął i bez wątpliwości dał zawodnikowi Legii czerwoną kartkę. Podbiegł Wodecki.
- Żyjesz? - zapytał.
- Tak. - odpowiedział Tchomer. Rozmazania mu znikły. Nagle Wodecki wystawił rękę a Tchomer chwycił ją i z pomocą Wodeckiego wstał.
- Masz. - mówi i daje Tchomerowi piłkę. Teraz wszystko było w jego rękach.
Kibice Podbeskidzia skandowali ,,Tchomer, Tchomer'' i w końcu dojrzał błąd w formacji murka i po chwili gdy sędzia gwizdnął Tchomer podkręcił z taką siłą że Kuciak nawet nie zdążył nawet wyskoczyć.
Piłka była w bramce. Było 3-2.
- Niewierze. - pomyślał Tchomer i padł z wrażenia na kolana. Nagle wszyscy zawodnicy Podbeskidzia pobiegli do niego i rzucili się na niego z radości. Podbeskidzie wygrało puchar polski.
Nagle Zajac wział puchar.
- Wygraliśmy. - mówi i podniósł go. Kibice pogratulowali.
Koniec (pod warunkiem że mam dać lekką zapowiedź co będzie w 2 części jeśli do niej dojdzie)

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: ,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka   

Powrót do góry Go down
 
,,Piłkarz 1: Narodzenie gwiazdy'' - książka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zaplecze :: Pogaduchy :: Twórczość-
Skocz do:  
strzałka do góry