IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
pokemona Podróż Ostrzeżeń konkurs cosmo deckardpain dagi66 karta zmiany liderzy ewolucja menager Bank Orania azuria emolga między miastami Marmoria pokemony pokemon turniej Mike loteria Adopcje 2013

Share | 
 

 Miasto Aniołów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 9:19 pm

-"Nawet jeśli to i tak mnei nie zmusisz do otworzenia ust Panie mądry inaczej" -Pomyslał bo wiedział że jesli by to powiedział na głos to by otworzył usta a to jednak musi uniknąć. Następnie zakleszczył zeby i ugrzył swoje podniebienie żeby cieżej było mu otworzyć buzię. Nie byl pewien w co on próbuje go zamienić ale to na pewno nie było nic dobrego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 10:42 pm

- Shuzo mówił mi dokładnie to SAMO! - krzyknęła. Co oni? Zmówili się czy co? Ojciec mówił jej dokładnie to samo. Co to? Jakiś spisek, czy pakt, że tak ze sobą współpracują.. To było aż zbyt dziwne, miała dość. Może jednak.. W jej historii nie miało być szczęśliwego zakończenia? Może całe życie ma być smutna, czuć ten ból? Była bliska załamania nerwowego. I bliską skorzystania z opcji wyłączenia człowieczeństwa. W sumie.. Dla niej będzie to jedna z lepszych dróg.. W końcu i tak nie ma nic do stracenia.. Stefan pewnie już nigdy nie będzie taki sam.. Matt ma ją w głębokim poważaniu. A ojciec jej nienawidzi. Lepszym wyborem będzie wrócić do swojego, morderczego, życia. Przynajmniej wtedy będzie mogła czerpać radość z odbierania innym życia.
- Ja nie mówię jaki masz być! Mówię tylko jaki byłeś na prawdę! - te iskry.. O nie! Ona nie chce igrać z elektrycznością! Nawet jeśli chodzi o pokemony tego typu, miała tylko dwa Shinxy.
Ale w sumie.. Ona potrafi to samo co on, a może nawet i więcej. Tylko jak zwykle nie wiedziała jak ma z tego korzystać. Najlepiej zrobić to samo jak, gdy sama chciała nauczyć się latać. Wiedziała, że zaraz może nieźle oberwać, ale musi spróbować. Myślała o tym, że chciałaby móc siekać piorunami. Już nie dbała o to czy go zrani czy nie.. Była pewna, że to nie jest ten sam człowiek.. Więc, czemu miałaby go nie zranić? Ranienie innych zawsze dawało jej pewną satysfakcję.. Więc i niech teraz jej tryb mordercy się włączy.. Niech, że sama w końcu pokaże swoje.. Prawdziwe ja!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 12:51 am

Dagi:
- Myślisz, że i na to nie mam sposobu? - sapnął Shuzo i zatkał ci nos. Twoje ciało długo bez tlenu nie pociągnie, a jak to bywa, usilnie próbuje go zdobyć. Dlatego po kilkudziesięciu sekundach twoje usta nieznacznie roztworzyły się, a Shuzo z satysfakcją wlał do twego gardła kilka kropelek krwi.
- Od teraz mogę cię kontrolować, znajdować, karać...jesteś demonem.

Lugia:

Postać Stefana na tle śniegu, lasu, nieba...ledwo mogłaś otrząsnąć się z towarzyszących ci emocji. Czarna postać wyglądała niesamowicie, zdawałoby się, że nie jest zdolna do tego, co zrobiła Caroline.
- A to znasz?- krzyknął w twoją stronę, po czym iskierki zwiększyły szybkość oraz objętość. I ty nie pozostałaś leniwa. Nie wiedząc, skąd wiesz co masz robić, w twojej dłoni zaczął narastać prawdziwe ogień, przeplatany białymi niteczkami.
- Skąd ty? - szepnął, ludzkie ucho nie usłyszałoby tego, jednak ty nie jesteś człowiekiem. Jesteś aniołem. Dosłownie w tym samym czasie z waszych dłoń wydobył się strumień. Jeden czerwony, z bialutkimi elementami, a drugi żółty, jakby prąd zaczął się zbierać w jednym miejscu. Obydwoje straciliście...równowagę. Siła odrzutu zadziałała jak armata i kula armatnia. Mimo wszystko utrzymaliście się w powietrzu. Twój przeciwnik był lekko zdenerwowany? Nie, był zdezorientowany.
- Lugia? Zrobiłem ci krzywdę? - to był stary on. Opiekuńczy, pełen miłości głos rozbrzmiewał w twoich uszach. Byliście od siebie oddaleni o jakieś 10 metrów. Leciał w twoją stronę i zatrzymał się dosłownie dwa metry przed tobą.
- Czy ja ją naprawdę zabiłem? Zabiłem Caroline? Czy ja...czy ja próbowałem zabić ciebie? - głos mu drżał, te słowa z pewnością nie były wypowiedziane z łatwością.
- Czy znowu byłem rozpruwaczem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 2:55 pm

-Jedno pytanie... Jakim trzeba być debilem żeby starać się o taką pokrakę jak ja żeby komuś służył? Przecież ja nawet nie potrafię kłamać a co za tym idzie wystarczy się mnie o coś zapytać i puf! Jak otwarta książka sam przecież widziałeś a wiec dlaczego się o to starasz per dekèlè? -Specjalnie powiedział z akcentem by Shuzo się nie skapnął że chciał powiedzieć deklu.
-A poza tym karać? Sam tyle co mówiłeś że nie bedzie dla mnie karą  śmierć ale bóll mnie nie zmusi do niczego bo najzwyczajniej w świecie się ciebie nie boję prawda jest taka ze jedyne co możesz zrobić to zabić Lugię w końcu to moja jedyna przyjaciółka Ale co? Nie możliwe dalej jej nie złapałeś? jak mi smutno... Oh i jak szkoda że twój biedny Stefanek zabił Caroline jedyną twoją "karte przetargową" której umiałbyś zaszkodzić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 6:00 pm

Tak.. Nareszcie! Czy jako osoba opisująca to co robi i myśli Lugia mogę świętować? Chociaż nie.. Na razie jakoś wytrzymam. Więc wracając do tematu..
- Jeśli mam cie pocieszyć mówiąc mniej bolące kłamstwo to nie.. Tak sobie tylko lataliśmy i "udawaliśmy", że walczymy.. Ale teraz powiem bolącą prawdę.. Był z ciebie Kuba Rozpruwacz.. - prychnęła.. Była trochę zła.. Czemu jej o tym wcześniej nie powiedział? Jakoś by to zniosła.. Kłamstwo co prawda boli mniej, ale czasem lepiej jest poznać bolącą prawdę. Co prawda była trochę zła.. Ale jego dawny głos wręcz ją uspokajał. Nic dziwnego, że nigdy nie mogła przy nim myśleć o swoich upodobaniach co do zabijania. Podleciała do niego.
- Całe szczęście.. Prawie.. Nikomu nic się nie stało.. - powiedziała. No.. Prawie robi wielką różnicę.. W końcu.. Zbił swoją siostrę.. I to wcale w nie najmilszy sposób..
- Ale masz mi się tu wziąć w garść! Potem, będziesz mówił, jak bardzo przepraszasz. Na razie mamy inne zmartwienia.. - dodała, pomijając to co zaraz mogło się stać i odwróciła się w stronę tego.. Który to był jej ojcem. Nie chcę nic mówić, ale miała na prawdę wielką ochotę mu przywalić. Choć znając jej szczęście.. I dodając do tego zmęczenie, wynikające z potyczki z Aniołem Rozpruwaczem.. Prędzej ją sponiewiera, niż Lugia, Shuza.
Do tego wszystkiego co się przed chwilą działo dochodziło jedno.. Małe pytanko.. Co ona do diaska przed chwilą zrobiła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 9:16 pm

Dagi:
- Pozwoliłem MÓWIĆ?! - wrzasnął Shuzo i wyswobodził cię z kleszczowego chwytu. Automatycznie cofnąłeś się o krok, mając nadzieję, no właśnie, na co? Tak mu wygarnąłeś, że przez moment sam zapomniał, że potrafi mówić. Ciągle trzymał twój miecz w ręce.
- TY MAŁY SUKINSYNIE! - machnął ręką, a ty przypomniałeś sobie o narodowym sporcie -obrzucaniu niewinnych ludzi na drzewa. Tym razem, nauczony swoim doświadczeniem utrzymałeś się na nogach.

Lugia:

Stefan w porę się zorientował, co dzieję się między Shuzo, a Mattem. Wzleciał parę centymetrów ponad ziemię i lecąc w ich stronę rzekł:
- Chyba czas, bym odpokutował za swoje grzechy. Cokolwiek się będzie działo nie zbliżaj się. - zdawało ci się, że usłyszałaś także ciche " I tak mnie pewnie nie posłuchasz...", jednak, mogło ci się to po prostu przesłyszeć.

Dagi:

Kątem oka widziałeś, że Stefan leci w waszą stronę. Za bardzo nie wiedziałeś, czy masz się z tego powodu cieszyć, czy też smucić. Obdarzył cię swoim czarnym spojrzeniem, tym razem innym, niż ostatnio.
- Shuzo, czy nie nauczyłeś się, że twoje sztuczki są coraz to słabsze? Już po jednym dniu przezwyciężyłem eliksir, zawodzisz mnie. Myślałem, że będziesz cięższym wrogiem. - powiedział, jednocześnie lądując przed tobą, blokując tym samym dostęp do ciebie. Pod osłoną czarnych skrzydeł czułeś się jak...mały chłopiec przy boku mamy.
- Podczas tego jednego dnia zabiłeś swoją siostrę, zniszczyłeś miłość i wszystko co zrobiłeś dobrego poszło w niepamięć, nadal sądzisz, że to ty wygrałeś?

Lugia:

Widzisz, jak Stefan wyciąga kolejny miecz, tym razem z buta i z wyrazem pełnej twarzy gniewu rzuca się na Shuzo. Ten, mając miecz Matta w drugiej ręce szybko obronił się przed ciosem. Obaj wyglądali jak mistrzowie sztuk walki, ale teraz...to była walka na śmierć i życie. Między palcami Stefana przebiegają iskry...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 9:25 pm

-raczej nic tu nie wskóram... lepiej nie będę się wtrącał...-Szepnął pod nosem bacznie obserwując walkę.. po chwili zebrał się do biegu by zebrać pokeballe swoich pokemonów... miał szczerą nadzieje że jednak nie bedą one wszystkie złe jak Jiglipuff... W końcu cały czas się starał by je uratować jednak najwidoczniej torchę mu to za długo zajęło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 9:37 pm

- Ależ oczywiście, że cie nie posłucham.. Nie ominie mnie taka zabawa.. - zaśmiała się pod nosem. Mimo wszystko, jej dawny tryb czerpania radości z czynienia innym krzywdy został włączony. W sumie.. Nie mogła wyładować złości na Stefanie Rozpruwaczu, to niech to zrobi na swoim tatuśku. Co dwóch atakujących to nie jeden. Może i była zła na Aniołka, ale czuła do niego wciąż to samo. I nie pozwoli by sam musiał zmagać się z tym Demonem, który najwidoczniej powoli się wypalał.
- Ciągłe używanie swoich mocy i starania by zniszczyć innym życie, muszą być męczące co? - powiedziała z uśmiechem na twarzy, będąc już blisko walczących. Nie było trudno czegoś takiego odgadnąć. Teraz nie liczyły się dla niej rany, jakie może otrzymać. Liczyła się zemsta.. Zemsta za to wszystko co przez niego przeżyła. A nawet i wyładowanie na nim gniewu, zbieranego przez całe swoje życie. Wymienianie wszystkiego co jej się przydarzyło, zanim dowiedziała się całej prawdy, zajęłoby wieki, a nikomu nie chce się tego nawet spisać. No bo po co? Mało to książek o tematyce Horroru lub Tragedii?
Wiedziała co ostatnio zrobiła z niej żądza zemsty.. Ale czy to ma znaczenie? Zemsta to zemsta, tego nie da się zmienić. Można jedynie zyskać te niezwykłą radość... Która może i nie trwa wiecznie.. Ale nawet chwilka jest przyjemna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 10:19 pm

http://www.youtube.com/watch?v=naz7Lxqjij0&list=PLdUZlHQiY9wD99BHGmhb1_4mPZQMz1RX5 --> MUZYCZKA PRZY CZYTANIU!

Dagi:

Zacząłeś powolutku przemieszczać się w stronę najbliższego pokeballa. Nie zostałeś przez nikogo, dosłownie nikogo zauważony, przez co mógłbyś teraz zebrać wszystkie kulki i po prostu uciec. Jednak to byłoby zbyt proste. Zdążyłeś wziąć do ręki pierwszy z napotkanych po drodze, a potem...ponownie wylądowałeś na drzewie. Teraz już niezbyt dobrze udało ci się zamortyzować uderzenie. Masz poobijane plecy, a z czaszki leci krew.

Lugia:

Stefan zaciekle wywijał mieczem, raz po raz przelatując nad demonem i próbując zaatakować go z drugiej strony. Czarne włosy co chwile zmieniały kierunek, a czarne oczy przez sekundę przyszywały cię na wylot. Widząc, że się zbliżasz ze zdenerwowaną miną krzyknął.
- Do cholery, Lugia! Chociaż raz się mnie posłuchaj! - jego głos uwidocznij jego zmęczenie, rozdrażnienie oraz złość.
- Ależ dlaczego? Córeńko! Dołącz do nas!
- NIE! - wrzask Stefana rozniósł się po całym lesie. Shuzo zaczął się...powiększać. Fioletowe maziaje na jego ciele zaczęły spływać, a z jego ciała, wyrosły skrzydła, tegoż koloru. Upadły anioł wzbił się w powietrze. Przebłyskające nici energii powiększyły swą objętość, a po momencie promień, przypominający hiper promień wyleciał z jego rąk prosto w stronę demona. Widać, że ten atak mocno go kosztował, ponieważ zleciał na ziemię. Tumany kurzu uniosły się.
- Co do jasnej choinki...nie miałeś prawa tego przeżyć! - usłyszałaś głos Stefana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 10:39 pm

- Zapamiętaj! Ja nigdy się nikogo nie słucham! Chyba, że sama nie wiem co zrobić! - krzyknęła. Słyszała, że jest zmęczony, a to oznacza, że długo sam w walce ze Shuzem nie pociągnie. Sama co prawda, była zmęczona, ale.. Ona to ona. Pomoże mu nawet jak ma przypłacić życiem. Stefan był jej aniołem stróżem i za zadanie miał ją chronić.. Jednak tylko Lugia mogła mu w tym momencie pomóc. No bo kto inny? Matt? Bo pęknę ze śmiechu..
Dobra.. Jak by co.. Ona do ojca się nie przyznaje.. Chyba jednak zmieni swoje upodobania co do Aniołów i Demonów.. Że niby tym Fioletowym czymś miał być Shuzo? No to ładnie.. To coś da się pokonać prawda?
Nie wiedziała co w tym momencie zrobił Stefan. Jednak pewnie jak w przypadku Hiper Promienia, kosztowało go to wiele sił. I znów rodzi się pytanie.. Co ona może w tej sytuacji zrobić? Skoro to co rzekomo, miało go zabić nie zadziałało.. To czy Lugia ma tu coś w ogóle do gadania? A raczej robienia. Wszystko czego do tej pory używała, robiła nie wiedząc nawet jak. Gdy czegoś się potrzebuje usilnie próbuje się to zdobyć. A w tym momencie przydałaby jej się trochę większa wiedza na temat umiejętności Anielsko-Demonicznych, prócz tych, które mogła odczuć na swojej skórze, widzieć w wykonaniu Stefana, lub wykonać przypadkowo przez siebie. Eh!! Dlaczego nie mogła być, ze swoją prawdziwą matką od urodzenia. Pewnie to wszystko potoczyłoby się inaczej..
No i jak zwykle.. Nie wiedziała co może zrobić, żeby przypadkiem czegoś nie spieprzyć.. Lub raczej nie pogorszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Wto Sty 07, 2014 10:42 pm

-Cholera... -Cicho powiedział i położył rękę na ranie na głowie by przynajmniej zatamować krwotok
-Muszę zebrać te pokemony...-Powiedział pod nosem, Miał poważne problemy a na pewno Jego pokemony go juz nienawidzą ale musi je uratować, tyle z nimi przeszedł teraz nie moze siępoddac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sro Sty 08, 2014 9:10 pm

Dagi:

Straciłeś widoczność, tumany...sam nie wiedziałeś czego lekko drażniły twoje oczy. Usłyszałeś krótkie zdanie "Nie miałeś prawa tego przeżyć!" wypowiedziane przez Stefana. Troszkę oszołomiony szukałeś pokeballa i, o dziwo, szybko jednego z nich znalazłeś.
- Matt! - głos Shuzo wbił się do twej głowy.
- Nie będziesz demonem. - Także znienawidzony Stefan próbował z tobą porozmawiać.
Lugia:

- Nie tak miało być...Musisz mi pomóc. Tylko bądź ostrożna, błagam cię. Tylko ta jedna rzecz.
- Stefan wbił się do twej głowy, a jego głos sprawił, że automatycznie przeszły cię ciarki. Kurz opadł, a twoim oczom ukazał się stojącym w pełnym szyku Shuzo.
- Myślisz, że świetlisty promień powali takiego demona jak ja? Śmieszny jesteś. - Anioł wzleciał w powietrze, ty i wasz przeciwnik zrobiliście to samo. Miecze poszły w ruch, chociaż ty nie do końca dobrze czułaś się w tej sytuacji. Stefan z grymasem na twarzy wywijał ostrą bronią, Shuzo także nie próżnował.
- Zrób to! Promień, który mnie prawie zabił. Zrób to. Tylko zwiększ jego siłę. Masz dwie opcje. Pierwsza z nich to to, byś pomyślała o najgorszej rzeczy, jaka cię spotkała. Jednocześnie spróbuj sobie wyobrazić, co mogłoby się stać gdyby nie ona. Druga, to przeciwieństwo pierwszej. Najlepsza chwila w życiu, wtedy próbuj ją obronić. - Niezawodny aniołek trzymał się na ostatnich siłach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sro Sty 08, 2014 9:24 pm

Szybko odłożył Pokeball na swoje miejsce przy pasie
-"Stefan? ...To nie najlepszy moment na rozmowę... Ale fakt nie będę.. Już jestem on mnie zmusił..."-Próbowal odpowiedzieć ale nie mógł dobrze zebrać myśli ponieważ nie wiedział co siędzieje, z jednej strony nagle ciemno z drugiej strony też a jedyne co słyszał to odgłosy bitwy demona z upadłym aniołem, i mógł tlyko ją słyszeć jednak... nie mógł się zatrzymać, musiał iść dalej by znaleśc te pokeballe, mimo że w ciemności ale musiał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sro Sty 08, 2014 9:37 pm

"- Niczego nie obiecuję.. Mam zbyt wielkie szczęście do pecha.. Ale, i tak się postaram.." - powiedziała do niego.
Prościej będzie dla niej myśleć o czymś na prawdę szczęśliwym. Złych zdarzeń było tak wiele, że trudno jest określić, która była najgorsza. Jednak i tych dobrych, wcale nie było aż tak mało. Przynajmniej jak na jej życie.. Od czasu, gdy przebywała ze Stefanem, praktycznie zawsze była szczęśliwa. Dla niej każda chwila gdy nie musiała myśleć o bólu, była najlepszą i jedyną w swoim rodzaju.
Doszła do wniosku, że każda chwila z aniołkiem była tą najszczęśliwszą, w sumie chyba szczęśliwszych nie było. Gdyby ktoś cofnął się w czasie i próbował to wszystko zmienić.. Na pewno, zrobiłaby wtedy wszystko by do tego nie dopuścić. Nie pozwoliłaby aby ktoś, próbował zniszczyć to co ich łączyło. A w tym momencie.. Tym kimś był Shuzo. Chciał zniszczyć to wszystko praktycznie od zawsze, a więc teraz jej zadaniem było myśleć by to obronić. Tak też zrobiła..
Jeśli jej się uda, stanie się ósmy cud świata! Niestety, pozycja szczęśliwej siódemki jest zajęta.
Widok wykończonego Stefana tylko, utwierdził ją w jej postanowieniu. Jeśli teraz coś pójdzie nie tak.. Jeśli jak zwykle coś schrzani.. Te wszystkie piękne chwile nie wrócą! Nie może na to pozwolić. Nigdy nie pozwoli. Aniołek wiele razy robił coś dla niej nie myśląc o konsekwencjach.. Czas się zrewanżować..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pią Sty 10, 2014 10:48 pm

Dagi:

- Nie staniesz się nim, jeśli w ciągu najbliższych 24 godzin nie umrzesz. Więc bierz te pokeballe i zabieraj dupę w troki, rozumiesz? Zaraz stanie się nieprzyjemnie. No JUŻ! - Stefan wręcz krzyczał, choć w myślach i tak nie słyszałeś różnicy, ale czułeś ją. Znalazłeś kolejny i jeszcze następny pokeball.

Lugia:

Stefan i Shuzo ponownie wzlecieli w powietrze, choć pierwszy z nich raczej powinien pożądnie odpocząć. Co chwilę zerkał w twoją stronę, próbując zauważyć, czy coś ci wychodzi. Niestety, na początku nie mogłaś zbytnio się skupić.
- Zaraz do ciebie podlecę. Shuzo będzie tuż za mną. Wykończmy go. - sapnął, a przynajmniej tak ci się zdawało. Jak powiedział, tak zrobił. Nim się zorientowałaś był już przy tobie, a przyglądając się twemu zmieszaniu złapał cię za rękę, a ty poczułaś jak energia i moc Stefana rozchodzi się po całym twoim ciele. Błogość rozchodziła się od stóp do głów. Demon właśnie leciał w waszą stronę, jednak wy, dokładnie wiedzieliście co robić. Z waszych dłoni wyprysnęły promienie. Anioł upadł z wyczerpania, ciało Shuzo rozpadło się na miliardy kawałeczków.

Dagi:

Zostałeś trafiony rykoszetem od ataku na Shuzo. Widzisz jak wróg rozpadł się na...malutkie części. O dziwo promień ten nie wywarł na tobie żadnych negatywnych skutków. Przynajmniej w tej chwili.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pią Sty 10, 2014 10:58 pm

-"Jeszcze jeden..."-Powiedział w myślach nie przejmując się zbytnio tym co powiedział Stefan.
-Fajrwerki to raczej nie były... Ale z pewnością jestem cały...-Powiedział szeptem pod nosem, Tuż po tym jak oberwał promieniem od ciała Shuza.
-Może i mnie nienawidzą... Ale ich nie mogę zostawić... a zwłaszca że równie dobrze Tym pokemonem może być Samurott jego starter!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pią Sty 10, 2014 11:15 pm

To musi wyjść! Musi! Jeśli teraz coś spapra... Jeśli nie wyjdzie będzie kaplica! Nie pozwoli by przez jeden mały błąd cały misterny plan legł w gruzach. Jednak tak się nie stało. Wszystko wydarzyło się tak jak powinno. Wreszcie będzie spokojnie.. I taką też miała nadzieję..
Poczuła, jak moc i energia Stefana rozchodziły się po jej ciele.. Nie było to łatwe do opisania. Więc może lepiej nie tracić czasu na szukanie słów. Ale na pewno.. Dodało jej to wystarczająco siły by udało się użyć tego.. Czegoś. Ojciec Lugii zmierzał w jej i aniołka kierunku. Zapewne pewien tego, że to on ma przewagę, że to on wygra. Jednak los wymyślił inny scenariusz.. I skończył podzielony na miliardy kawałków. Czyż to nie cudne? Wreszcie spokój.. Koniec tej męczarni.. Nie będzie musiała bać się tego, że spotka ją nagłe powitanie ze strony ojca. Nie będzie musiała się bać, że znów coś wymyśli i jeszcze zadźga Stefana przez sen. Nareszcie, będzie.. Normalnie.
- Stefan! - krzyknęła gdy ten upadał. Szybko wylądowała obok niego. Sama z resztą nie czuła się najlepiej. Była tym wszystkim zmęczona już od dłuższego czasu. Nie licząc dzisiejszego dnia.. A wszystko co się wydarzyło.
- Wszystko dobrze? - spytała. Wiedziała, że jest wykończony. No, ale niech wytrzyma jeszcze trochę. Nie trzeba było się bać, że ktoś nagle wyskocz i będzie chciał ich zabić. Wreszcie będzie spokojnie.. A przynajmniej w to wierzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Sty 11, 2014 1:18 am

Dagi:

Podbiegłeś po ostatniego pokeballa. Gdy go podnosiłeś przez moment poczułeś się, jakbyś przekroczył granicę, granicę między życiem, a śmiercią.
- Zabij go. On mnie zamordował. - Głos Caroline rozchodził ci się po głowie, wręcz widziałeś jej blond loki. Byłeś pewny, że mówiła o Stefanie, ale...czy możesz wierzyć przewidzeniu?

Lugia:

Stefan schował skrzydła, oddychał ciężko. Ty także nie trzymałaś się zbyt dobrze.
-Zaraz...zaraz mi przejdzie. - zakaszlał. Leżał brzuchem w stronę śniegu, podbierając się jedynie ramionami. Wyglądał seksownie, jak jedna, wyróżniająca się czarna kulka wokół zwykłych, białych i gumowych kwadracików. Zakaszlał, a ty dopiero teraz poczułaś zimno. Adrenalina odeszła, resztki Shuzo wyparowały. Anioł obrócił się na plecy, jego klatka piersiowa energicznie podnosiła się, aby po chwili opaść. Uśmiechnął się krzywo.
- Zrobiłaś to. Jesteś wolna. To koniec. - po momencie podniósł swój kręgosłup i usiadł.
- Muszę...muszę iść pobiegać. Tak, to jest to. Wysiłek fizyczny. Weź Matta i...kurde, nie umiesz się teleportować. - w jednej sekundzie rozwinął skrzydła i przyciągnął chłopaka do ciebie, oboje zostaliście otoczeni skrzydłami, aby po chwili znaleźć się na dziedzińcu w willi.

Dagi:

Podczas teleportacji zdawało ci się, że słyszysz krzyki swoich torturowanych pokemonów. Caroline próbowała coś do ciebie krzyczeć...upadłeś na dziedzińcu, na śniegu. Na środku dalej leżało ciało blondynki.

Lugia:

Stefan, teraz już z unormowanym oddechem rozejrzał się dookoła. Gdy ujrzał bezwładną Caroline, całą ubazgraną od krwi twarz zmieniła wyraz z przemęczonej, na przerażoną. Tylko raz widziałaś, aby tak się przejął, a było to wtedy, gdy umarłaś. Anioł schował skrzydła i wykonał powolny krok w stronę blondynki. Unosząc rękę sprawił, że serce, oddalone o parę metrów, przelewitowało do ciała dziewczyny. Szybkim krokiem wszedł do willi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Today at 8:05 am

Powrót do góry Go down
 
Miasto Aniołów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry