IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Sierpień 2017
PonWtoSroCzwPiąSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
Zmiana konta




Share | 
 

 Blackthorn City

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Blackthorn City   Sro Sty 22, 2014 3:44 pm

Ostatnie miast do, którego każdy trener powinien przybyć. Obowiązkowo! Znajduje się tu pewien człowiek uczący Startery, każdego z regionów unikatowych ruchów - Frenzy Plant, Blast Burn i Hydro Cannon, oraz wszystkie smoki - Draco Meteor. Oczywiście, za drobną opłatą. W mieście możemy kupić wiele przydatnych przedmiotów. Znajduje się tu ostatnia i najtrudniejsza do pokonania sala pokemonów smoków. Jej liderką jest Clair, a trenowane przez nią Dragonairy uważa się za niepokonane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 4:38 pm

Cudny.. Zimowy dzień. Nigdy przedtem nie widziałem, by w Blackthorn City zima mogła być tak piękna. Cóż, w końcu to miasto należy od wieków do smoków. Taka pogoda to dla nich koszmar.
Opuściłem swój stary dom i udałem się w kierunku Dragon's Den. Rodzice pewnie jak zwykle, będą się głowić gdzie się podziałem. Ale szczerze mnie to nie obchodzi. Co z tego, ze u nich mieszkam, skoro czuję się tam jak więzień? Nawet nie przyznałem się, ze posiadam Inkaya. Pewnie zaraz zaczęli by robić mi jakieś wykłady na temat zagrożenia, jakby zapomnieli, że nie jestem dzieckiem, tylko dorosłym człowiekiem i wiem co robię. Powoli zaczynał padać śnieg, więc nałożyłem na głowę kaptur i sięgnęłam do kieszeni po kulkę, w której przebywała moja przyjaciółka.
- Inkay... Dawno się nie widzieliśmy. - oj tak.. Musiała tam przesiedzieć kupę czasu. Drugiej wycieczki zorganizowanej przez moich starych do Kanto chyba nie przeżyjemy.
- Chcesz się wybrać do Dragon's Den? - spytałem, spokojnym i przy okazji obojętnym głosem. W sumie, jak bym się nie starał, zawsze taki jest. Tylko gdy strzeli mi coś do łba, mówię jak popapraniec i szaleniec zarazem. Ale.. To tylko, wtedy gdy odezwie się moja mroczna strona. Wtedy tylko Inkay umie mnie uspokoić. Jednak nie zawsze jej to wychodzi.
Wziąłem ją na ręce, by przypadkiem nie zmarzła. Nie chcę by coś jej się stało. To moja jedyna przyjaciółka i jedyna osoba na świecie, która mnie rozumie.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 4:49 pm

To fakt, było to miasto smoków, no, ale nic nie powstrzyma natury. Śnieg delikatnie prószył, a słońce oświetlało go zimnymi promieniami, które odbite od małych kryształków, leżących na ziemi i zwiewanych z miejsca na miejsce przez wiatr, nieznacznie raziły cię w oczy. Inkay wzdrygnęła się gdy tylko opuściła wnętrze pokeballa. Chętnie wskoczyła na twoje ręce i wtuliła się w ciebie, dopiero wtedy odpowiedziała na twoje pytanie potwierdzającym skinieniem główki, które to z pewnością znaczyło "tak".

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 4:59 pm

- Przy mnie nie zmarzniesz.. - zapewniłem ją cichym, spokojnym i przyjemnym głosem. Nie zdziwiłem się widząc, że zgadza się na pójście tam. W końcu od dziecka uwielbialiśmy to miejsce. Gdy jeszcze nie posiadałem dostępu do Pokeballi, Inkay zawsze czekała tam na mnie, a gdy się zjawiałem bawiliśmy się. To były piękne czasy, gdy byłem jeszcze normalnym dzieckiem. Nie wiem co mi się stało. Ale pewnego dnia, wszystko zaczynało mnie drażnić, nie postrzegałem świata w tych, pięknym barwach jak dawniej.. Wszystko było dla mnie szare i bez znaczenia. Od tamtego zdarzenia, mam problemy ze zrozumieniem ludzi.. A raczej bardziej mnie drażnią i nawet ich nie słucham. Może kiedyś uda mi się być takim samym, radosnym chłopcem jak kiedyś.
- Inkay? Co chciałabyś zrobić? - spytałem. Może tak jak kiedyś, uda mi się zrozumieć co do mnie powie. Kiedyś przynajmniej mi się udało. Wtedy rozmawiałem z nią jak z człowiekiem. Czyż to nie piękne? Móc zrozumieć co powie do ciebie pokemon? To jak dar.. Jednak od wielu lat, nie potrafiłem zrozumieć jej słów. I to właśnie od czasu mojej zmiany... Może jednak uda mi się ją zrozumieć? Czy przez tę zmianę, odepchnąłem od siebie swoje stare ja? Przydałby się ktoś kto mi to wytłumaczy..
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 5:09 pm

Niestety, nie było tu żadnych psychologów, psychoanalityków, ani nawet pedagogów. Właściwie to poza tobą i twoją małą przyjaciółką, nie było tu nikogo. Ludzie pochowali się w barach, restauracjach i własnych domach przed zimnem które całkiem już zamroziło ci nos i uszy, wyraźnie czułeś je na twarzy. Ubrania chroniły przed zimnem resztę ciała, ale na pewno nie będą tego robić wiecznie, zwłaszcza w nocy, kiedy temperatura z obecnego -19° celcjusza do jakiś -20 ileś tam... Inkay wzruszyła mackami, takim zupełnie ludzkim gestem, na znak że nie ma koncepcji czym moglibyście się zająć.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 5:20 pm

- Może w środku coś nam wpadnie do głowy.. - mruknąłem. Lubię taką pogodę. Normalnie ludzie z tego miasta są jak smoki. Za żadne skarby nie wychodzą z domu podczas takiej zimnicy. Dla nich to jak uderzenie Lodowym Promieniem. Ja tam lubię gdy jest zimno. Wtedy czuje, że żyję!
Rozpiąłem kurtkę, i w prawej jej części ukryłem swoją Inkay, by dodać jej dodatkowego ciepełka. Nie chcę by zamarzła. W sumie, zawsze może ukryć się w Pokeballu, ale decyzja należy do niej.
W sumie i ja nie miałem pomysłu co robić. Na zabawę jestem za stary. Smoków tam nie znajdziemy, a na trening za zimno. Nie chcę by się przeziębiła. W środku jednak powinno być cieplej. W końcu to dom smoków. Więc, raczej na pewno jest tam cieplej niż na zewnątrz.
Szybkim krokiem ruszyłem w kierunku wejścia do Dragon's Den. W sumie, przecież tam są nie tylko smoki. Kto zabroni innym pokemonom spędzać tam czas?
- Inkay.. Co powiesz na szukanie nowych podopiecznych?.. - spytałem ją. Jeśli sama nie zechce szukać jakiś pokemonów, to nie będzie jej zmuszać.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 6:11 pm

Dość szybko zbliżaliście się do miejsca gdzie mieszkało mnóstwo smoków. Inkay ucieszyła się na propozycję szukania nowych pokemonów, widzieliście już wejście do owej smoczej groty *jeśli dobrze pamiętam jak to wyglądało w grze*. Z wnętrza tego miejsca biło ciepło, z pewnością również było tam zimno, ale tak samo pewne było to że jest tam cieplej. Inkay wyleciała z pod twojej kurtki i poleciała przodem, chyba też nie lubiła zimna. Już miałeś przekroczyć wejście, kiedy ujrzałeś coś co cie zaskoczyło. Przy skale leżała... głowa Trapincha!

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 6:59 pm

(dobrze gadasz .3.)
Dragon's Den. Miejsce gdzie tak chętnie przesiadywałem. Dawno mnie tu nie było. Inkay z resztą, też dawno tu nie była.
Od razu zrobiło mi się cieplej. I od razu mi się to nie spodobało.. Wolę gdy jest zimno! Tak jak wspomniałem, wtedy się czuje, że żyje!
- Inkay. Zaczekaj. - powiedziałem trochę głośniej do swojej podopiecznej. Może i znali to miejsce, ale to nie znaczy, że trzeba tam lecieć prosto na złamanie karku.. Czy jak to się mówiło.
- Co to do diaska jest?.. - spojrzałem na głowę Trapincha bez większego wysiłku z krzyczeniem rzeczy typu "Na Lucyfera!" czy "Matko potępiona!".. Po co to w ogóle krzyczeć? I tak i tak nie ma to znaczenia.. Chwyciłem pierwszy lepszy patyk i przykucnąłem, po czym szturchnąłem głowę patykiem..
- To coś żyję? - zastanawiałem się.. Oby to nie były pozostałości prawdziwego pokemona..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 8:57 pm

Szturchnęłaś głowę, a głowa lekko uchyliła pyszczek, szczęki... czy co tam ten pok za posiada. Tranpinch spojrzał na ciebie zbolałym wzrokiem i jęknął coś swoim językiem, to coś chyba oznaczało prośbę o uwolnienie go, no, ale z czego? Przecież nie wytrzaśniesz mu reszty ciała tak z powietrza. Inkay podeszła do niego *czy tam podleciała* i zgarnęła trochę śniegu, teraz to zobaczyłaś, to nie była tylko głowa, to był cały pokemon, a raczej pokemon z tułowiem przygniecionym przez dość spory głaz. Biedny pokemon, to typ ziemny, a ten typ w przeciwieństwie do ciebie nie znosi dobrze zimna, w dodatku ten głaz z pewnością sprawiał mu mnóstwo bólu, no i nie wiadomo jak długo tu leży, mógł tak głodować kilka dni...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 9:41 pm

Jak on się tu znalazł? Powinien siedzieć, w środku, a nie pałętać się po dworze gdy jest tak zimno. Przecież, Trapinch nie jest pokemonem Lodowym, tylko Ziemnym.
- Się wpakowałeś.. - powiedziałem i chwyciłem za głaz. Bez względu na wszystko, chcę mu pomóc. Przecież, nie zostawię go tu samego, na pastwę losu. Kto wie ile tu już leży?
- Sam się tak urządziłeś? Czy to ktoś ciebie tak wkopał? - spytał pokemona, starając się zdjąć z niego głaz..
- Inkay, pomóż mi proszę.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 10:02 pm

Pokemon chciał coś odpowiedzieć, ale głowa opadła mu ciężko na ziemię, szczęka zamknęła się z cichym trzaskiem, a powieki szybko opadły na oczy. Inkay rzucił się do skały, próbowała ją podnieść, ale jej nie wychodziło, tobie też. Kamień był hol... holendersko ciężki i nie unieślibyście go sami, to było pewne. Inkay wymyśliła coś innego, zaczęła dziobać ten głaz tuż za głową ziemnego stworka, powoli odłupywała kolejne małe kamyczki i wydrążała małą dziurę w tym wielkim głazie.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 10:06 pm

- Doskonały pomysł Inkay. Postaraj się tak dziobać najdłużej jak możesz. - pochwaliłem swoją podopieczną, za ten całkiem dobry pomysł. Nie miałem zamiaru stać i patrzeć jak ona się męczy. Jeśli zaraz nie uda nam się tego kamulca odwalić, Trapinch może marnie skończyć. Nie chcę mieć kolejnej niewinnej duszyczki na sumieniu.. Zacząłem rozglądać się za jakimś kamieniem. Przy odrobinie szczęścia, jeśli będę nim dostatecznie mocno uderzał, powinien odłupywać kawałki głazu tak samo jak dziobanie mojej kałamarnicy.
- Trapinch wytrzymaj proszę.. - szepnął.. Gdy tylko dorwał jakikolwiek kamień, zaczął nim uderzać o głaz. Im szybciej go usuną tym lepiej.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 10:22 pm

Przez kilka minut rozbijaliście w ten sposób ten kamień, wszystko szło nieźle, ale niespodziewanie zjawił się obcy osobnik. Białe futro, sople na szyi, wielki pokemon niedźwiedzio podobny, skojarzyłeś sobie że pochodzi z Unovy, ale nie kojarzyłeś nazwy. Nie wyglądał na przyjemniaczka. Stał na czterech łapach i spoglądał na was spode łba. Chwilę tak tkwiliście, aż w końcu nieznajomy podniósł się na tylne łapy i ryknął tak że dreszcze przebiegły ci po plecach, Inkay spojrzała na niego jakby już leżał pokonany i to pokonany przez nią.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 10:32 pm

- Beartic.. - dreszcze przeszły po moich plecach. Ten niedźwiedź.. Co on tu robi? Nie powinien zbliżać się do miejsca świętego jakim było Dragon's Den.
- Inkay. Masz zająć się rozłupywaniem głazu. To rozkaz. - oznajmiłem surowym tonem. Nie pozwolę jej z nim walczyć. Nic z tego. To zbyt ryzykowne, nawet jeśli paliła się do niej...
- Ja go odciągnę. Ty masz pomóc Trapinchomi. Zrozumiałaś? - spojrzałem na nią surowym spojrzeniem i nawet nie czekałem na odpowiedź.. Pobiegłem w kierunku przeciwnym od wejścia do Smoczej Świątyni, zacząłem wymachiwać rękami.
- Ej! Ciemna maso! Tutaj jestem! - w tym momencie rzuciłem w niego trzymanym kamieniem. Mam w nosie, to, że mogę zginąć. Chcę ratować Trapincha. Zrobiłem w życiu tak wiele złych rzeczy.. Więc jeśli zginę nic to nie zmieni.. Dalej będę tym samym, chłopakiem o czarnych myślach i o zabójczym drugim ja.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sob Lut 01, 2014 10:50 pm

W twoją stronę poleciał lodowy promień, przygotowałaś się na bliskie spotkanie z tym atakiem, ale Inkay zignorowała twoje polecenie. Dosłownie rozdziobała lodowy atak, było to dość niezwykłe, ale zadziałało! Rzuciła się na przeciwnika i chyba chciała go zadusić, ale trafiła na sople. Niedźwiedź spojrzał na nią z irytacją. Ta z kolei spojrzała na niego znudzonym, a jednocześnie pełnym euforii walki spojrzeniem i uderzyła go dziobaniem w dół pyska odrzucając mu łeb w tył. Lodowy pokemon oddał slashem.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Nie Lut 02, 2014 2:17 pm

- Inkay! Mówiłem, że masz z nim nie walczyć! - krzyknąłem, pełnym złości głosem. Dlaczego to zrobiłaś! Mówiłem jasno, masz pomóc Trapinchowi, a nie zajmować się walką z tym niedźwiedziem!
Nie jest dobrze.. Znów zaczyna przepełniać mnie złość.. Jeśli tego w porę nie powstrzymam, kto wie co zrobię?
- Inkay.. - wymówiłem przez zaciśnięte zęby. - Masz, przestać z nim walczyć. Ale już! To rozkaz! - w moich oczach płonął prawdziwy płomień złości, który palił wszystko na czym zatrzymałem wzrok.
- Shin, uspokój się... Uspokój.. - wmawiałem sobie, ale to nie pomaga. Chwyciłem pierwszy lepszy kamień i rzuciłem się z nim na Beartica. Czyż to nie głupi pomysł?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Nie Lut 02, 2014 3:08 pm

Inkay nie słuchała, była już tak samo zła jak ty. Atakowała Bearticka na przemian różnymi swoimi atakami, ten bronił się, ale o dziwo nie szło mu za dobrze. Mała i zwinna meduza bez trudu unikała jego ataków i znajdywała kolejne okazje do ataków, wszystko szło by dobrze, gdyby nie twoja głupota. Gdy podbiegłeś do Bearticka, nim jeszcze go uderzyłeś zostałeś odepchnięty slashem, Inkay spojrzała na ciebie i przez to, że na chwile straciła koncentrację także otrzymała atak slashem, co było dla niej bardzo dotkliwe ze względu na to że przeciwnik miał dość dużą siłę w tych swoich niedźwiedzich barach.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Nie Lut 02, 2014 5:49 pm

- Kuso! - warknąłem, podnosząc się z ziemi. Może teraz gdy Inkay, oberwała zda sobie sprawę, dlaczego nie chciałem by walczyła. Co z tego, że jest szybka? Ten niedźwiedź może ją zabić jednym porządnym ciosem!
- Inkay! - złość złością, ale mimo wszystko, nie mogę pozwolić, by mojej jedynej przyjaciółce coś się stało. Podbiegłem do niej.
- Teraz wiesz jak kończy się nie słuchanie mnie! Dasz radę walczyć?.. - spytałem. I tak i tak, mnie nie posłucha jeśli dalej będę jej kazał, zaprzestać walki z Beartickiem. Więc, nie będę już jej o to męczyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Nie Lut 02, 2014 6:38 pm

Inkay nie odpowiedziała, znów zbliżyła się do niedźwiedzia, no w końcu miała tylko ataki fizyczne, więc i tak musiała do niego podlecieć. Beartick chyba już na to wpadł bo strzelił w nią lodowym promieniem nim jeszcze zaatakowała, promień trafił, zmienił twojego pokemona w bryłkę lodu, dość sporą bryłkę lodu i ta bryłka poleciała prosto w głaz pod którym leżał ziemny pokemon. Siła udeżenia musiała być potworna, głaz rozpadł się na pół uwalniając Tranpincha. Inkay niezdolna do walki, a niedźwiedź wkurzony, uczynny MG doradza ucieczkę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Nie Lut 02, 2014 6:51 pm

- Inkay!! - krzyknąłem i pobiegłem w jej kierunku, najszybciej jak się dało.
- Inkay!! - powtórzyłem. Dobrze, że była tylko i wyłącznie nie zdolna do walki. Wyjąłem Pokeball i wróciłem ją do środka. Nie chcę by stało jej się coś jeszcze gorszego. Meh! Mogłem iść gdzie indziej.. Ale nie przypuszczałem, że zjawi się ten durny, przerośnięty, pluszowi misiek, który wygląda jakby się opluł, bo nie ma śliniaczka. Odgarnąłem czym prędzej pozostałości głazu, i wziąłem Trapincha na ręce. Muszę czym prędzej pognać do CP, muszę mu pomóc.
- Jeszcze się z tobą policzę przerośnięta kupo futra! - warknąłem i popędziłem w kierunku CP.
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Pon Lut 03, 2014 5:02 pm

W ślad za tobą poszybował jeden lodowy promień, przeleciał tuż koło twojej głowy, ale kolejnych ataków nie było. Lodowy pokemon chyba sobie odpuścił, ale ty nie zwalniałeś, biegłeś prosto do centrum pokemon z dwoma nieprzytomnymi pokemonami, jednym na rękach, a drugim w pokeballu. Szybko przebyłeś dość spory dystans i to nawet mimo śniegu, bo oczywiście zakład oczyszczania dróg został zaskoczony przez zimę i w tym roku. W szpitalu dla pokemonów było pusto, nie licząc oczywiście siostry Joy i jej pokemonów.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Pon Lut 03, 2014 6:17 pm

Niczym poparzony wtargnąłem do Centrum Pokemon. Całe szczęście nie było tu tłumów.. A raczej nikogo nie było w środku prócz personelu..
- Siostro Joy! - krzyknąłem biegnąc w jej kierunku.. Gdy znalazłem się już przy niej pokazałem jej Trapincha..
- Proszę! Musisz mu pomóc! - dyszałem. Nigdy nie byłem dobry w biegach na duży dystans.. A jak wiadomo Centrum Pokemon leży w głębi miasta, a nie zaraz obok Smoczej Świątyni.
- I jeśli to nie będzie problem, niech się pani zajmie moją Inkay.. - dodałem po chwili, gdy już udało mi się złapać powietrze. Wyjąłem jej Pokeball i wręczyłem Siostrze Joy..
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Wto Lut 04, 2014 4:57 pm

Siostra gestem przywołała dwa Audino które szybko zaniosły ziemnego pokemona na zaplecze. Sama dość sprawnie wyleczyła Inkay używając do tego jakiejś maszyny, po kilku minutach oddała ci balla. Wtedy wrócił jeden z Audino i pokazał jej jakieś papiery. Lekarka oglądała je chwilę.
- Co właściwie stało się z tym pokemonem? - Zapytała po chwili w skupieniu analizując zadrukowaną kartę, mogłeś się jedynie domyślać że to wyniki badań, lub coś podobnego.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Sro Lut 05, 2014 6:00 pm

- O Trapinchu nie wiem nic więcej prócz tego, że leżał pod głazem przy Dragon's Den. Nie wiem dlaczego.. Ale.. Po prostu tam leżał. Co do Inkay.. Walczyła z Beartickiem, mimo, że jej zabroniłem.. - mruknąłem. Nie chcę z nią rozmawiać. Nie znoszę tego. Nie chcę rozmawiać z ludźmi, z resztą nie potrafię. Wolę rozmawiać z pokemonami. One potrafią, mnie zrozumieć. Potrafią wysłuchać. Nie to co ludzie.
- Czy.. Wszystko będzie z nimi dobrze?.. - spytałem niepewnym głosem, jednak tak bardzo przepełnionym troską. Najbardziej jednak, martwiłem się o Trapinach. Kto wie ile tam leżał..
Powrót do góry Go down
Filipos44

avatar


Male

Liczba postów : 7472
Szacunek na dzielni : 4
Age : 17

PisanieTemat: Re: Blackthorn City   Czw Lut 06, 2014 5:44 pm

- Inkay z całą pewnością nic nie będzie, musi teraz tylko porządnie wypocząć. Co do Tranpischa... nie wiem. Nie wygląda to dobrze, ma połamane dwie łapki, pękniętą czaszkę, jest wychudzony i ma niedobór kilku istotnych składników we krwi, jest też potwornie wyziębiony... to w ogóle cud ze żyje... - powiedziała smutno, widać było że nie pracuje tu z musu, że praca nie znużyła jej przez te wszystkie lata, ale że chce wykonywać ją najlepiej jak umie.
- Musimy go podłączyć do kroplówek żeby dostarczyć mu białko do regeneracji ciała i witaminy do wzmocnienia odporności, na szczęście nie wdała się infekcja, a ten gatunek ma twardy pancerz, który potrafi się zregenerować. Musi się też porządnie wygrzać, ale to tylko kwestia czasu, na razie śpi, a dokładniej to jest w śpiączce.

_________________
Mój box                             Moja KP
~~~~~~~~~~~~~~~~~Poszukuję~~~~~~~~~~~~~~~~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Blackthorn City   

Powrót do góry Go down
 
Blackthorn City
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Dolina Blackthorn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Johto-
Skocz do:  
strzałka do góry