IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
pokemon emolga Orania 2013 ewolucja liderzy pokemona miastami między Podróż loteria pokemony Adopcje deckardpain karta Ostrzeżeń cosmo Marmoria dagi66 azuria menager Bank turniej zmiany Mike konkurs

Share | 
 

 Miasto Aniołów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 3:40 pm

Dagi:

Nie widziałeś żadnych śladów na śniegu, padający puszek już zdążył je przysypać. Jednak, to że padał miał jeszcze większe wady. Twoja postura była teraz widoczna, gdyż śnieg zaznaczył twoje kontury. Czujesz, że nos masz cały czerwony, palce już prawie odmrożone...a Lugii nigdzie nie widać, ani nie słychać. Stoisz w lesie, przeważają tutaj drzewa iglaste, choć znajdzie się także kilka. na których liści już od dawna nie było.


Lugia:

Jego ręka pozwoliła ci oddychać, ale nadal nie mogłaś się ruszyć. Widziałaś, jak twarz ojca zaczęła się zmieniać.
- Jestem pół człowiekiem, pól demonem, mnie NIE można prosić! Mnie można tylko błagać o wybaczenie, a ty mnie ostatnio bardzo rozgniewałaś. Byłaś...byłaś na takiej dobrej drodze, aby posiąść moje dziedzictwo, jednak nie. Musiałaś się w nim zakochać. Już ten Matt byłby lepszy! - krzyczał, będąc ledwo parę centymetrów od twojej twarzy. Jego zęby stały się delikatnie dłuższe, białko oczne zmieniły barwę na czerwoną, pojawiły się zarysy prawdziwego...zła?
- Będziesz patrzeć na jego śmierć, z żalu wyłączysz swoje emocje...oj będzie z ciebie jeszcze pożytek i ja tego dopilnuję! - krzyknął i walnął twoją głową o drzewo. Odsunął się na metr i przyglądał się tobie. Nie doszłaś jeszcze do siebie po przemianie, a dodatkowo rzut o korę rozciął twoją skórę na czaszce, z której wypływała krew...
- Szczerze mówiąc to te pióro jest jedyne w swoim rodzaju. Takiej głębokiej czerni jeszcze nigdy nie widziałem...- mruknął i z pogardą patrzył, jak podpierasz się rękami o ziemię, miałaś też kilka zadrapań na każdej części ciała. Miecz leżał jakieś 15m za Shuzo.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 3:56 pm

"Mnie nie można prosić.." Każdego można prosić! Wystarczy umieć do kogoś takiego dotrzeć by prośba była prośbą, a nie błaganiem. Nie ma co.. Shuzo był niezłym cholerykiem. Byle drobnostka może doprowadzić go do szału. Walnięcie głową o drzewo nie było miłe.. Nie odzyskała sił po przemianie.. A teraz to.. Jednym słowem ledwo żyła. Jednak to co przeżyła w ostatnim czasie.. I te wspomnienia zarówno miłe jak i złe.. Przynajmniej w większym stopniu pomagały jej przezwyciężyć ten ból.. W końcu nie robi tego wszystkiego dla siebie..
- Ta.. Tato.. - wymamrotała z trudem..
- O miłości... Prawdziwej.. Miłości.. Nie można zapomnieć.. Śmierć.. Tylko spowoduje.. Że tę osobę.. Będzie się kochać jeszcze bardziej.. - mówiła z przerwami. Nie była teraz w stanie mówić normalnie, i tak jak to zwykle, szybko i z większymi emocjami. Próbowała wstać, choć nie liczyła na to, że uda jej się to zrobić.. Była zbyt osłabiona by mówić, a co dopiero stać.
- Przypomnij sobie.. O mamie.. Na pewno i ją kochałeś.. To nie mogło być.. Zwykłe odurzenie.. - dodała na koniec nie mogąc już więcej wymówić. Gdyby tylko miała więcej siły i ten miecz był by bliżej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 4:05 pm

Cholera! Gdzie teraz... -Zastanawiał się przez bardzo krótki moment nie tracąc czasu pobiegł w pierwszą lepszą stronę miejąc nadzieje że znajdzie Lugię. Czasu było coraz mniej Śnieg zasypywał mu pole widzenia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 6:49 pm

Lugia:

Twój ojciec zgiął palce w pięść, ledwo powstrzymując się przed uderzeniem ciebie. Twarz wróciła do normalnego wyrazu, choć raczej jego gniew, nie zmniejszył się, a wręcz zwiększył.
- KOCHAŁEM JĄ! - krzyknął i wykonał krok w twoją stronę. Ciągle coś gestykulował. Padający śnieg zaczął intensywniej spadać z nieba.
- Kochałem ją, a ona mnie wydała na pewną śmierć. Miłość to głupi wymysł ludzi, którzy nie mają nic do roboty! - nim zdążyłaś się podnieść złapał się za koszulkę i jakbyś była szmacianą lalką rzucił tobą w ziemię. Przez mniej niż sekundę myślałaś, że to koniec. Ostatnie uderzenie i znajdziesz się w innym świecie. Jednak nie, najpierw przez moment zostałaś wyrzucona w powietrze, a potem spadłaś na ziemię, słysząc związany z tym huk.
- Masz szczęście, że jest śnieg i jesteś paranormalną istotą, inaczej byś tego nie przeżyła. - mruknął. Z twojej wargi leciała krew, tak samo jak z czoła, ręki i prawego uda. Twój ojciec podniósł leżace obok niego czarne pióro, a z jego drugiej ręki wyleciał strumień ognia, który za chwilę zostanie skierowany na tak ważną część ciała Stefana.

Dagi:

Po usłyszeniu podniesionego krzyku automatycznie pobiegłeś w tamtą stronę, po momencie ujrzałeś wyczerpaną i poranioną Lugię, leżącą na ziemi przed jakąś postacią. Owy człowiek był troszkę od ciebie wyższy, czerne włosy i ubrany był także w czarne rzeczy. W jednej ręce trzymał pióro, a z drugiej wydobywał się strumień ognia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 7:03 pm

- Miłość to nie wymysł ludzi.. To najsilniejsze.. Z uczuć.. Błagam.. Nie.. Nie rób tego.. - wymamrotała ostatkiem sił. Była już tym wszystkim wyczerpana.. Czuła ten metaliczny posmak krwi w ustach. Leżała bez sił na ziemi, nawet nie próbowała się już ruszyć. A nawet jeśli.. Było za późno.. Nie jest w stanie już nic zrobić. Ból sparaliżował ją. Gdy zobaczyła płomień. Wszystkie wspomnienia wróciły, i miłe.. I te, których lepiej było by już nie pamiętać.. Gdyby miała teraz to wszystko wymieniać, pewnie trwało by to wieczność. Jednak z powrotem wspomnień, odeszła nadzieja. Jedyne co mogłoby w tej sytuacji pomóc. Chciałaby móc teraz zobaczyć ostatni raz ten uśmiech na ustach Stefana, który widywała każdego ranka. W duszy prosiła, by ktoś go powstrzymał, zabrał to pióro. Nie pozwolił go spalić..
"- Niech ktoś go powstrzyma.." - wypowiedziała w myślach bez nadziei, na to, że zjawi się ktoś i magicznie odbierze mu to pióro..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 7:10 pm

Lugia! -Krzyknął w myślach nie wiedząc co się stało szybko podbiegł i krzyknął -Lugia jesteś cała!? -Krzyknął zdyszanym głosem zauważył miecz leżacy za tą postacią i pomyślał "Cholera musze jakoś podac Lugii miecz..."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 7:34 pm


Shuzo zgasił płomień, schował pióro wewnątrz swojego płaszcza i konstentacyjnie westchnął.
- Och! Niewidzialny chłopczyk! Pokaż się. - mruknął i pstryknął palcami. W mgieniu oka zaklęcie Stefana zostało całkowicie zniwelowane, przez co Matt był już widoczny dla wszystkich.
- Choć, pomóż naszej słodkiej Lugii. - powiedział i skierował swój uśmiech w stronę chłopca. Matt zrobił krok do przodu...i dosłownie odskoczył jak porażony prądem. Wokół dziewczyny i demona było rzucone zaklęcie, przez które nie przejdzie żadna postać.

Lugia:

- Ach...na czym my to skończyliśmy córeczko? - mruknął i ukucnął przy tobie. Leżałaś jak betka, próbując podnieść się chociaż na rękach. Shuzo złapał cię za brodę, uśmiechnął się...można powiedzieć, że miło, gdyby nie ta sytuacja.
- To dla większego dobra. Dla świata, dla ciebie. Moja zabójcza Lugio. - rzekł. Podrzucił nad tobą pióro i spalił je na wiór.

Dagi:

Nie możesz nic zrobić, widzisz tylko Lugie, która zamarła w bezruchu, klęczącego przy niej Shuzo i tylko...i tylko cisza gra teraz muzykę. Nawet odgłosy bitwy przestały być słyszalne, jakby cały świat się zatrzymał.

Lugia:
http://www.youtube.com/watch?v=6DlzKRjD6Pk&list=UUzHgbydGdlSuWwTwJziHonA ---> WŁĄCZYĆ!!!
Znajdowałaś się na polu bitwy, jednak nie byłaś istotą materialną. Przy tobie stał twój ojciec. Oboje byliście tak jakby duchami. Nie mogłaś się ruszyć, żaden ruch nie był możliwy do wykonania. Z tego miejsca doskonale widziałaś walczącego zaciekle Stefana. Na jego twarzy także znajdowała się szrama krwi, jednak jego charakter, a przede wszystkim jego upór nie pozwalał mu przestać walczyć. Z rozłożonymi skrzydłami przelatywał od jednego demona do drugiego. Po sekundzie dostrzegłaś go w całej okazałości, nie miał już na sobie bluzki. Na klatce piersiowej były poraniony, spodnie zostały podarte w nogawce, a we włosach była mieszanka potu, krwi, łez i śniegu. W jednej sekundzie jego mięśnie nie pozwoliły mu się ruszyć, na twarzy pojawiło się zdziwienie i przerażenie. Wydawało się tobie, że cię dostrzegł, choć to było prawdopodobnie niemożliwe. Usta wykrzywiły mu się w coś, co wydawało ci się początkiem próby wymówienia twojego imienia. Upadł, jego serce jeszcze pracowało, ale kończyny zaprzestały pracy. Klatka piersiowa z zarysowanymi mięśniami nerwowo się unosiła. Po chwili i serce zamarło.
- Teraz możemy przejść do kolejnego etapu. - usłyszałaś głoś Shuzo. Wróciłaś na polanę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 8:01 pm

- Stefan.. - wymamrotala, a po jej twarzy splywaly strumienie lez. W tym momencie nawet smierc byla lepszym wyjsciem, niz zal jaki czula w sercu. W sercu.. Ktore pozostanie juz puste na wieki. Bez radosci.. Szczescia.. Nic nie bedzie juz takie same. Dla niej.. Wszystko powoli robi sie szare i smutne. Usmiech, juz niezagosci na jej twarzy., a blekitne oczy, nigdy nie przestana pamietac tego widoku. Gdy wrocili na polane, nie czula nawet bolu, ktory uprzednio sparalizowal ja. Byla bardziej przybita, niz po dostaniu. Informacji od swojej matki na temat piora, ktore moze tk drastycznie zmienic czyjes zycie.
"- Dlaczego... Dlaczego to zrobiles.. Jak mogles" - dusila w sobie te slowa, ktore tak bardzo chcialy ujrzec swiatlo dzienne. W jednym momencie nie wytrzymala, i majas w nosie bol i rany, rzucila sie na Shuza, jednak nie jak to zwykla coreczka by go przytulic i wyplakac sie w jego ramie, ale zeby wyrzucic z siebie zlosc ktora kotlowala sie jak para w garnku z gorujasa sie woda. Z jej oczu nie przestawaly plynac lzy.
- Dlaczego! Dlaczego to zrobiles! Jak mogles! - wymowila przez zacisniete zeby unoszac dlon, ktora zacisnela jak do uderzenia. Moze to co chce zrobic pogorszy jej sytuacje, ale nie moze mu tego puscic plazem. Nawet jesli to jej ojciedc.. Konsekwecje miala w nosie i zamachnela sie by uderzyc go ostatkiem sil w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 8:05 pm

"Cholera po co ja się głupi darłem?! co teraz! Nie mogę kompletnie nic zrobić i to całkowicie moja wina...! Pomyślmy... To jak pole siłowe pod napięciem... Stworzone z mocy demona... Wszystko ma słaby punkt gdzieś musi być taka część pola która jest słabsza od reszty... Podkop! O czym ja bredzę?! przecież nie przekopię się tutaj... Jeśli nie dołem to górą! Może jesli wespnę się na to drzewo i zeskoczę na tyle daleko by być w centrum tego pola to dam radę przejść bez porażenia! Albo skoczę złamię se nogi a nastepnie prąd mnie będzie kopać do śmierci... Coś muszę zrobić!" - Myślał chodząc w kółko robiąc ślady w śniegu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 8:34 pm

Dagi:

Widzisz wszystko, co wyprawia Lugia i co dzieje się pod polem siłowym. ( Czyli czytaj odpis dla Lugii)

Lugia

Shuzo był szybszy, wskoczył na ciebie i przygniótł cię swoim ciałem do ziemi. Starał się nie słuchać twoich słów, jednak twoje wyczerpane ciało nie dawało za wygraną. Siłą umysłu wyrzuciłaś go w powietrze i z satysfakcją patrzyłaś na jego opadające ciało. Z przykrością stwierdziłaś, że upadł z gracją i nic mu się nie stało. Niesiona gniewem wypuściłaś swoje skrzydła. Nic się już nie liczyło. Stefana nie ma, jakaś cząstka ciebie znikła. Celem jest zemsta.
- Tak! Pokaż co potrafisz! - krzyczał Shuzo, a ty jakbyś była niesiona złością podleciałaś parę metrów w górę i "zanurkowałaś", lecąc prosto na swojego ojca. Umysł już nie sterował ciałem. Twoja wyobraźnia widziała obraz pokonanego i martwego demona. Po raz pierwszy ujrzałaś przerażenie na twarzy Shuzo. Nie miał gdzie uciec, gdzie się schować. Twoja złość by go dopadła. Złapałaś go i podniosłaś, poleciałaś ponownie ku górze i odrzuciłaś go z niewyobrażalną ku drzewu. Jego ciało było już bezwładne, ale ty nie dałaś za wygraną. Jakbyś nie była sobą, jakbyś wiedziała co zrobić ze swoim anielsko demonicznym wyrwałaś jedno białe i jedno czarne pióro. Złączyłaś je w jedno i resztkami sił wypuściłaś z nich błysk ognia, który ugodził Shuzo.
             Nie miałaś już energii i ty runęłaś na śnieg. Oczy ci się przymykały, a zdawało ci się, że widzisz przebijającego się przez pole siłowe Stefana. Leciał w twoją stronę, jednak ty nie wiedziałaś, czy to co widzisz jest prawdziwe...

Dagi:

Widzisz nadlatującego Stefana, który rozbił pole siłowe, teraz osłona opadła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 8:44 pm

Wybacz mi nie dałem rady jej chronić...-powiedział do nadlatującego Stefana z przykrością w głosie -Może lepiej ją zabierz do ciepłego miejsca... O ile Wojna w wiosce sięskończyła -Głęboko westchnął i popatrzył bezładnie na ziemię w której śniegu był uklepany od chodzenia w kółko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 8:57 pm

Jedyne co miała w myślach to Zemsta! Słodka zemsta. Może i jej smak mógł być gorzki.. Lecz gorycz tylko wzmagała w niej siłę. Nie myślała o tym co robi. Działała, automatycznie. Nie myślała, jak i co.. Ważne, że zadawało to ból.. Ból.. Jaki czuła sama.. Ból.. Jaki on jej zadał jednym, tak prostym ruchem. Niech cierpi! Niech poczuje co to znaczy drażnić lwa! Widok tego, jak nie stawia oporu tylko wzmagał w niej chęć do rewanżu. A to co zobaczyła w swojej wyobraźni.. To jak się bał.. Tylko wytworzyło Szatański Uśmiech na jej twarzy.. Jednak nic.. Nie może trwać wiecznie.. W końcu i ona wyczerpała ostatnie siły i runęła na ziemię. Gdy zobaczyła postać Stefana.. Była przekonana, że to tylko wymysł jej wyobraźni.. Wyobraźni.. Która chciała być przy nim..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 9:17 pm

Dagi:
http://www.youtube.com/watch?v=FOjdXSrtUxA ( OBOWIĄZKOWO włączyć!)
- Lugia! - usłyszałeś głos Stefana, można było wyczuć w nim nutkę szczęścia, jednak gdy ujrzał, że dziewczyna całkowicie się nie porusza zamarł. Pospiesznie wylądował.
- Lugia! - krzyknął przerażony, biegł. Potknął się o coś, co leżało pod śniegiem, przewrócił się, jednak nie zważając na rany chciał znaleźć się obok ukochanej. Oboje klękaliście blisko jej ciała.
- Nie, nie, nie, nie. - powtarzał Stefan. - Zrób jej opaskę uciskową nad udem, aby zatrzymać krwawienie. Użyj koszulki. - mówił jakby tą regułkę nauczył się kiedyś na pamięć. Przybliżył swoją głowę do klatki piersiowej Lugii, a potem sprawdził jej oddech. Ukląkł i z wyprostowanymi dłońmi zaczął uciskać na jej klatkę piersiową, co kilkanaście sekund przerywając, aby dzięki technice usta-usta "wepchnąć" powietrze do płuc dziewczyny.
- Do cholery jasnej, Lugia! Obudź się! - szeptał, nie przerywając masażu.
- Nie zostawiaj mnie, nie pozwalam ci, nie możesz...

Lugia:

Czułaś, jak twoje mięśnie rozluźniają się. Oczy delikatnie zapadają w mrok, a wyczerpane ciało odmawia posłuszeństwa. Słyszysz jeszcze jak ktoś nawołuje twoje imię, a potem nastaje tylko ciemność.
***
Całkowicie zdrowa, czysta i ubrana w biało-czarną szatę stoisz na śniegu. Po momencie otoczenie wokół ciebie staje się bardziej dokładne. Znajdujesz się na tej samej polanie i znowu jesteś duchem. Jednak teraz, nie było to planowane. Widzisz swoje bezwładne ciało, które jest otoczone śniegiem. W twoją stronę biegną już dwaj chłopcy, z których jeden potknął się, jednak z prędkością światła wstał na równe nogi i po chwili oboje klęczeli przy twoim ciele. Byli to Stefan i Matt. Człowiek obwiązywał twoje udo kawałkiem materiału, a upadły anioł z zapartym tchem próbował przywrócić cię do życie. U tego drugiego widziałaś przerażenie, niepokój, smutek, żal i wiele innych emocji, których nawet nie potrafiłaś nazwać. W jego oczach ujrzałaś łzy, które tak rzadko u niego były widoczne. Mimo jego usilnych prób ty nic w tej chwili nie mogłaś zrobić. Przyjrzałaś się jemu, wyglądał tak, jak podczas bitwy, w której "umarł". Tylko teraz targały nim inne emocje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 9:29 pm

"- Stefan.. Matt.." - wypowiedziała w swoich myślach.
"- Przepraszam.." - jej nogi same wydały komendę by pójść w kierunki tej dwójki. Jakim cudem.. Przecież on.. Przecież Shuzo.. Spalił pióro.. Czyżby.. Był to tylko pretekst by wydobyła z siebie nienawiść i pokazała swoje.. Złe oblicze, które starała się zdławić przez ten cały czas? Po jej twarzy spłynęły łzy..
- Nie jestem w stanie nic zrobić.. Wybaczcie.. - wymówiła z żalem w głosie, a oczy błyszczały od łez. Co z tego, że pewnie nie mogli jej usłyszeć. Uklękła obok swojego ciała. Umęczony wyraz twarzy.. Rany.. To wszystko co pozostało po jej życiu.. Skrzyżowała ręce i oparła dłonie na swoich ramionach i zaczęła płakać jak male dziecko, które zostało ukarane za zrobienie czegoś czego nie powinno.
- To się nie może tak skończyć! - krzyknęła do samej siebie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 9:32 pm

zawiązał jej materiał wokół uda -Mam pomysł!- wystawił Chansey z nadzieja że ona jakoś pomorze Stefanowi. W głowie miał kompletną pustkę nie wiedział co może jeszcze zrobić by uratować Lugię... Zdał sobie wtedy sprawę jak bardzo ją kocha i jak bardzo jest bezwładny by jej to okazywać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 9:54 pm

Dagi:

Stefan nie przestawał pracować, nie wierzył, że Lugia mogła odejść.
- Lugia, wiem, że mnie słyszysz. Pamiętasz Weavile, swoją mamę, mnie, Matta? Dawaj, wiem, że potrafisz to zrobić. Obudź się! - raz krzyczał, raz szeptał. Chansey złapała dziewczynę za rękę i dotknęła dłonią czoła. Pokiwała przecząco głową, co miało już oznaczać "już nic nie możemy zrobić". Stefan czerwony i z grymasem złości na twarzy próbował wskrzesić Lugię.

Lugia:
http://www.youtube.com/watch?v=gFM1aHHUXJo
- To jeszcze nie twój czas. Misja nie została wypełniona, twoje życie trwało za krótko...wracaj. - usłyszałaś głos, który dochodził z każdego zakątku lasu. Zemdlałaś, a obudziłaś się...w śnieg. Ciało cię bolało. Ktoś boleśnie uciskał twoją klatkę piersiową. Przez moment nie mogłaś otworzyć oczu, jednak gdy to zrobiłaś nagła biel przysłoniła ci obraz.
- Lugia? - szept Stefana obił się o twoje uszy. Dostrzegłaś jego twarz, po chwili Matta i zdziwionej Chansey. Zostałaś schwytany w objęcia. Upadły anioł trzymał cię tak, jakbyś mogło przesypać się jak piasek przez jego palce. Jego łzy spadały na twoje ciało.
- Myślałem, że cię straciłem. Kocham cię nad życie. Już nigdy cię nie opuszczę. - szeptał ci do ucha.
- Chcę budzić się przy tobie każdego ranka i zasypiać przy tobie każdej nocy. Chcę się tobą opiekować, wielbić cię i kochać tak, jak żaden inny mężczyzna. Chcę cię rozpieszczać. Każdy mój pocałunek, dotyk, każda moja myśl należy do ciebie. Tylko już przy mnie zostań. - poczułaś, że schwytał cię jeszcze mocniej i nawet ci to nie przeszkadzało. W tym momencie ból bardzo cię zmniejszy. Istniał tylko Stefan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 10:03 pm

Płakała jak małe dziecko w jego objęciach..
- Myślałam, że cie już nie zobaczę! - powiedziała głosem, w którym mieszały się wszelkie emocje. Trudno było opisać to jak cieszyła się z tego, że widzi go żywego. Myślała, że już nigdy go nie zobaczy... Że będzie musiała, podążać przez ścieżki wielu wyborów sama.. Bez największego oparcia jakie miała.
- Proszę!.. Nie mów mi tylko, że to sen!.. - wymówiła po pewnej chwili. Żadna siła, nie mogła jej teraz od niego oderwać.. Ból posłała w niepamięć. Łzy radości spływały po jej twarzy..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Sob Gru 14, 2013 10:10 pm

Uśmiechnął sie gdy zobaczył że Lugia jest cała następnie wstał i powiedział -Może ja was zostawię samych... porozmawiajcie nacieszcie się sobą nie chcę wam przeszkadzać... -Nastepnie wstał a jako że wiedział że był niechcianym gościem w Konwaldii to tu również takim gościem był i przez to miał nadzieje że Stefan go za nie długo wyśle do Kanto z powrotem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Nie Gru 15, 2013 5:57 pm

Lugia:

Stefan delikatnie wziął cię na ręce. W tej chwili poczułaś ból rozchodzący się po całym ciele. Skręcona kostka, poszarpana dłoń i krwawiące udo to tylko nieliczne urazy twego ciała. Więcej raczej nie chciałaś widzieć i tak najgorsze było to, że je wystarczająco mocno czułaś. Upadły anioł złożył delikatny pocałunek na czole, zabierając trochę bólu z krwawiącej rany twarzy.
- Zabiorę cię do Kanto. Jak najdalej stąd. To się już nigdy więcej nie powtórzy. Obiecu... - powiedział z zaborczością w głowie, jednak w tym monencie ujrzał, że ciała Shuzo nie ma. Zaczął krążyć wokół własnej osi, szukając go. Jedyne co mu się udało to przysporzyć się o zawroty głowy. Matt stał na uboczu i czekał na "rozkazy". Teraz ci się przypomniało, że coś do ciebie mówił, niestety, nie zrozumiałaś co.
- Lugia, musimy się stąd wynosić. Muszę cię wyleczyć i... - zatrzymał swój monolog i cmoknął cię w usta. Przez moment ujrzałaś jego uśmiech. W twojej głowie zahuczały słowa, które słyszałaś, gdy byłaś po drugiej stronie życia. " ...Misja nie została wypełniona..."

Dagi:

Zakochani zatonęli w swoich ramionach, całkowicie zapominając o tobie. Jednak to ty, jako pierwszy zauważyłeś, że ciała Shuzo nie mnie. Czy też lepszym określeniem byłoby, że to Shuzo zniknął. Chansey schowała się do pokeballa, gdyż jej ciało nie tolerowało takiego zimna. Ty wyszedłeś z tego wszystkiego najlepiej, wręcz byłeś cały i zdrowy. Żadnych zadrapań, ani ran.

Razem:

Stefan, ciągle trzymając Lugię w ramionach, podszedł do Matta i skinął do niego głową. Co w jego mniemaniu miało znaczyć, że są już kwita.
- Jeśli chcecie wiedzieć, to przegoniliśmy demony, jednak miasto jest zniszczone. Starszyzna będzie je odbudowywać za pomocą zaklęć, a my...my możemy wrócić na razie do Kanto. Upadły anioł wyciągnął swoje czarne skrzydła i otoczył was nimi. Gdy je opuścił znajdowaliście się przed bramą do Safranii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 12:41 am

-Ja... Nie! Zapomnij! To przez ciebie ty ch*ju Nie zyje Caroline moje pokemony są porwane! Profesor Juniper mnie zabije Bo Caroline nie zyje! Lugia jest w tarapatach rozumiesz! Gdyby nie ty dalej byłbym z Lugią a ona by nie poznała Stefana to wszystko twoja wina ty pier*olony idioto! zniszczyłęś moje zycie a teraz myślisz że do ciebie dołącze?! Ktoś tu ma bujną wyobraźnię! -Był na niego wściekły i w końcu mógł mu przygadać i co z tego że po tym zginie? ma szanse się bronić bo ma sztylet!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 12:49 am

Eh! I co ma teraz zrobić! Z jednej strony ciągle go Kocha.. A z drugiej znów go znienawidziła.. Co w jej przypadku nie było trudne.. Wystarczy jedne zły ruch by przestała komuś ufać. Taka już jej natura. Jednak nie potrafi mu niczego zrobić.. Tyle wspomnień.. Sparaliżowały ja.. Nie mogła się ruszyć.
"- Jeśli niczego nie zrobię.. Jeśli niczego nie.. On wciąż będzie taki.." - zacisnęła dłoń. Nie! Lugia, postaraj się powstrzymać.. Słowa nic nie dadzą.. Walka wręcz to nie jej żywioł.. Gdyby tylko miała swój sztylet lub łuk i kołczan ze strzałami! Ale, nie chciała mu niczego zrobić. Jej jedynym celem było uświadomienie mu tego, że wcale taki nie jest.. Nie jest mordercą, tak jak ona przez praktycznie całe swoje życie.. Jedyną osobą jaką trzeba tu zabić jest jej ojciec! Shuzo! Jednak jeśli będzie, tak stała i próbowała przekonać do tego to prędzej znów będzie jedną nogą w grobie.. Ehh!! Co ma teraz zrobić?!
- Chcesz zobaczyć czegoś mnie nauczył? No dobrze.. - powiedziała od niechcenia. Ruszyła w jego kierunku. Wręcz wszystko co tu widziała.. Całę otoczenie.. Wszystko przypominało jej tą walkę z demonami i jej ojcem, gdy to jedną nogą była w grobie. Z trudem powstrzymywała się od tego, by nie wyrzucać na Stefana wszystkich negatywnych emocji jakie teraz jej towarzyszyły..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 3:37 am

http://www.youtube.com/watch?v=JXDhhtnqlvA *nie mogłam się powstrzymać xD*

Dagi:
- Coś ty powiedziałeś?! Czy ty wiesz kim ja jestem?! Jestem PANEM tego świata! - krzyknął Shuzo. Odsunął się od ciebie. Przekrzywił twarz, jego kończyny zwiększyły się dwukrotnie. Kręgosłup zaczął się wykrzywiać. Kręgi zostały bardziej uwidocznione. Przed tobą nie stał człowiek, nie demon. Stał potwór.
- Rozłościłeś mnie, Matt'cie Engarde. Nawet pokemony ci teraz nie pomogą. - rzekł, wyrzucają w powietrze pokeballe. Rozsypały się po całej polanie, a najbliższa kulka znajduje się jakieś 15 metrów od ciebie.
- Pokłoń się przede mną, a wybaczę ci.

Lugia:

- Ojoj! Czyżbym nie powiedział ci, że anioły czytają w myślach? Zrozum. To jestem ja, osobowości nie idzie zmienić, a tylko i wyłącznie przyciszyć na jakiś czas, a on już się dawno skończył. - rzekł. Gdy ujrzał zawziętość na twej twarzy . Anioł wyfrunął w powietrze, sprawnie unikając twego pierwszego ataku. Wzięło ci się na wspomnienia. Jak patrzył, gdy umierałaś, jak starał się, by cię ocalić. Jednak tamtego chłopaka już nie ma. Odszedł, już nigdy nie wróci.
Rozłożyłaś skrzydła i zbliżyłaś się do Stefana.
- Ładne skrzydła, szkoda by było, gdybym ci je połamał. - Stefan wydarł się w twoją stronę. Na jego twarz pulsowały wszystkie żyłki, a oczy miały kolor spalonego węgla. Podleciał do ciebie, w ręku trzymał sztylet, który po momencie zwiększył się na miary miecza. Zaczęliście wywijać kółka w powietrzu. Jeden atakował, druga robiła uniki. Byliście zgranymi przeciwnikami.
- Wkurzasz mnie. Zjem twoje serce na mój przyszły deser. - syknął anioł, a ty poczułaś...sztylet? W ręce trzymałaś sztylet, który dostałaś kiedyś od ukochanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 11:46 am

-Oh maly demonek sie wkurzyl mam kleknac? A co? Poryczysz sie? Jesteś dupkiem nie wladcą siwata jesli myslisz ze sie ciebie boje to sie grubo mylisz -Może troche nieprzemyslanie ale mu wygarnął i mimo że po tym będą kłopoty to w końcu mu pokazał gdzie jego miejsce.
-a teraz chce powiedziec tylko jedno - wyciągnął ten sztylet i krzyknął:
-SECENTE!-pamiętał co kiedyś powiedziała mu lugia "jego slabosc to prawy bok, zawsze atakuj w ten bok." Dzierżąc w ręce miecz w końcu zaatakowal w ten bok.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 1:22 pm

- Wcale, że nie! - krzyknęła do niego - Wciąż się okłamujesz wmawiając sobie, że to jest twoja prawdziwa strona! To tylko kreacja stworzona na potrzeby Shuza! Ty nie jesteś potworem! Zrozum! - dobrze wiedziała, że to nie jest jego prawdziwe ja. On nigdy nie był takim potworem! A nawet jeśli, kiedyś taki na prawdę był, nie sposób byłoby tego ukryć. To nie mogła być prawda. Wróci... Ten, którego kochała wróci.. Nawet jeśli ma się okłamywać przez cały ten czas.. Woli wierzyć w to kłamstwo niż znów czuć ból prawdy.
- Secente! - wymówiła. Chce walki.. Niech ją ma. W tym momencie może i nie był tym samym aniołem, który skradł jej serce.. Ale Lugia będzie go takim widziała przez całe życie. Nawet jeśli ma to być największy błąd jaki popełniła..
Te wszystkie wspomnienia.. Te wszystkie piękne wspomnienia.. One.. Nie mogły okazać się kłamstwem.. To nie mogły być kłamstwa! Kłamstwo nie jest tak piękne jak prawda, która niekiedy boli i pozostawia blizny na całe życie. Ona tych blizn miała już sporo na swej duszy.. I wszystkie.. Stworzone były przez ludzi. Ale nie czas na to!
- A ty wkurzasz mnie tym, że ciągle wierzysz w to czym nie jesteś i nigdy nie byłeś! - prychnęła. Co prawda nie chciała z nim walczyć.. Ale przez ten krótki czas wie.. Że ludzie tacy jak Stefan teraz, za atakują nawet jeśli druga strona tego nie chce. Zawsze powtarzała.. Najlepszą obroną jest atak. Więc niech tak dalej będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Pon Sty 06, 2014 9:07 pm

Dagi:

- Szkoda. Byłbyś bardzo dobrym podwładnym. - rzekł Shuzo, po czym zaczekał na twój atak. Skóra zmieniła się na fioletowy kolor, a gdy miecz miał dotknął jego boku...złapał go.
- Zabicie ciebie nie będzie karą, lepsze byłoby, gdybyś stał się tym, czego tak nienawidzisz. - demon mówił jakby do siebie. Złapał cię za kark i przycisnął plecami do siebie. W międzyczasie rozciął sobie przed ramie.
- Picie mojej krwi to zaszczyt. - syknął. Jego ręka zbliżała się do twych ust, a druga trzymała miecz.

Lugia:
http://www.youtube.com/watch?v=EefyHcL0ZQU
- Wierz mi lub nie. Byłem taki. Nie wiesz jaki jestem, gdy nie jestem w tobie zakochany. Rozumiesz? - krzyknął, gdy miecze zderzyły się ze sobą. Walczyliście tak, jakbyście trenowali ze sobą od dziecka. Każdy ruch był blokowany, ale skutecznie uniknięty. Nie mogliście zranić siebie nawzajem.
- Mam dość, że każdy mówi mi, jaki powinienem być! W tej chwili chcę zjeść twoje wnętrzności, a krwią udekorować pokój! - wrzasnął i...upuścił miecz. Odleciał na parę metrów, między jego dłoniami przelatują malutkie iskierki...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miasto Aniołów   Today at 8:04 am

Powrót do góry Go down
 
Miasto Aniołów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry