IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Czerwiec 2017
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
między karta ewolucja pokemony Bank pokemona pokemon Ostrzeżeń Orania Podróż 2013 menager dagi66 liderzy zmiany cosmo konkurs azuria deckardpain Marmoria Adopcje turniej miastami emolga loteria Mike
Zmiana konta




Share | 
 

 Violet City

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Violet City   Sro Sty 22, 2014 1:45 pm

W mieście znajduję się sala pokemonów latających. Do lidera bardzo trudno się dostać, jednak gdy posiada się pokemona latającego nie jest to przeszkodą. Jednak taka przeszkoda jest jedynie dla bardziej doświadczonych trenerów. Osoby, które ledwo co wyruszyły w podróż mogą bez żadnego problemu dostać się do lidera używając schodów wyglądających jak chmury. Każdy doświadczony trener, który zechce skorzystać z łatwiejszej opcji czyli "drogę do nieba" może spotkać niezłe zaskoczenie. W sklepie można znaleźć Pokeballe, Potiony i lekarstwa leczące zmiany stanu u pokemona jak i przedmioty takie jak Escape Rope oraz Repel. Na skraju miasta jest wieża o nazwie Sprout Tower.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Czw Sty 23, 2014 11:54 pm

- Chyba raczej bardziej cieszę się, że cie widzę.. - mruknęła. Ktoś tu miał piątek 13 w środku tygodnia.. Chyba.. Lepiej nie trzymać się jej wewnętrznego kalendarza, bo wyjdzie, że jest środek Maja, albo licho wie co jeszcze.
Od razu poczuła, że zrobiło się trochę cieplej. Jednak i tak dalej było zbyt zimno. I to nawet bardzo zbyt zimno. Oficjalnie ogłaszam, że Lugia nie rozstaje się z ciepłymi rzeczami do końca zimy.
- Przepraszam.. Ale to chyba nie wykonalne.. - szepnęła do jego ucha.. W sumie chyba nigdy nie będzie na siebie uważać. Przy jej reputacji jest to niemożliwe. Może w innym regionie będzie spokój..
Ni z gruszki ni z pietruszki wylądowała w łóżku. Ale bardziej cieszyła się z tego, że nie musi już ani chwili dłużej siedzieć na dworze w śniegu, przy temperaturze przekraczającej -15°. Obejrzała się po całym pokoju, i już wiedziała, że stąd nie wyjdzie. Było tu zbyt przytulnie.
Bez słowa chwyciła rzucone przez Stefana ubrania. No i oczywiście ubrała się w o wiele cieplejsze i co ważne SUCHE ubrania.
Gdy już to zrobiła, chciała jak najszybciej skoczyć pod ciepłą kołdrę. Jednak pokusa była zbyt wielka. Podeszła do okna.. Ciekawa była gdzie jest. Nawet bardzo ciekawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 12:11 am

Weavile uśmiechnął się do ciebie, po czym wskoczył na parapet. Na zewnątrz był istny spokój. Nikt nie wychodził na pozamarzane chodnika, nawet nie wychylali czubka własnego nosa. Droga wyglądała jak istne lodowisko, wręcz odblaskiwała światła lamp ulicznych. Byłaś na ok. drugim piętrze. Widzisz tylko dwa domki i to dość małe, skromne. Dlatego pomieszczenie, w którym się znalazłaś na pewno wyróżnia się z pozostałych. Usłyszałaś kroki nadchodzącego Stefana, a po momencie położył na szafie ciepłą herbatkę.
- Byłbym szczęśliwy, gdybyś ją jak najprędzej wypiła. Musisz się rozgrzać. - rzekł, był już przebrany w suche ubrania, chociaż jego styl wcale się nie zmienił. Zauważyłaś, że machnął ręką, a...Weavile schował się do pokeballa. Stefan podszedł do ciebie, utrzymując kontakt wzrokowy.
- Co się stało po waszej ucieczce z tym patałachem? Matt postanowił zwiać. - raczej stwierdził, aniżeli zapytał. Nadal był przeraźliwie poważny.
- Przepraszam cię, za moje zachowanie. Mam po prostu dość tego uczucia, gdy wiem, że jesteś w śmiertelnym niebezpieczeństwie. - powiedział i odgarnął z twego policzka kosmyk włosów, który wypadł z wciąż mokrej kitki. Anioł ściągnął gumkę do włosów i leciutko roztrzepał twoje kudły.
- Szybciej wyschną. - szepnął po czym przyciągnął cię do swej klatki piersiowej. Tulił cię mocno, jakbyś była jedyną maskotką na świecie.
- Naprawdę, mam już dość tego uczucia. - wypowiedział te słowa powoli, wprost do twego ucha. Po raz pierwszy ton jego głosu się zmienił. Wyczułaś w jego głosie nutkę żalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 12:22 am

Nie mogła stwierdzić w jakim mieście byli. W sumie nie widziała, żadnych charakterystycznych dla wielu miast budowli. Ale, może później zacznie się głowić gdzie była. Ważne, że nie widzi nawet śladowej ilości policji.
- Nie mam bladego pojęcia co się z nim stało.. Pewnie złapała go policja i teraz siedzi i się tłumaczy.. - mruknęła. W sumie co on będzie ją obchodził? BYŁ jej przyjacielem. Pewnie jeszcze będzie pomagał policji. Miała dziwne przeczucie, że wręcz ją znienawidził.
- Dla mnie to już normalne.. Całe życie muszę uciekać.. Chować się.. Zero nowości.. Ale chciałoby się mieć święty spokój. Tym bardziej, że mam tego po dziurki w nosie. - powiedziała już mniej radosnym głosem. A raczej zabarwionym nutką jej codziennej obojętności i smutku. Nie zbyt zadowolona była z tego, że będzie musiała trochę czasu spędzić w rozpuszczonych włosach. Nigdy nie przepadała za taką fryzurą. No, ale teraz przeboleje.
Nie tylko on się do niej tak mocno tulił, ale ona do niego też. Jak zawsze był taki ciepły.. Czuła się przy nim bezpiecznie.. I czułaby się tak nawet jeśli szalałaby wojna nuklearna.
- Tym razem postaram się z całych sił nie pakować w kłopoty.. - szepnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 5:16 pm

- Nigdy więcej. - głos Stefana był stanowczy. Gdy go tuliłaś poczułaś wyraźnie odczuwalne rany na jego plecach. Złapał twoje ręce, szybko zabierając je od swego ciała. Odsunął się od ciebie i podał tobie herbatę, z której jeszcze wydobywała się para.
- Pij i do łóżka. Migiem. - rzekł niezrażony.
- Jesteśmy w Johto, dokładnie w Violet City. Wybrałem taki apartament, aby rzucał się w oczy. W takich nas na pewno nie będą szukać. Zresztą, nie mają pojęcia, że jesteśmy w innym regionie. - kierował się już w stronę łóżka, na które się rzucił. Przypominał przez moment małego chłopca, który odkrył trampolinę. Jednak to wrażenie szybko znikło. Założył jedną stopę na kolano tak, że miał ją pod kątem prostym. Ponadto ręce założył za głowę, a jedną połówkę kołdry podniósł, czekając, aż się do niej wślizgniesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 5:33 pm

Co się z nim stało? Zachowywał się co najmniej dziwnie. No dobra.. Wiele razy zachowywał się dziwnie. Ale teraz praktycznie go nie poznaje. Pewnie znowu, dostał ochrzan od tych z góry.. I weź tu żyj długo i szczęśliwe z myślą, że w Kanto ściga cie policja, a tu, miejmy nadzieję, nikt nic nie wie.
- Zaraz.. Zaraz.. Johto?! - dało się wyraźnie słyszeć zarówno zaskoczenie jak i radość. Johto! Jej rodzinny region! Wróciła w rodzinne strony. Co prawda nie było jej tu od siedmiu lat, ale i tak znała położenie każdego miasta, liderów i znajdujące się w miastach rzeczy na pamięć. Mimo to, nie potrafiła rozpoznać Violet City.. Zapewne dużo się tu pozmieniało.
- Nigdy nie myślałam, że tu kiedykolwiek wrócę.. Nawet jako ścigana przez policję.. - szkoda tylko, że nie trafili do Ecruteak City. W sumie ciągle nie wiedziała co stało się z jej przyszywanym ojcem.. Pewnie już dawno zmarł z żalu za Żoną jak i Córką.. Która "zniknęła" w niewyjaśnionych okolicznościach..
Wzięła kilka łyków herbatki. Oczywiście nie rzucała się na nią, a taki miała zamiar, w końcu nie chciała skończyć z poparzonym językiem. Ciepła herbatka była jak kolejne zbawienie..
Przez chwilę wpatrywała się jeszcze w widok za oknem, szybko opróżniając kubek. Nie ma bladego pojęcia, która godzina.. Jaki dziś dzień.. Ani jaki miesiąc.. Ale mniejsza z tym.
Odłożyła kubek, który jeszcze wspominał znajdujący się w nim niedawno płyn. Wślizgnęła się do łóżka. Od razu uruchomił się jej tryb lenia, który mówił "Spać!".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 6:03 pm

- Tak, Johto. - odrzekł. I cierpliwie czekał, aż znajdziesz swoje miejsce pod kołdrą.
- Nawet nie myśl o spaniu. Dlaczego się rozdzieliliście? Nie dostaliście moich przekazów, snów? Ktoś ingerował w moje wskazówki? Chcę szczegółów, każdego detalu, który pozwoli mi następnym razem zapobiec takiej sytuacji. - mówił całkowicie spokojnie, a jego głos przypominał ci...coś. Stefan wstał na równe nogi, wyjrzał za okno, po czym bez żadnego wyjaśnienia po prostu szedł w twoim kierunku. Obabulił cię calutką kołdrą tak, że nie dość, że nie mogłaś się ruszyć, to widać ci było tylko i wyłącznie włosy, który porozrzucane leżały na poduszce.
- Słucham. - ponaglił cię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Pią Sty 24, 2014 6:17 pm

- Jeśli ten koszmar, który mi się śnił był od ciebie, to lepiej z tego nie korzystaj.. - mruknęła. Tak cieplutko.. Aż grzechem byłoby nie zasnąć!
- Nie wiem co mu strzeliło do głowy.. Ale gdy zobaczył policję, zamiast uciekać po prostu stał. Widać myślał, że skoro nigdy niczego nie przeskrobał i teraz nie wie co mogą od niego chcieć, to uda mu się zwiać jakimiś prostymi wymówkami.. - należy zapamiętać.. Jeśli goni cie policja, a ty nie wiesz o co chodzi, lepiej uciekać. W sumie ona to zawsze stosowała. I jak skończyła? No jak na nią dobrze, a nawet za dobrze..
- Nie mam bladego pojęcia, czy ktoś ingerował w twoje wskazówki. Ale tak wracając do tych snów.. To twoja sprawka, że w moim i w Matta łóżku leżało jakieś kamienne serce? O mało nie zeszłam z tego świata, gdy to zobaczyłam..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Sob Sty 25, 2014 4:43 pm

- Jakie serce? - zreflektował się Stefan, siedział. Jego mięśnie twarzy napięły się niczym żelazo.
- Niczego takiego nie wysyłałem. Miałem odejść, a później wysyłać tobie serduszka? Jeszcze tak zdesperowany to nie jestem. Ktokolwiek to zrobił, może na razie sobie to odpuśćmy. Pożyjmy wreszcie jak normalni ludzie, nie anioły. Bez demonów, Shuza. Bez tego debila Matta.- mruknął. Było ci zdecydowanie zbyt ciepło. Czułaś jak strużki potu oblewają twoje ciało.
- Wyglądasz komicznie w tym kokonie. - zaśmiał się Stefan, próbując rozluźnić trochę atmosferę, co niezbyt mu się udało.
- A tak apropo...słyszałem, że jest tutaj jakiś turniej organizowany. Chciałabyś wziąć udział? Mogłabyś potrenować przed walką w Wertanii. - rzekł, ciągle na ciebie spoglądając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Sob Sty 25, 2014 5:01 pm

- Widzę, że oboje mamy ten sam cel.. Wrócić do normalnego życia. - gorąco.. Co prawda, chciała się rozgrzać, ale nie ugotować. A już na pewno nie w kokonie z kołdry. Czuła się trochę jak mucha, uczepiona do pajęczej sieci, a później opatulona przez pajęczynę stawonoga, który ją stworzył.
- To nie jest śmieszne! - te słowa nie brzmiały zbyt przekonująco, tym bardziej, że sama się z tego śmiała. I weź tu bądź przekonujący? Oczywiście, że się nie da. Lugia niebyła nawet poważna.
Dłużej nie wytrzyma. Zaczęła się wiercić, a jej aktualnym celem było wydostać się z tego kokonu. Jednak wiedziała, że pan, pająk strażnik, zaraz znów ją zabaduli. Ale przecież próbować można.
Gdy tylko udało jej się wydostać z pod kołdry, usiadła na łóżku i uradowana powiedziała
- To doskonale! - uśmiechnęła się od ucha do ucha. - Jeszcze się pytasz? Oczywiście, że wezmę w nim udział! - w końcu, jej pokemony zapewne też chciałyby móc zawalczyć. A nie, ciągle siedzieć w Pokeballach pod pretekstem, że tak będzie bezpieczniej bo dokoła szaleją demony..
Od razu odpłynęła w świat wymyślania nowych kombinacji ataków, stretegii.. I innych takich..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 6:47 pm

- Eh...to raczej musimy się pospieszyć. Zaczyna się za 20 minut. - rzekł lekko zasmucony obrotem spraw.
- I cokolwiek będziesz robić, nie zwracaj na siebie zbytniej uwagi. - dopowiedział i pstryknął palcami. Staliście przed niebieskawym budynkiem z wielki pokeballem na szczycie - ich logo. Z zewnątrz wyglądał on niepozornie. Ty miałaś na sobie granatową kurtkę, sięgająca do ud. Czarne kozaczki oraz rękawiczki. Na twej głowie znajdowała się także czarna czapka, a włosy miałaś związane w kok.
- Taka sztuczka, którą się nie dawno nauczyłem. - uśmiechnął się Stefan, po czym porwał cię na ramiona i przeniósł przez drzwi.
- O kufa. Ale ludu. - szepnął i miał rację. Na szczęście większość z nich była od dawna zapisana. Pomieszczenie przypominało z wyglądu centrum pokemon.
- I tak. To nie jest zwykły turniej. Nie będziesz tutaj walczyć jak chcesz. To są Igrzyska Śmierci. - rzekł i pocałował cię w czoło.
- Zapisz się, a ja załatwię jedną sprawę. Obiecuję! Na stadionie będę najgłośniej ci kibicował! - krzyknął, wybiegając przez drzwi. Zostałaś sama ijest twoja kolej zapisów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 7:50 pm

Nie zwracać na siebie uwagi.. Dobra. To chyba powinno być łatwe do wykonania. Choć w jej przypadku, nic nie jest łatwe do wykonania. Nie było, nie jest i chyba dalej nie będzie. Może kiedyś się to zmieni.. Ale to pewnie za sto lat.
Pstryk.. I już w innym miejscu. Była pewna, że zaraz poczuje wielką zmianę temperatury. Jednak aż tak wielkiej zmiany nie odczuła, była ciepło ubrana.. Jakim cudem?
- Całkiem przydatna. - powiedziała. Nie mogła się doczekać.. Jaki będzie ten turniej? Trudny? Jeden z łatwiejszych? A może w ogóle prosty jak drut, lub pełny niespodzianek?
- Jak dla mnie aż za dużo.. - mruknęła widząc te tłumy ludzi.. Nigdy.. A to przenigdy.. Nie zrozumie, jak można przebywać w tak wielkich ludzkich stadach. Rozumiem.. Siedzieć w dwu-trzyosobowych grupach.. Ale, żeby takimi stadami? Przecież, tu nie ma się gdzie ruszyć. Zero swobody.. A w takim hałasie, nawet własnych myśli się nie słyszy..
- Że co?! - wydała z siebie okrzyk zarówno zdziwienia i radości, jak i złości, że nie została o tym poinformowana.
- O tym mi nie wspominałeś! - prychnęła. No, żeby taką informację zataić? Chociaż to może lepiej.. Inaczej nie wiadomo jakby się zachowała.. W sumie, nigdy nie wiadomo jak zareaguje.
- A z resztą.. Igrzyska Śmierci czy nie.. W gorszych, rzeczach się udział brało.. - mruknęła. Zapowiada się niezła zabawa.. Jednak skoro mają to być Igrzyska Śmierci, to wszystkiego może się spodziewać. Zaczynając od plagi Beedrillów, a kończąc na zmutowanych Mightyenach, czy Lucek wie czym. Od razu wiedziała, że głównie martwić się będzie o pokemony.
- No ja mam nadzieję! - odkrzyknęła. No to.. Czas się zapisać i czekać.. Tylko na co? A w sumie czy ważne na co.. Ważne, że będzie to coś nie związanego z tym co zdarzyło jej się przez ostanie dni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 8:10 pm

- Dzień dobry. Witam w prawdopodobnie twojej ostatniej przygodzie życia. Jesteśmy zaskoczeni twoją odwagą i wolą życia. - rzekła blondynka, która była odgrodzona polem magnetycznym. Jej włosy miała spięte w...kok. Przez mały otworek schwyciła za twój palec i nakłuła go igłą. Kapiącą krew przyłożyła do kartki papieru, a następnie drobne pikanie potwierdziło zaakceptowanie cię do turnieju.
- Lugia Lunar? Spodziewaliśmy się tutaj ciebie...wydajesz się zakłopotana. Na twoim miejscu też bym była. Uważaj i nie daj się zabić. Większość tego chce. Nagroda powinna cię zainteresować. - rzekła. Ostatnie trzy zdania wypowiedziała cicho, tak, abyś tylko ty mogła je usłyszeć. Na dźwięk twego nazwiska poczułaś na sobie spojrzenie wszystkich tutaj zgromadzonych. Nastała cisza, która została przerwana przed dwóch policjantów. Oboje byli od ciebie wyszli, ale ponieważ byli w kombinezonach z zakrytymi twarzami nie mogłaś ich rozpoznać. Skuli czym prędzej twoje ręce po czym...teleportowali cię. Znalazłaś się przy plastikowej tubie, pomieszczenie 4x5 metrów. Wokół tylko i wyłącznie szare ściany. Z drzwi wyszedł mężczyzna.
- Przedstawię ci teraz reguł gry. I wiem, że nie wiesz co się dokładnie dzieje, ale to nie mój problem.
- Używasz tylko trzech pokemonów.
- Zabijasz innych.
- Próbujesz przeżyć.
- Zdobywasz nagrodę.
- Umiesz pływać? Ta umiejętności ci się przyda. - rzekł i dopiero teraz zauważyłaś, że masz na sobie czarny kombinezon z niebieskimi paskami, które podkreślają twoją talię.
- Do tuby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 8:28 pm

Czyli jednak wszystko będzie tak jak myślała. Być może trybu.. uczestników będzie więcej, a może mniej? Chyba jednak ilość ludzi się nie liczy.. Wygra tylko jedna osoba, a reszta pożegna się z życiem. Klasyczne Igrzyska Śmierci.. Tyle, że z dodatkiem pokemonów. Jedyny plus, że miała w drużynie Weavila. Szkoda tylko, że aktualnie nie miała swojej Bisharp. Jej ostrza bardzo by się przydały. Chociaż.. Lepiej uważać na swoich towarzyszy.
W zwykłych Igrzyskach brało udział dwadzieścia cztery osoby. Tu może być całkiem inaczej. Najbardziej z tego wszystkiego pasował jej punkt - Zabijasz innych. Nareszcie będzie mogła kogoś spokojnie zabić... Czy to nie piękne? Jednak sny o bezkarnym mordowaniu innych, mogą się spełnić. Ale najpierw musiałaby sobie załatwić jakieś bronie. A przynajmniej Łuk, strzały i Sztylet. Albo przynajmniej jedną z tych rzeczy.
"- Chyba jednak wiem więcej niż myślicie" - zaśmiała się w myślach. Nie wie kogo spotka.. Gdzie spotka.. I z kim przyjdzie jej się zmierzyć. Więc czy te informacje miały jednak jakiś sens i termin przydatności? Może tak..
Oczywiście, że umiała pływać. Więc na starcie nie utonie.. Nie liczcie na to..
Jak kazali tak zrobiła.. Weszła do tuby, myśląc teraz nad tym, gdzie trafi i kogo zaraz spotka..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 8:43 pm

Zaczęłaś podnosić się ku górze. Szło to powoli, w melancholijnym tempie. Po parunastu sekundach stałaś na platformie, a wokół ciebie znajdowała się...lawa. Za tobą był wulkan pokaźnych rozmiarów, który przed momentem prawdopodobnie eksplodował. Lawa spływał w waszą stronę, jednak bardzo szybko stygła. Wulkan był osłonięty drzewami. Żywa dżungla z wyjątkiem tej polany. Było was dokładnie 10-ciu. Tworzyliście krąg, a w środku znajdował się stos z jedzeniem oraz bronią. Tuż za tobą był plecak. Koło twojej prawej nogi właśnie zastygała końcówka strumyka lawy. Znalazłaś się między dwoma mężczyznami. Do stosu miałaś jakieś 100 metrów. W momencie rozpoczęcia odliczania stos...rozsunął się na boki tworząc dwa prostokąty. Na najdalszym z nich była broń, na najbliższym jedzenie. Między nimi zaczął się wysuwać słup. Sięgał dobrych 10 metrów, kiedy ujrzałaś czarne skrzydła wydobywające się z dołu. Były oblane krwią, prawdopodobnie własną. Widać było, że skrzydła były często maltretowane. Przez co w końcu pióra zaczęły się łamać i ledwo trzymać. Następnie ukazały się ręce, który były trzymane do góry przez sznur, przywiązany do słupa. Pojawiła się twarz i poranione ciało. Był to Stefan. Był w samych czarnych jeansach, głowę miał spuszczoną. Zbyt długie włosy przykrywały jego głowę. Na końcu ujrzałaś przyczepione do niego kable.
- Uwaga! Za chwilę zaczynamy bitwę upamiętniającą poskromienie tegoż właśnie osobnika. Krew tylko dla tego, który przeżyje! 10...9....8...7...6...5...4...3...2...1...START! - wykrzyczał prowadzący, którego nie widziałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Nie Sty 26, 2014 9:07 pm

Lawa.. Na pewno nikt nie chce w niej pływać. Ani nawet zanurzyć palca, w tej płynnej skale o niezwykle wysokiej temperaturze. Dobrze, że szybko zastygła. Jej wzrok skierował się w stronę sterty przedmiotów.. Dobiegnięcie do nich nie będzie trudne.. W końcu i bez nadprzyrodzonych mocy potrafiła szybko biec.. Ale nie wie praktycznie niczego o swoich przeciwnikach... Prócz tego, że po jej dwóch stronach są jacyś faceci. Przybrała pozycję odpowiednią do startu.
Jej celem było znalezienie pośród tego wszystkiego Łuku i strzał lub przynajmniej noża, czy w najlepszym wypadku sztyletu. Jednak to co zobaczyła po tym jak stos zaczął rozsuwać się na boki.. Serce jej zamarło. A więc to to miał załatwić.. Dyndanie na jakimś słupie.. I to w środku istnej rzezi.. Co znowu przeskrobał?! Czy to przez nią? Ci z góry mszczą się za to jak kiedyś postępował? Tutaj nie znajdzie na to odpowiedzi.. Dopiero głos prowadzącego przywrócił ją do rzeczywistości..
Niech sobie inni nie myślą, że teraz pozwoli im wygrać.. Nic z tego. Ma do zabicia dziewięć osób.. Dziewięć.. Niewinnych osób, które czyhają tylko na jego krew, albo tak jak ona nic nie wiedziały.. Gdy tylko rozległo się słowo Start.. Pognała w kierunku sterty najszybciej jak to możliwe. Niech nikt nie myśli, że po spotkaniu z nią odejdzie bez rany tym bardziej, że miała powód do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Wto Sty 28, 2014 4:58 pm

W biegu nie przejmowałaś się nikim. Patrzyłaś tylko i wyłącznie na stertę rzeczy, które się na niej znajdują. Wyszło ci to na dobre, gdyż dotarłaś do niej pierwszą. Stefan nawet się nie poruszył. Wokół ciebie szybko pokazała się dziewczyna, wzięła plecak na ramię i pobiegła w las. Zaczęłaś poszukiwać łuku, którego za nic w świecie nie mogłaś dostrzec.
- Tego szukasz? - usłyszałaś głos drwin, który po sekundzie zamienił się w jęk bólu. Czarnoskóry mężczyzna, dobrze zbudowany i w podobnym kombinezonie do twojego wcisnął sztylet w kręgosłup małego blondyna, który w dłoni trzymał drewno...
- Pospiesz się, za drugim razem to ciebie przejdzie to ostrze. - krzyknął i wyciągnął nóż z pleców blondynka, z którego trysnęła krew, a po momencie osunął się na kolana.
- Znowu? Haha. Myślicie, że i tym razem wam uwierzę? Na zbyt mało oceniacie moją silną wolę. - rzekł Stefan, a właściwie zaśmiał się jak jakiś pokręcony facet, patrzył na ciebie. Nad jego głową zalśnił srebrny łuk. Na polanie nikogo nie ma. Rozległ się dwa huki armaty. Wiatr się wzmaga, prawdopodobnie już lecą po zwłoki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Wto Sty 28, 2014 5:37 pm

Grr! Skoro nie ma łuku, to niech chociaż w tej stercie znajdzie się nóż czy sztylet! Jednak teraz chyba nie ma po co być wybrednym. Przyda się wszystko czym potrafiła się posługiwać, w mniejszym czy większym stopniu.
Usłyszała czyjś głos.. Szybko się odwróciła.. Jednego uczestnika mniej. Zyskała chwilę czasu na schwytanie jakiejś broni. Obojętnie jakiej.. No, może nie tak bardzo obojętnie. Ale nawet, jeśli dorwie coś czym potrafi się posługiwać, to od razu ma zadanie do wykonania.. A raczej osobę do zabicia. Ten facet nie wyglądał jej na jednego z tych, którzy tylko zgrywają, że są twardzi. Na pierwszy rzut oka było widać, że wcale nie zgrywa, tylko taki jest.
- Nie pogrążaj się.. - mruknęła do Stefana. Co mu znowu odbija? Eh! mniejsza z tym!
Łuk! Cóż trudnego mogłoby być w rozłożeniu skrzydeł i wzbiciu się w powietrze by go zdobyć. Jednak zdawało się to być zbyt proste. Gdzieś jest jakiś haczyk..
Walić to wszystko! Rozłożyła skrzydła i wzbiła się w powietrze, po czym ruszyła w kierunku tej szlachetnej broni. Znalezienie kołczanu wypchanego strzałami będzie już tylko formalnością.
Dwa strzały.. Czyli na arenie pozostało już tylko osiem osób.. Być może przy odrobinie szczęścia pozostanie ich tylko siedem. Jeśli uda jej się rozprawić z tym czarnoskórym facetem.. Byłoby bardzo miło..
- Strzały.. Muszą gdzieś tu być. - mruknęła do siebie cicho i rozejrzała się po stertach. Nie spuszczała z oczu, tego gostka, by w razie czego zdołała uniknąć jego ruchu. W końcu co to za problem strącić ją jednym rzutem oszczepu lub jeszcze czym innym? Mało to broni dystansowych?
Już tylko w razie konieczności, chwyta za pierwszy lepszy plecak i gna do lasu, jeśli całą resztę jej planu diabli wezmą na samym wstępie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 8:53 pm

- Jeszcze pokegłoski dołożyli! Oj, starajcie się starajcie! I tak nic wam nie powiem! - w połowie wykrzyknął, w połowie wychrypiał Stefan. Zasyczał, a jego ciało wygięło się w łuk, gdy nafaszerowali podłączone do niego kable prądem. Nie otworzył jednak szczęki, trzymał ją twardo w ryzach, nie chcąc wydobyć z siebie ani odrobinkę bólu. Elektryczność sprawiła, że na arenie ukazało się pole elektromagnetyczne, które otaczała sklepieniem całą arenę. Otworzyłaś skrzydła i zdobyłaś w zastraszającym tempie łuk, do którego niestety nie znalazłaś strzał.
- Jestem pełen podziwu. Za każdym razem te skrzydła coraz lepiej wam wychodzą! - teraz mruknął i jeszcze raz jego ciało wygięło się w nienaturalną pozycję. Widziałaś, jak włoski na jego ciele się najeżyły. Oddychał ciężko, z bliska jego twarz wyglądała okropnie. Dostrzegłaś liczne rany oraz jedną, wielką szramę, która rozchodzi się po jego prawym policzku. Złapałaś plecak i wbiegłaś w las, w drzewo obok ciebie została wbita strzała, wręcz czułaś powiew wiatru na swej skórze, który wywołała. Po prawej stronie widzisz jagody, drzewa są wysokie na kilkanaście metrów, nie mogłaś rozpoznać, które krzewy są trujące. Na trawie była wydeptana ścieżka, nie widzisz nikogo w pobliżu, nie wiesz także, kto i skąd do ciebie strzelał. Słyszysz tylko śpiewające ptaki. Nastąpił wystrzał armaty.
- Drodzy trybuci! Czas na oszacowanie poległych Igrzysk Pobojowiskowych 2115 roku i tym samym stulecia od znalezienie anioła diabła. Zmarł jeden mężczyzna i dwie kobiety. Łatwo policzyć ile was zostało i uwaga...chyba mamy kolejnego anioła na arenie! - rozgrzmiał głos, po czym zaczął wzmagać się wiatr, trawa, gałęzie, owoce zaczęły lecieć w twoją stronę, trudno ci oddychać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 9:34 pm

- Żeby to w pełni anioła.. A moglibyście się cieszyć... - prychnęła. Biegła cały czas przed siebie chcąc oddalić się jak najbardziej od niebezpieczeństwa. Ktoś strzelał z łuku, a to oznacza, że jednak na tej arenie są strzały. To dobry znak. Jednak znając jej szczęście zanim odnajdzie posiadacza, albo sama pożegna się z życiem, albo ten ktoś zginie, albo Lucek wie co się stanie.
W trakcie biegu jej myśli wróciły do Stefana.. Co mu odbiło i czemu tam wisi? Przecież, ledwo co był normalny i bez ani jednego zadrapania.. No.. Może i nie aż tak bardzo, bez żadnego zadrapania. W końcu jej dłonie wyczuły, że na swoich plecach miał jakieś rany. Tylko dlaczego? I czy w ogóle się dowie czemu?
Nie może niczemu w tym miejscu ufać. Nawet swojemu cieniowi.
Co jest! Czemu to wszystko zaczęło na nią lecieć? Widać, organizatorzy chcą się zabawić, i dostarczyć widzą rozrywki.. Na zwykłym wietrze się nie skończy.. O nie.. Szykuje się coś gorszego. Czuła to. A jeśli ma się dziać coś gorszego, to i niedługo się tak stanie.. W końcu czemu by nie zadowalać publiczności?
- Kufa, no co za pogoda.. - mruknęła..
Brnęła przed siebie ze spuszczoną głową, od czasu do czasu unosiła ją przysłaniając, by przypadkiem nie dostać gałęzią prosto w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 9:54 pm

Pogoda naprawdę zrobiła się nieciekawa. Systematycznie wiatr zwiększał swoją szybkość i moc. Nie masz pojęcia, jak organizatorzy potrafili wytworzyć takie coś i...czy ty dobrze usłyszałaś? Mamy 2115 rok! I co takiego strasznego wydarzyło się sto lat wcześniej? I chyba najważniejsze pytanie. Jak to możliwe, że jesteś w PRZYSZŁOŚCI?! Usłyszałaś krzyk i wystrzał armaty. Kolejna osoba, już piąta. Prawdopodobnie to wszystko ma się szybko zakończyć.
- Tutaj mam aniołka... - usłyszałaś głos tego samego czarnoskórego mężczyzny, który przedtem zabił blondyna. Wymierzył w ciebie nożem, dzięki niesprzyjającemu wiatru chybił zaledwie o centymetry. Biegnie w twoim kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 10:13 pm

Chwila.. Chwila.. Nie ma to jak nie dosłyszeć kilku rzeczy, a raczej przyswoić informacje o nich dopiero później. Czemu jest rok 2115?! Dobre pytanie.. I to kolejne na tej durnej arenie! Grr! Po kiego grzyba się zgłaszała! Co tu się do diaska dzieje?! Niech jej ktoś to wytłumaczy!
A on co? Robi za psa myśliwskiego? Czy za rzep, który uczepił się jej jak Arbok do żarcia, i nie chce dać spokoju.
- A tutaj mamy murzyna Bambo co w Afryce miał mieszkać! - prychnęła, słysząc głos za sobą.
Nóż.. Gdzieś musiał wylądować. Gdyby tak tylko wiedziała gdzie.. Nie pogardzi nim, a nawet i z miłą chęcią przygarnie pod swoje czarno-białe skrzydła. Przy takiej pogodzie łuk na nic się nie przyda, nawet jeśli miałaby strzały. W końcu wiatr, pośle je tam gdzie sam zechce.
Nóż.. Nóż.. Musi go mieć. Musi.. Teraz to zaprzątało jej myśl. No, nie licząc tego, jak wielką miała ochotę poharatać tego gościa. W końcu czepił się jej.. Jak menel proszący o drobne, by móc przeprowadzić pomyślną libację alkoholową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 10:26 pm

Wiatr rozwiązał twoje włosy, które teraz zaczęły bezwładnie latać na wszystkie strony, przykrywając pole widzenia.
- Naprawdę? Tak szybko ma się to skończyć?
- dosłyszałaś kolejny głos, tym razem była to drobna dziewczyna z łukiem i strzałami. Mniej więcej przypominała ciebie. Nagięła broń i posłała w twoją stronę naostrzone drewienko, które szybko uniosło się w górę. Coraz trudniej było złapać oddech. Czarnoskóry biegł w twoją stronę, a gdy złapał cię za ramię ty w geście samoobrony kopnęłaś go, ni stąd ni zowąd korzystając z anielskich mocy, które posłały go na drzewo. Nóż była koło nogi dziewczyny, a mężczyzna wstaje. Z oddali widzisz tlący się ogień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly

avatar


Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 7

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 10:46 pm

Ryzyk fizyk, dość stania i myślenia nad tym co się stanie, co ma zrobić, i koniec z zadawaniem pytań, na które nie znajdzie odpowiedzi..
Nie myśląc o konsekwencjach ruszyła w kierunku dziewczyny, a raczej jej nogi. Chciała dorwać nóż. Jeśli się uda, może wyjdzie na prostą. W tym momencie, wypuściła łuk z dłoni. Teraz jej się ani trochę nie przyda.
Czas trochę wykorzystać to, że nie jest człowiekiem, a połówką anioła i demona. Od czego ma się te swoje umiejętności?
Cel - zdobyć, broń. Poharatać wszystkich znajdujących się w pobliżu.
Widać dziewczyna potrafiła posługiwać się łukiem i co gorsza, przypominała ją. Tylko nie to.. To chyba nie jest jej starsza kopia co? Chybaby jej tego nie zrobili.. Chyba..
Mężczyzna, nie dość, że potrafi posługiwać się nożem to pcha się do walki wręcz. Może mniej więcej przewidzieć, co będą chcieli zrobić. Tylko, żeby tak jeszcze nie uwzięli się na niej tylko tak jeszcze siebie sponiewierali.
No cóż.. Czas się zabawić, i poczuć ten prawdziwy dreszcze emocji, z brania w tym udziału. A nie tylko obawy czy uniknę ciosu czy nie? Czas się zabawić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 18

PisanieTemat: Re: Violet City   Sro Sty 29, 2014 11:15 pm

- Zgiń. - powiedziała dziewczyna i podniosła leżący obok jej nóż. Nie celowała w ciebie, a w pierś mężczyzny.
- Kurwa, myślałam, że naprawiłam przeszłość. - jednocześnie rzuciła nożem w mężczyznę, ć.który osunął się na kolana, i mówiła do ciebie.
- Ani się waż mnie atakować. - podniosła rękę, a ty w mgnieniu oka zostałaś niewidzialną siłą zostałaś uniesiona w górę i oparta na drzewo. Każdy twój mięsień został unieruchomiony. Wiatr wokół was został wyciszony. Zaczerpnęłaś oddechu, po czym mogłaś dokładniej przyjrzeć się przeciwniczce. To nie była dziewczyna podobna do ciebie, to byłaś TY! W końcu anioły się nie starzeją. Włosy miała spięte w kitkę.
- Nie atakuj mnie. Przyjrzyj się mi. Jesteśmy tą samą osobą, jednak ja nie zdołałam powstrzymać cię przed zaginaniem czasoprzestrzeni. Jesteś z 2014 roku? Pokrótce ci to wszystko streszczę. Byłaś w lesie, wpadłaś do jeziora, a ponieważ anioły nie umierają, a jedynie zapadają w sen od wieku twoje ciało leżało w jeziorze. Stefan przez pięć lat szukał ciebie, a gdy zrozumiał, że nie ma szans na twe odnalezienie podjął drastyczną decyzję. W 2015 pokemony zbuntowały się przez demony, a Stefan po pięciu lata walk zdemaskował się przed światem i ponownie oswoił je. Niestety, ludzie nie zrozumieli istnienia aniołów i pojmali go, a on zbytnio nie próbował uciekać. Teraz od stu lat zasila arenę przez co niewyobrażalnie cierpi. Zadręcza się też myślą, że to przez niego stało się z tobą to, co się stało, a organizatorzy dodatkowo rok w rok ukazują mu twój hologram. Biedak nie wie już, co jest prawdą, a co złem. Teraz jesteśmy tutaj, ponieważ Stróże wreszcie interweniowali i postanowili przerwać jego mękę. Tak naprawdę, nie jestem twoim sobowtórem. Jestem aniołem i tylko przyjęłam twój wygląd. Teraz musimy go uwolnić i przenieś was z powrotem do waszych czasów. Świat się zmienił. Nie ma już naturalnej przyrody, woda się kończy, niedługo nastąpi apokalipsa. Wasza miłość jednak jest nieskończona, a Stefan...nie zasłużył na to. Przepraszam, że dopiero teraz interweniujemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Violet City   

Powrót do góry Go down
 
Violet City
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Johto-
Skocz do:  
strzałka do góry