IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
między Podróż pokemon dagi66 Orania Adopcje turniej pokemona liderzy emolga deckardpain azuria karta pokemony Mike Marmoria zmiany cosmo Bank Ostrzeżeń ewolucja menager miastami 2013 konkurs loteria

Share | 
 

 Miasto Safrania (Saffron City)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14, 15  Next
AutorWiadomość
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 8:39 pm

- Ja się ich wcale nie boję.. - powiedział tak jakby miało to być najprawdziwszą prawdą. Ty jednak przeczuwałaś inaczej. Cherubii podeszła do was i pociągnęła cie za nogawkę.
- Cheruuu.. - ziewnęła. Nie musiałaś umieć rozmawiać z pokemonami by wiedzieć, że jest śpiąca. Mark wziął ją na ręce.
- Chodź pokażę wam wasz pokój. - oznajmił, i udał się w kierunku korytarza. Poczekał chwilę na ciebie i zaprowadził po schodach do pokoju gościnnego.
- Jeśli czegoś byś potrzebowała, mój pokój jest całkiem obok. - powiedział i wskazał ci drzwi swojego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 8:43 pm

- Jasne - odpowiedziała Lily tonem, który sugerował, że w cale nie wierzy jakoby się nie bał. Większość osób się bała i nie było w tym nic złego. W końcu taka jest natura duchów, że lubią sprawiac że ludzie się ich boją. I chociaż ona nie umiała rozmawiać z pokemonami, Poziomka zdawała się sama czytać jej w myślach. I dobrze, jutro trzeba wstać jeszcze wcześniej, by wrócić na czas do domu. Właśnie... - Dziękuję, ale zadzwonię pierw do brata dobrze?
Całkiem o tym zapomniała, ale choć wątpiła by chłopak sie przejął jej nieobecnością, istniało ryzyko że pójdzie na policję albo jeszcze gdzieś i wynikną z tego jakieś problemy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 8:50 pm

- No dobrze. Telefon jest w kuchni. Dotrzesz tam sama prawda? - spytał. No, ależ oczywiście. Przecież, nie byłaś małym dzieckiem. Jasne, że dasz sobie radę. W końcu tę drogę jako tako pamiętałaś. Cherubi wolała nie czekać, tylko wgramoliła się jakoś do pokoju i ułożyła na łóżku. Od razu zasnęła.
- Magde! Czas spać! Już! - krzyknął Mark, stojąc na skraju schodów. Usłyszałaś wykręty Magde, jednak nic z tego.. Musiała przyjść spać. Ty pokierowałaś się w kierunku kuchni. Z dumą stwierdziłaś, że trafiłaś tu bez problemu. Wykręciłaś odpowiedni numer i usłyszałaś głos swojego brata
- Lily!! Gdzie ty się do diaska podziewasz!! Martwiliśmy się o ciebie! Tym bardziej, że po mieści grasuje jakiś dziwny typek! - tak. Był zdenerwowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 8:57 pm

Zważywszy, że jeszcze przed chwilą się w tej kuchni znajdowała, uczucie dumy jakie odczuła było porównywalne do osiągnięcia. Skrzywiła się słysząc krzyki po drugiej stronie słuchawki i zabrała ją od ucha. Była na to zbyt zmęczona.
- Nic mi nie jest, ktoś zaoferował mi nocleg. Skoro się martwiłeś to mogłeś po mnie przyjść, wiesz doskonale gdzie byłam... - Relacje Lily z jej bratem polegały na wytykaniu drugiemu winy, zwłaszcza jeśli rodzice byli w to zaangażowani. - Poziomka jest ze mną, więc jestem bezpieczna. Będę rano, więc nie musisz martwić się, że zagonią cię do pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 9:48 pm

Lugia:

Jak można się było spodziewać i tuż nad Safranią Słońce zaczęło chować się za horyzontem. Nic w tym wręcz dziwnego dla zwyczajnego człowieka, ale nie dla ciebie. Od paru dni twoje poczucie czasu zanikło i jakoś nie chciało wrócić. Teraz każda sekunda wydawała się minutą, a minuta godziną. Weavile uważnie przyglądał się ośnieżonym krainom lasu iglastego. Śnieg ponownie zaczął lekko prószyć, przedzierając się w prawie doskonale szczelną kopułę zielonych igiełek. Przynajmniej byłaś ubezpieczona od wiatru, a przynajmniej na razie. Niektóre drzewa zaczęły podrygiwać do wskazanego im rytmu, które wystukiwały porywy wiatru. W nocy będzie jeszcze zimniej, a ty jesteś ubrana jak na wiosnę, poszukiwają cię wszystkie jednostki policyjne w całym Kanto, a może i na całym świecie. Znalazłaś się w bardzo złym położeniu. Czujesz, że z każdą chwilą jakaś malusieńka część ciała zamarza ci na kość. Nie czujesz palców u rąk i stóp. Znajdujesz się przy mały jeziorku i jak to zazwyczaj bywa przy zbiornikach wodnych, jest tutaj jeszcze mroźniej.
- Zabiję tego drania. - zadźwięczało ci albo w twojej głowie, albo ktoś po prostu znalazł się w pobliżu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 10:16 pm

"- Mogę się nawet pomodlić, ale dajcie mi potem kurtkę...." - powiedziała do siebie. Pomodlić? Że niby ona? To oznacza tylko jedno, za kurtkę jest gotowa zrobić wszystko.
Słońce zachodzi.. Robi się coraz to zimniej. Jeśli zaraz czegoś nie wykombinuje zamarznie. Gdyby tak miała jednego ze swoich Charmanderów w drużynie, mogłaby spokojnie ogrzać się przy płomieniu ich ogonów. Ale jeśli teraz najdzie ją ochota na wymianę pokemonów, co oznacza, że musiałaby się zatrzymać.. Mogłaby zmienić się jedynie w bryłkę lodu, która ma trudności z poruszaniem się.. A wtedy ni w te ni wewte..
Dobrze, że Weavile uwielbiał taką pogodę. W końcu jego naturalne środowisko to tego rodzaju lasy.. Tyle, że nie tak gęste. Przynajmniej on czuje się tu na tyle dobrze, by być w stanie znaleźć jakiekolwiek wyjście.
Wzdrygnęła się słysząc czyjś głos. Jej ręka od razu sięgnęła po jeden ze sztyletów, które chcecie czy nie, zawsze miała przy sobie. Ktokolwiek to nie jest. Niech wie, że ona nie ma zamiaru się z nikim cackać. Starała się iść najciszej jak mogła.. Ale na tle białego puszku, nawet jeśli robiło się ciemno i była w lesie, jest zbyt dobrze widoczna.

--------------------------------------------------

Lilith
- No ja mam nadzieję, że jutro rano będziesz w domu! - prychnął i z trzaskiem odłożył słuchawkę. Aż zabolało cie ucho. Jednak byłaś zbyt zmęczona dzisiejszym dniem.. O mało nie padłaś na zawał idąc w śnieżycy do domu, potem trafiłaś tutaj, gdzie czujesz się trochę jak rozpieszczona księżniczka.. Jakieś nowe uczucie.. Twoje nogi same pomaszerowały do wyznaczonego dla ciebie i Poziomki pokoju.. Marzyłaś tylko o jednym.. O słodkim śnie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 10:22 pm

Dziewczyna spokojnie odłożyła słuchawkę nie przejmując się tym przemiłym pożegnaniem. Nawet uśmiechnęła się do siebie, nie spodziewała się niczego innego i chyba wolałaby, aby tak właśnie zostało. Ruszyła z powrotem do pokoju, który pokazał jej wcześniej Mark... wiedziała, ze zaśnie natychmiast jak tylko przyłoży głowę do poduszki. Ostrożnie, by nie zbudzić Cherubi odsunęła kołdrę i wgramoliła się do łóżka, kiedy zdała sobie sprawę, że zaponiała zgasić światło. Pierwsza myśl to zawołać Marka, ale to mogło też zbudzić Poziomkę... ale wstawać też nie chciała, a żadnej to na dobrą sprawę nie przeszkadzało. Pościel była przyjemnie chłodna, a powietrze ciepłe. Nic więc dziwnego, że Lily odpłynęła nawet tego nie zauważając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 10:33 pm

Lugia:

- Kur*a uważaj! - usłyszałaś odgłos, którego o dziwo nie mogłaś zdefiniować, szybko odwróciłaś się w jego kierunku po czym...chrupot i bum! Weavile był 10 metrów przed tobą. Nawet nie zauważyłaś, gdy weszłaś na środek zamarzniętego stawku. Lód pod tobą się załamał, nawet nie zdążyłaś krzyknąć, a ostatnie co zobaczyłaś to czarna kulka biegnąca w twoją stronę. Prawa fizyki wcisnęły cię głęboko w centrum stawiku, przeżyłaś szok termiczny, twoje zamarznięte kończyny nie chciały współpracować z mózgiem i bezwładnie opadały na same dno. Otworzyłaś oczy, nie zdziwiłaś się, gdy ujrzałaś wokół siebie zlodowaciałą ciecz. Ktoś płynął w twoją stronę, nie rozpoznałaś twarzy. Zostałaś schwycona za rękę, a potem energicznie pociągnięta ku górze. Brakowało ci oddechu, a wtedy...wtedy ktoś pernamentnie pocałował cię! Byłoby niesamowicie romantycznie, gdyby ten okaz miłości nie był spowodowany tym, że po prostu dostarczał ci niezbędnego tlenu. Oboje wypłynęliście na powierzchnie.
- Dlaczego nie wyciągnęłaś skrzydeł? Mogłaś zginąć! - wysapał...Stefan. Patrzył na ciebie śmiertelnie poważnie, przy okazji wyciągając cię na lód. Następnie szybko "przeciągnął" cię na śnieg. Weavile przyniósł tobie kurtkę od anioła.
- Zdejmuj bluzkę i ubieraj kurtkę. - rzekł, sam był cały mokry, jak i ty. Wyglądał tak samo jak pare godzin przedtem. Był zdenerwowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 11:24 pm

Zaraz.. Co? Uważaj? Na co? Policja? Gdzie?! Jednak to nie o nią tym razem chodziło.. Zbyt skupiła się na nasłuchiwaniu, niż na zwracaniu uwagi na to gdzie idzie. Masz ci los, jak zwykle narobiła sobie tylko pod górkę. A tym razem pod wodę.. Nim się zorientowała wylądowała w lodowatej wodzie.. Nie chcę wiedzieć jakiej temperatury ujemnej, ale na pewno wystarczająco zimnej by zabić, nawet tych, którzy potrafią pływać. Choć czy w tym momencie się to liczy? Kontakt z tak lodowatą wodą, może sparaliżować do końca życia.. I to dosłownie.
Jeszcze chwila, a straciłaby kontakt ze światem. Jednak tak się nie stało.. Ta sama osoba, która przed chwilą mówiła jej by uważała, wyciągnęła ją z wody.
- Masz przed sobą egzemplarz wyjątkowej sieroty, więc się nie dziw.. - uśmiechnęła się do niego. Mimo, że nie widziała go raptem przez kilka godzin cieszyła się jak małe, trzęsące się jak galareta, dziecko. W końcu była przekonana, że może zobaczy go dopiero za kilka tygodni, miesięcy..
Kurtkaaa... Wy tam na górze! Nie myślcie sobie, że Lugia nie dotrzyma słowa to się mylicie.
Nawet nie wie, jak z wielką chęcią wykonałaby to co mówił. Tyle, że była jak zamarznięta bryłka. A nawet jeśli ruszyła palcem to tego nie czuła. Całkowicie zdrętwiała po tej wizycie w lodowatej wodzie..

-------------------------------------

Lilith
Zasnęłaś tak samo szybko jak się położyłaś.. Nad ranem obudziła cie twoja Cherubii.
- Cher! Cher! - powiedziała i wskazała na zegarek. Było coś koło 8 rano, a przynajmniej tak wyczytałaś z zegarka. Zerwałaś się na równe nogi. Musisz czym prędzej popędzić do domu inaczej kto wie co zrobi twój brat? W końcu mówił, że masz być tam rano, a dokładnie nie wiesz o jaką mu godzinę chodziło mówiąc rano. Miejmy nadzieję, że nie o jakąś bardzo wczesną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 11:31 pm

Bardziej niż bratem Lily martwiła się swoją pracą, którą porzuciła. Po pierwsze trzeba nakarmić Growlithy, podlać warzywa nim zrobi się ciepło... na szczęście zasnęła w ubraniu, tak więc przygotowania nie były potrzebne. Eh tak to jest jak się nie ma budzika.
- Dzięki Poziomka. - Dziewczyna przejechała dłonią po różowej główce i odstawiła pokemona na ziemię, by pościelić łóżko. Co ciekawe, towarzyszyła jej nieznana senność... choć zwykła wstawać po szóstej, nigdy nie odczówała tak naglądej potrzeby powrotu do łóżka. Czy Mark śpi? Jego siostra zapewne tak, ale on ma pracę. Lily opuściła pokój na palcach i udała się do jadalni, gdyż uznała że tam by się znajdował jedząc śniadanie. W przeciwnym wypadku nie będzie czekać ani pałętać się po obcym domu... napisze kartkę i wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 11:39 pm

- Bawi cię to? - spytał poirytowany Stefan. Pospieszył cię, byś ubrała kurtkę. Z wielką chęcią wykonałaś jego polecenie. Wręcz po sekundzie dostrzegłaś ogromną różnicę ciepła, ale nawet teraz było ci bardzo zimno, w końcu byłaś cała mokra. Wyciągnął do ciebie dłoń, która automatycznie rozgrzała twoje ciało. Wzrok anioła był absolutnie poważny, czarne oczy nie bujały się na boki, a patrzyły prosto w ciebie. Pociągnął cię i dzięki temu wyprostowałaś zmarznięte kości.
- Miałaś uważać. - rzekł, a raczej szepnął do twego ucha. Stefan jedną ręką obejmował cię w talii, a drugą trzymał Weavile. Teraz miał twarz zwróconą w przeciwną stronę. Wyciągnął skrzydła, po czym chwilowy zamęt i wylądowałaś na mięciutkim łóżku. Znajdowałaś się w przestronnej sypialni, w której znajdowało się jedynie wysokie łóżko z czarnym prześcieradłem, kołdrą oraz poduszkami. Całość była "owinięta" czarnym, prześwitującym materiałem. Ściany zostały pomalowane oczywiście na ciemno, jedynie czerwone akcenty kwiatów rozjaśniały delikatnie pomieszczenie. Na podłodze położony były brązowe panele. Stefan wyciągnął z dużej, drewnianej szafy sweter i jeansy oraz bieliznę, po czym rzucił w twoją stronę. Weavile siedział przy oknie, za którym widziałaś tylko biel.
- W tej chwili się w to przebierz, jak się pochorujesz, to cię ukatrupię. - rzekł, sam wychodząc z pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Czw Sty 23, 2014 11:59 pm

Cherubii podskoczyła radośnie i wyszła z pokoju za tobą. W domu było dość cicho. Udałaś się do jadalni, gdzie w oczu rzuciła ci się kartka pozostawiona zapewne przez Marka. No proszę.. Przecież to ty miałaś pozostawić kartkę! Wzięłaś ją do ręki i odczytałaś:

"Musiałem iść do pracy. Bardzo proszę, jeśli nie będzie to problemem obudź Magde i zjedzcie śniadanie. Nasza mama wróci koło 9, więc możesz ją spokojnie zostawić w domu.

Mark"


Widać Mark dobrze wiedział, kto obudzi się jako pierwszy..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Pią Sty 24, 2014 12:07 am

Oczywiście Lily najchętniej wymaszerowałaby z domu, jednak wczorajsza gościna do czegoś zobowiązywała. Pierw postanowiła przygotować śniadanie gdyż uznała, że zapach zachęci dziewczynkę do wstania. Poszukała w szafkach jakiegoś pieczywa, gdyż rodzice zabronili jej jeszcze używać kuchenki... miała zamiar zrobić kanapki oraz zaparzyć herbatę. Spieszyła się z tym i dopiero jak skończyła poszła szukać pokoju Magde z talerzem w rękach. Miała zamiar zbudzić ją i zostawić ze śniadaniem, nie mogła sama jeść w czasie gdy Growlithy chodziły głodne... Jolteon był bardziej zwierzątkiem domowym i jej matka go uwielbiała, więc Lily się nim nie martwiła.
- Magde, wstań zrobiłam ci śniadanie... ale muszę wychodzić - potrząsnęła ramieniem dziewczynki, jeśli udało jej się ją znaleźć, stawiając wcześniej talerz na stoliku nocnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Sob Sty 25, 2014 4:30 pm

Dziewczynka widać nie miała zamiaru wstawać.. Bez problemu znalazłaś jej pokój, choć nawet nie wiedziałaś jakim cudem tak łatwo ci się to udało. Mruknęła coś przez sen..
- Jeszcze pięć minut mamo... - i wtuliła się jeszcze bardziej w poduszkę. Jednak po chwili otworzyła swoje oczęta. Rozejrzała się i zobaczyła ciebie. Na początku trochę się przestraszyła, ale potem przypomniała sobie, że przecież nic jej nie zrobisz.
- O.. Dzień dobry. - przywitała się zaspanym głosem. Przetarła ręką oczy. Jej spojrzenie od razu utknęło na talerzu pełnym apetycznych kanapek.
- Mmm.. Dziękuję, za śniadanie. - wygramoliła się z łóżka. Wyglądała dość śmiesznie z tą.. Poranną, potarganą fryzurą. Trudno było się nie śmiać. Magde dorwała talerz, i usiadła na łóżku zajadając się kanapkami. Możesz z czystym sumieniem opuścić ten dom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Sob Sty 25, 2014 4:39 pm

Lily niestety nie było do śmiechu, wręcz przeciwnie. Spoglądała nerwowo na zegarek, jeśli jakiś był w zasięgu jej wzroku wdzięczna, że Magde szybko wstaje.
- Podziękuj bratu za gościnę Magde. Muszę już iść, ale twoja mama ma niedługo być - odpowiedziała wstając i nie czekając na odpowiedź wybiegła do korytarza w biegu chwytając i zakładając buty oraz kurtkę. Zawołała Cherubi, by schować ją do Poke Balla i wyszła na zewnątrz. Zapomniała już o panującym na zewnątrz mrozie i teraz wzgrygnęła się mocno kiedy chłodny wiatr owiał jej szyję. Poprawiła szalik i pobiegła przez śnieg do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Sro Sty 29, 2014 4:48 pm

Lilith
Nie dosłyszałaś co mówiła Magde. Jednak nie to zaprzątało ci teraz głowę. Musisz czym prędzej dostać się do domu! Nie wiadomo co twój brat tam wymyśla, a dodatkowo pokemony czekają na śniadanko. Gdy tylko wybiegłaś z domu, poczułaś przenikliwy mróz. Śnieżek spadał z nieba, a biały puszek sięgał ci do kostek. Przebycie całej Safranii nie było, bardzo aż tak ciężkie. Gdy dotarłaś do domu, twój brat "wyleciał" z domu, jak poparzony.
- Lilith! No nareszcie! - u jego boku, widziałaś Furfrou, jednak innego niż ten w domu Marka. Był koloru czarnego, nie białego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 2:27 pm

Blondynka westchnęła ciężko na widok brata. Od razu wzięła kubełek i podeszła do węża ogrodowego, by napełnić go wodą. Growlithy powinny w końcu usłyszeć, że wróciła i przybiec.
- Już, już się nimi zajmuję - mruknęła pod nosem nie chcąc wdawać się w dyskusje z mimś, kto przecież zawsze ma rację. Nie brzmiała na złą, a jedynie znudzoną i zirytowaną. Jakby dokładnie tego się spodziewała. - Przecież dzwoniłam, że nic mi nie jest... czy myślisz, że jestem niewolnikiem w tym domu i nic nie mogę robić na własną rękę?? Nie jestem już dzieckiem.
Kolejnym zadaniem na liście było upewnienie się, że Jolteon jadł i przygotowanie jedzonka dla Cherubi, która też potrzebuje mnóstwo siły z rana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 2:34 pm

Lilith
Twój brat nic, a nic nie odpowiedział. Odwrócił się na pięcie, i poszedł zająć się swoimi sprawami. Gdy tylko znikł, usłyszałaś znajomy ci tupot łap. Mhm.. Pędzą pieski, czerwone do swojej ukochanej pańci.
- Growl!
- Grow grow!

Szczekały radośnie na twój widok. Widać bardzo, a to bardzo za tobą tęskniły. I praktycznie, nie dawały ci się ruszyć.
Powrót do góry Go down
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 5:44 pm

Dziewczynka pogłaskała jednego z nich po głowie wiedząc dobrze, że bardziej niż za nią tęsknią za jedzeniem. Nie zawracając sobie głowy bratem... ogólnie rzadko przejmowała się ludźmi, ruszyła do domu, skąd wynieść miała worek karmy. Miski powinny leżeć przy budach. Kiedy już wszystkie pokemony zostaną nakarmione i napojone, przyjdzie czas na jej własne potrzeby. Mianowicie wypadałoby wziąć prysznic i ubrać w świerze ubrania... o tej porze roku nie wiele było pracy w sadzie, jednak wypadało sprawdzić, czy nawóz został dostarczony i upewnić się że znajduje się w suchym miejscu. No nic, nikt tego za nią nie zrobi, wszak wykurzyła wszystkich pomocników jakich zatrudnili jej rodzice.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 6:00 pm

Lilith
Gdy psiaki zobaczyły, że ich miski są ponownie pełne.. No, po prostu w jednej chwili zamilkły, pochłaniając to co na nich było. Czyli, nic dziwnego. Postanowiłaś więc sprawdzić, czy nawóz, znajduje się tam gdzie być powinien i w ilościach takich, w jakich powinien być. Na miejscu stwierdziłaś, że wszystko jest jak powinno. Czyli, bez problemu, możesz zająć się sobą. Wracając do domu, coś jednak cie zaniepokoiło. Usłyszałaś jakiś pisk, przepełniony bólem..
Powrót do góry Go down
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 6:10 pm

Ze wszystkich pór roku, Lily najmniej lubiła zimę. Chciała się czymś zająć, a ogród to jedyne co umiała. Jak każde dziecko nie lubiła nudy. Dwa razy przejrzała nawozy, ociągając się z powrotem do domu. Było zimno i szalik przysłaniał połowę jej twarzy, a mimo to wolała stać w schronieniu niż wrócić do środka. Kiedy usłyszała piski nie przejęła się nimi... to pewnie dziki Meowth złapał Pidova. Nic jej do tego, wszak nie wolno ingerować w naturę. Każdy musi jeść, a im mniej ptaków w sadzie tym lepiej. Lily nie miała jednak nic do roboty, więc postanowiła udać się w tamtym kierunku, by zobaczyć co się dokładnie dzieje. Nie miała ochoty wracać do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 6:26 pm

Lilith
Udałaś się w stronę zarośli, z których dochodził pisk. Ujrzałaś istne pobojowisko, i stworzenia, które to pobojowisko stworzyły. Mianowicie.. Był to, mały Petilil. Jednak nie sam. Na gałęziach dokoła siedziało pokaźne stadko Murkrowów. Co chwile jeden z nich zlatywał z gałęzi i atakował biedną roślinkę, która nie miała już siły się bronić.
- Peti.. - wydała z siebie odgłos, w którym aż za dużo było zmęczenia, i jakby.. Prośba o pomoc. Gdy mała Petilil, nie mogła już utrzymać się na nogach, całe to stado rzuciło się na nią. Twoja Cherubii wyskoczyła z Pokeballa jak poparzona. Była gotowa do walki, a nawet i nie czekała na twoje słowa, tylko od razu rzuciła się na te Pokemonowe Kruki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Nie Lut 02, 2014 6:40 pm

Jak można było się spodziewać, opinia Lily na temat ingerencji w naturę uległa drastycznej zmianie. Tak się składało, że ośrodek cieszył się opinią raju dla pokemonów trawiastych i dziewczyna nie miała zamiaru patrzeć jak stado wygłodniałych ptaszysk atakuje jednego pokemona... który w dodatku zupełnie nieprzystosowany był do panujących warunków pogodowych. Poziomka ruszyła do walki w czasie kiedy jej trenerka zdążyła zdjąć szalik. Sama rzuciła się w ich stronę z wojennym okrykiem gotowa walczyć na śmierć i życie... a w międzyczasie pochwycić Petilil w szalik i odstawić w bezpieczniejsze miejsce. To będzie walka, którą Lily i Poziomka stoczą ramię w ramię!
- Growlith! - Blondynka zawołała jeszcze, wszak pomimo chęci Cherubi była bardzo młodziutka i niedoświadczona. Taką bitwę mogła przypłacić nawet życiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Wto Lut 04, 2014 10:19 pm

Gdy tylko wkroczyłaś do walki Murkrowy, powoli znikały. Żaden nie chciał walczyć z człowiekiem. W końcu został tylko jeden, najbardziej upierdliwy. Petili była bezpieczna. I tego nie mógł zmienić. Jednak kruk, nie miał zamiaru, się poddać. Cherubii była gotowa do walki. Z resztą, od samego początku chciała z nimi walczyć. Więc teraz, gdy został jej jeden przeciwnik.. Może jej szanse wzrosną?
Growlithy nie przychodziły... Widać albo usnęły z pełnymi brzuchami, albo.. No drugiego albo nie mogę znaleźć.
Tym razem było inaczej.. To nie trener.. A Murkrow, wyzywał was do walki. Przegrany, odchodzi. Wygrany ratuje Petili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilith



Female

Liczba postów : 50
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Wto Lut 04, 2014 11:11 pm

Lily miała wiele dobrych cech, jednak trudno powiedzieć, by była specjalnie honorowa. Nie miała zamiaru pozostawić Petilil na pastwę ptaszyska niezależnie od wyniku wali... była jednak szansa, że Cherubi nie będzie o tym wiedzieć, a taka motywacja może ją zdecydowanie wspomóc.
- Musimy to wygrać! Poziomka staraj się biegać pod drzewami! - Nie tylko nie odmrozi sobie stópek na śniego, ale też Murkrowowi trudniej będzie atakować... istnieje też szansa, że będzie dość spwolniony latając na tak ograniczonej przestrzeni. - Użyj Leech Seed i poczekaj aż zbliży się z atakiem... odskocz i wykorzystaj okazję, by wskoczyć na Murkrowa wzmacniając udrzenie Tackle!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miasto Safrania (Saffron City)   Today at 12:44 pm

Powrót do góry Go down
 
Miasto Safrania (Saffron City)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14, 15  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry