IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      
CalendarCalendar
The most tagged members
The most tagged keywords
Keywords
Zmiana konta




Share | 
 

 Pokemon (książka Filipa)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Pokemon (książka Filipa)   Nie Kwi 28, 2013 11:09 am

Rozdział pierwszy
Początki bywają różne
Pewnego słonecznego dnia, młody trener o imieniu Filip szedł do profesora Oaka po swego startera. Z jednej strony otaczał go las, z drugiej leniwie płynęła rzeka, po niebie wolno sunęły chmury. Filip rozmyślał którego z trzech starterów wybrać: trawiasto-trującego Bulbazaura, ognistego Chnmandera czy wodnego Sqirtila, gdy wtem z lasu rozległ się huk, a na drogę wyleciał nieprzytomny Pilniken*, zaraz za nim na drodze pojawił się rozwścieczony Rajchu. Młody trener wziął rannego pokemona na ręce i zaczął uciekać w kierunku centrum pokemon. Rajchu oddalił się w tym czasie w głąb lasu.
Filip tym czasem dotarł już do centrum pokemon siostra Joy od razu zajęła się pilnikenem. Filip od około dziesięciu minut siedział w poczekalni, dobrze wiedział że powinien być już u prof. Oaka, ale musiał zaczekać na pilnikena… coś nie pozwoliło mu wstać więc siedział tam i czekał…
-Witaj Filip-rozległo się nagle za jego plecami, Filip odwrócił się i ujrzał profesora Oaka.
-Dzień dobry.
-Dlaczego nie przyszedłeś do mnie martwiłem się że coś ci się stało.
-Mi nic się nie stało, ale idąc do pana spotkałem rannego pilnikena musiałem mu pomóc więc przyniosłem go tu a teraz na niego czekam.
-Hmm… rozumiem.-w tym momencie otworzyły się drzwi do gabinetu siostry Joy i wyskoczył z nich mały stworek w kształcie walca w kratkę, z przodu i z tyłu zakończonym ostrosłupem biegł w stronę Filipa na czterech kanciastych łapkach cały był brązowy, był to oczywiście pilniken, którego kilkanaście minut temu Filip uratował przed Rajchu. W drzwiach pojawiła się siostra Joy.
-A, to ty przyniosłeś tego pilnikena, jest już zdrowy możesz go zabrać- oświadczyła lekarka.
-Dziękuje, ale to dziki pokemon-odpowiedział Filip.
-Więc to zmień- rzekł Oak podając mu pokeball.
-Naprawdę? Więc co pilniken zostaniesz moim pokemonem?
-Pil! pilniken!- krzykną radośnie pokemon po czym filip dotkną jego głowy ballem, ten chwile migał lecz po chwili przestał to był znak że pilniken jest złapany.
Niedługo później Filip miał już pięć pokeballi i pokedex czyli podstawowe wyposażenie trenera.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar


Male

Liczba postów : 5950
Szacunek na dzielni : -1

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Nie Kwi 28, 2013 11:14 am

Rajchu ? Sqirtle ? Co to jest ?
Już wiem że masz wymyślone ale chyba te piszę się Raichu i Squirtle...
6/10....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Nie Kwi 28, 2013 11:16 am

sory tego word nie poprawi a ja nie pamiętam niestety pisowni nazw pków. ale miło że ogarniasz o kogo chodzi XD

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
kubala2091

avatar


Male

Liczba postów : 505
Szacunek na dzielni : 1

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Nie Kwi 28, 2013 11:29 am

Ciekawa te nazwy troszkę drażnią ale ujdzie 8/10 na dobry początek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Pon Kwi 29, 2013 10:32 am

Rozdział drugi
Polowanie
-Pilniken, dziś wybierzemy się do lasu, jak tylko złapiemy drugiego pokemona do drużyny wybierzemy się do marmori po pierwszą z ośmiu odznak które musimy zdobyć, żeby dostać się do ligi Kanto. Co ty na to?- pilniken ochoczo przytakną.
Nie długo później Filip wraz z Pilnikenem na ramieniu wędrował przez gęsty piękny las. Nagle pośród drzew zauważył pidgeya.
-Co to jest za pok?- spytał sam siebie Filip wyciągając pokedex.
-Pidgey pokemon wróbel, jest raczej pokojowy, często woli sypać w przeciwnika piaskiem niż walczyć- rozległo się z urządzenia.
-Hmm… złapmy go do boju pilniken!- krzykną trener. Pilniken na tę komendę wyskoczył naprzeciw poke-wróbla.- atakuj akcją!- krzykną Filip, pilniken z impetem rzucił się na przeciwnika lecz ten zrobił unik i skontrował stalowym skrzydłem.- nie poddawaj się pilniken! Nasienny pocisk!- tym razem pilniken trafił, a pidgey zaczą spadać w dół, pomimo to sprawnie wylądował, a następnie użył podmuchu wiatru.-unik!- pilniken wskoczył na pień pobliskiego drzewa, pidgey natomiast zaatakował powietrznym asem- jeszcze raz unik!- pilniken zeskoczył z drzewa, a pidgey uderzył w pień i oszołomiony spadł na ziemię- naprzód pokeball!- pokeball upadł na ziemię migając, po krótkiej chwili napięcia pidgey był już złapany.
Wracając do domu Filip rozmyślał nad strategią do walki z Brockiem liderem Sali w marmori
-Stawaj do walki!- usłyszał nagle obcy głos, za nim stał nie wysoki chłopak w jego wieku, miał brązowe włosy, plecak i kilka balli na pasku- nazywam się Marcin, walcz jeśli masz odwagę!- powiedział nieznajomy
-Więc walczmy, ale 2 vs2 bo więcej poków nie mam.
-eh… zgoda więc walcz charmander- krzykną Marcin.
-Charmander tak… Pidgey pokaż się.
-miotacz płomieni!- rozkazał Marcin.
-Unik i kontra stalowym skrzydłem!- odpowiedział Filip
-Stalowy ogon!- swym atakiem charmander odbił Pidgeya w bok
-Zawróć i powietrzny nóż!- tym razem poke-wróbel trafił.
-Kontratakuj miotaczem płomieni.
-Nic z tego burza piaskowa!- na całym polu bitwy zaczął unosić się piasek- leć w górę- charmander oczywiście spudłował- a teraz powietrzny as- charmander runą nieprzytomny na ziemię.
-Powrót- rozkazał Marcin- teraz ty Raichu- piorun! –Pidgey został trafiony i legł nie zdolny do walki.
-Eh… trudno dobże ci poszło, twoja kolej pilniken! Nasienny pocisk!
-Unik i elektro akcja!- pilniken odleciał kilka metrów w tył.
-Wstawj pilniken! Użyj akcji!
-Unik!
-Nasienny pocisk!- tym razem trafił.
-Wal stalowym ogonem!
-Unik i akcja!- trafiony- nasienny pocisk!- znów trafiony jednak nie robi to na Raichu wrażenia.
-Raichu użyj elektro kuli!- tym razem raichu trafił- a teraz piorun!- pilniken padł na ziemie nieprzytomny.
-Powrót, trudno tym razem przegrałem- stwierdził Filip z zawodem w głosie.
-To było wiadome od początku- odparł Marcin.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Pon Kwi 29, 2013 12:04 pm

Nie wiem czemu, ale mi się po prostu nie podoba. Nie ma...tego czegoś. W walce może powinny być dokładniejsze opisy danej sytuacji? Albo czytanie pokemonów to nie moja działka :p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mike

avatar


Male

Liczba postów : 11521
Szacunek na dzielni : -2
Age : 17

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Pon Kwi 29, 2013 1:07 pm

A może byś napisał jaki typ ma ten ''Piknkiel'' Lub narysował?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar


Male

Liczba postów : 5950
Szacunek na dzielni : -1

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Wto Kwi 30, 2013 7:15 pm

Popieram Mike Wink
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Wto Kwi 30, 2013 7:24 pm

niedługo to podam ale dziś nie miałem jakoś ochoty pisać jutro coś poczynie

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Sro Maj 01, 2013 1:02 pm


_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Czw Maj 02, 2013 11:19 am

Rozdział Trzeci
Wyruszamy!
Następnego dnia rano Filip był już spakowany i zmotywowany, zabrał wszystko co niezbędne i wyruszył do sali w Marmori. Mniej więcej w południe razem z Pidgeyem i Pilnikenem zrobił sobie przerwę na obiad na skraju lasu, gdy odpoczywali po posiłku Pidgey spostrzegł krzak pysznych jagód, Filip i Pilniken razem ze znalazcą zaczęli pałaszować jagody, nagle z krzaków wyskoczył Squirtle popatrzył na Filipa i jego drużynę i wskoczył z powrotem w krzaki, nagle zza nich rozległ się głos:
-Squirtle o co chodzi? Co tam zobaczyłeś?- zza krzaków wyszedł nieznajomy trener, a obok niego pewnie kroczył Squirtle.- Cześć, jestem Robert- przedstawił się nieznajomy.
-Witaj, ja jestem Filip. Co tu robisz?
-Właśnie jestem w trakcie podróży po tym regionie, chce zdobyć osiem odznak i wystartować w Lidze kanto.- oświadczył Robert.
-To tak jak ja- odpowiedział Filip.
-Hmm… to twoje pokemony?- spytał Robert wskazując Pidgeya i Pilnikena.
-Tak, domyślam się że ten Squirtle jest twój masz jeszcze inne pokemony?- zapytał zaciekawiony Filip.
-Jeszcze nie… ale to się nie długo zmini!- odpowiedział dumnie trener.
-Sqir Sqir!- poparł swego trenera poke-żółw.
-Hej to może wyruszymy razem?- spytał Filip.
-OK, ale może najpierw walka co?
-Zgoda!- entuzjastycznie odpowiedział Robert.
Chwilę później obaj trenerzy stali naprzeciw siebie.
-Squirtle walczymy!- krzykną Robert.
-Pilniken do boju!
-Użyj armatki wodnej!
-Unik, a potem akcja!
-Ochrona!- pilniken nagle odbił się do tułu.
-Co jest?- spytał zaskoczony Filip.
-Ha, ochrona otacza Squirtile czymś w rodzaju pola siłowego!
-A niech to, nasienny pocisk!
-Armatka wodna!- dwa ataki zderzyły się niwelując się nawzajem.
-Szybki zwrot!- Squirtle schował się do skorupy która zaczęła błyskawicznie wirować i lecieć w stronę pilnikena. Filipa zamurowało.
-Unik i nasienny pocisk!- otrząsnął się Filip. Squirtle został trafiony.- Akcja!
-Strumień wody!- dwa pokemony zderzają się i równocześnie padły na ziemię…
-Remis!- krzyknęli obaj trenerzy jednocześnie.
-Żyjesz Squirtle?
-Sqi!
-A ty Pilniken?
-Pilni pil!
-No przyznaje nieźle walczysz Filip- pochwalił rywala Rober.
-Ty też szybki zwrot twojego Squirtile mnie zaskoczył.
-Dzięki, długo nad nim pracowaliśmy- odrzekł Robert z dumą. Oboje ruszyli w stronę Marmori…

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Czw Maj 02, 2013 12:23 pm

Takie to nijakie. Większość opowiadania to dialog. Może jakieś opisy? Uczucia, zachowania, piękno przyrody, otoczenia? Bez tego jest to takie suche, nudne. Spróbuj popracować też nad powtórzeniami :P
Powrót do góry Go down
kuba03065

avatar


Male

Liczba postów : 6717
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Sob Maj 04, 2013 11:35 am

hm dopiero 3 rozdział i bardzo prawdopodobne że się jeszcze to rozkręci. na razie daję 6/10 ale na pewo będzie lepiej, tylko mnie korci pytanie:
czy mi się wydaje i czy w ,,-Hej to może wyruszymy razem?- spytał Filip.
-OK, ale może najpierw walka co?
-Zgoda!- entuzjastycznie odpowiedział Robert.'' nie ma błędu? bo w tej zgodzie chyba powinien powiedzieć filip, gdyż to robert chyba pytał o walkę, ale mogę się mylić.

_________________
Moja karta postaci: KP
Mój box: Box

,,Turcy chcieli dowalić Wiedniowi, ale to Sobieski dowalił Turkom'' - mój komentarz po zobaczeniu trailera filmu ,,Bitwa pod Wiedniem''.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Sob Maj 04, 2013 11:40 am

eee... chyba się machnołem... kij z tym :]

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
filipafan111

avatar


Male

Liczba postów : 1
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   Nie Lis 03, 2013 2:16 am

Kiedy następny rozdział
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokemon (książka Filipa)   

Powrót do góry Go down
 
Pokemon (książka Filipa)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zaplecze :: Pogaduchy :: Twórczość-
Skocz do:  
strzałka do góry