IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
miastami azuria między emolga karta Orania pokemony Ostrzeżeń loteria pokemon Podróż cosmo zmiany 2013 dagi66 Marmoria konkurs ewolucja liderzy pokemona turniej Mike Adopcje deckardpain Bank menager

Share | 
 

 Miasto Wertania (Viridian City)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21
AutorWiadomość
Zuko



Male

Liczba postów : 192
Szacunek na dzielni : 0

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sob Maj 24, 2014 9:45 pm

//Pierwszy raz piszę coś takiego, więc... to nie będzie ideał//
Nagle ujrzałaś siebie, widziałaś siebie w dwóch obrazach. To byłyście dwie wy, nie... czymś się różniłyście, ale czym? Te same oczy, ten sam błysk... te same ciuchy, włosy i fryz, blizny w tych samych miejscach.
- Słabe masz to ciałko, raz walnął i nie wytrzymało, a w ogóle to do dupy se dobierasz znajomych... - powiedziałaś jedna ty... sama nie wiedziałaś która właściwie. Oczywiście że to była Lunia, Lunia i ty... ta prawdziwa, czysta, niewinna... po prostu ofiara, ofiara własnej psychiki, własnego mózgu. Nagle... w mroku otworzyła się powoli szczelina. Z początku było to pęknięcie, stawało się większei większe, ze środka promieniował mrok, mrok najczystszy, tak czysty że odcinał się od twojego, od tego zła twojego umysłu, zła zanieczyszczonego przez niewinną duszę prawdziwej Lugi. Ze środka wyłonił się Stefan, tak ze dwa razy za duży, otoczony mroczną poświatą, jegooczy nadal świeciły tym niepokojącym odcieniem fioletu.
- A zapukać to nie łaska! - Wrzasnęła Lunia... a ty po prostu wisiałaś w tej nicości, sama jedna z małym światełkiem które nie było w stanie przebić mroku.

_________________
K




P
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sro Maj 28, 2014 12:02 pm

Co powinnam zrobić?
Czy w ogóle coś mogę?
Polegnę?

Wisiałam zwinięta w kulkę w nicości. Co mogę zrobić... Tuliłam do siebie jedyne światło w całej tej ciemności. Jeśli ono zniknie... Czy będzie nadzieja dla mnie? Czy pozostanie przynajmniej mała szansa na ratunek? Niech ktoś coś zrobi..
Pomóżcie do cholery!
Spojrzałam na Lunię.. Może i wyglądała jak idealna kopia mnie.. Ale nią nie była. Była skażona ciemnością, mrokiem.. Złem... Ja po części też. Im dłużej tu była, tym mocniej oddziaływała na mnie. Czy to światełko było jedynym co pozostało we mnie dobre? Czy to była moja jedyna nadzieja?
Te oczy. Przepełnione były szaleństwem, które zaczynało zżerać mnie od środka.
Czemu istniejesz? Czemu ciągle żyjesz?
Zaczynała napawać mnie złość. Zacisnęłam ręce. Wyprostowałam się. Ciągle miałam spuszczoną głowę.
Może i tu wszędzie jest nicość. Ale powinnam dać radę się ruszyć. Chciałam to zrobić. Ta przebrzydła istota jest ode mnie silniejsza, ale nie mam zamiaru pozwolić jej wygrać. Tylko co powinnam zrobić.
Rozluźniłam pięści.
Przecież niczego nie mogę. Jestem bezużyteczna... Nie mogłam niczego zrobić przez tak długi czas, czemu niby teraz ma się to udać?
I co stało się jemu? Co mu było? Czy to przeze mnie?
Co się dzieje?
Pomocy.. Nie mogę niczego zrobić. Tak bardzo chcę, ale nie mogę. Po prostu.. Nie mogę. Jestem bezsilna. Pozostawiona na pastwę zła..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sro Maj 28, 2014 8:07 pm

Stefan, który pojawił się gdzieś w oddali, podszedł do Lunii. Ciebie nie obdarzył żadnym spojrzeniem. Złapał ją w pasie, przypominając tobie wasze najgorętsze pocałunki. Demonica widocznie była zadowolona z takiego obrotu spraw. Z uśmieszkiem na ustach przytuliła się do niego, jednak ty zauważyłaś to, co on chce zrobić. Jego mięśnie charakterystycznie się spięły. W jednej chwili podciągnął nogę do brody, tym samym uderzając Lunie.
- Przepraszam. Znowu cię zawiodłem i nie wypełniłem danej ci obietnicy. - usłyszałaś i w jednej chwili znalazł się przy tobie. Poczułaś jego zapach, powietrze wokół stało się gęste. Podniósł cię, a światełko, które trzymałaś powiększyło się. Stałaś w jego objęciach.
- To jest twój świat, oddaj mi go. Oddaj mi się w całości, a ja ją zabiję. Raz, a dobrze. - szepnął ci do ucha. Lunia już biegła w twoją stronę. Nim się zorientowałaś Stefan trzymał w dłonii sztylet. Stał przed tobą, czekając na atak wroga. Patrzył w twoje oczy, które mówiły bezgłośne "Spokojnie". Nóż trzymał między wami, tak, abyś tylko ty go widziała.
Chłopak pogłaskał cię po policzku, w mgnieniu oka obrócił się i wystawił sztylet wprost na wbiegającą Lunie. Usłyszałaś krzyk. Jednak nie tylko dziewczyny, Stefana także.
- Nie zapominaj, że to także MÓJ świat! - krzyknęła. Oboje upadli. Każdy z bronią wbitą w brzuch. Świat zawirował. Lunia zniknęła. Tym razem już nie wróci. Twój ukochany leżał na trawie, padał deszcz. Jego czarna bluzka coraz szybciej wypełniała się czerwoną plamą.
- Lugia? Jesteś cała? - zapytał drżącym głosem. Obrócił się na klatkę piersiową i zaczął czołgać się w twoją stronę. Tobie jednak nic nie było, nawet jedno zadrapanie nie pojawiło się na twojej skórze. Stefan przeniósł się, może o metr. Nie więcej. Jego ramiona zakołysały się i upadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sro Maj 28, 2014 8:44 pm

Gdy tylko wróciłam do rzeczywistości upadłam na kolana.
Głupku! Dlaczego byłeś aż tak nie ostrożny!
- S.. Stefan... - wymówiłam cicho. Czy tak ma być? Czy to los każdego, kto mnie spotkał, cierpieć? Anioła nie łatwo zabić.. Ale czy zrobienie tego w tak dziwnym miejscu, nie oznacza braku ratunku?
Podpełzłam do niego najszybciej jak tylko mogłam.
Czy mogę coś zrobić?
Siadłam przy nim. Objęłam go.. Przytuliłam. Nie dało się odróżnić, czy to deszcz czy moje łzy na niego spadały.
- Głupku! Pomyślałbyś choć raz o sobie! - warknęłam, jednak nie z pretensjami, raczej czymś w rodzaju smutku. Czemu wszyscy staracie się mi pomóc. Co ja takiego dla was zrobiłam, że chcecie być dla mnie dobrzy?!
Przyłożyłam dłoń do jego rany. Myślałam tylko o jednym - pomóc mu, uleczyć. Mogę zrobić wszystko, więc muszę się postarać i mu pomóc. Muszę to zrobić! Tyle razy ratował mnie, pomagał. Nie zrobiłam dla niego tak na prawdę nic. Cały czas utrudniałam mu jedynie życie. Cały czas jedynie przeze mnie cierpiał.. A mimo to.. Był szczęśliwy...
Jeśli trzeba będzie użyje całej siły jaką posiadam, by go wyleczyć. Nie pozwolę by odszedł. Nie chcę tego!
Ciągle się staram, próbuję na różne sposoby, ale czy mi się uda? Chcę pomóc! Ale czy to co potrafię wystarczy? W końcu we wszystkim jestem beznadziejna... Co się nie działo to Stefan mnie ratował.. Niech by to szlag!
- Przestań o tym myśleć! - wrzasnęłam na samą siebie. Użalanie się niczego nie da! Muszę działać! Pomóc mu! Sama nie wiem jak, ale muszę to zrobić!
W kółko tylko myślałam nad tym jak go uleczyć, co zrobić by nie zszedł z tego świata. Ciągle trzymałam dłoń na ranie, własnie w niej próbowałam zebrać siłę jaką w sobie miałam i użyć jej do wyleczenia go. Jednak czy mi się uda?
- Musi się udać kretynko! - skarciłam samą siebie. Jak mogę tak myśleć! Przecież to się ma udać, nie mogę myśleć o tym, że tak się nie stanie. Najmniejsze zwątpienie może sprawić, że nic z tego nie będzie..
- Zobaczysz... Będzie.. Będzie do.. Dobrze.. - zająknęłam się, przytulając go do siebie mocniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sro Maj 28, 2014 9:42 pm

Stefan zatonął w twoich ramionach. Mrużył oczy, mimo tego, ciało zastygało w bezruchu. Złapał delikatnie twoje ręce i odsunął od swojego ciała. Dyszał, leżąc na twoich kolanach.
- Nie możesz...mi pomóc. Użyła anielskiego ostrza. Pozwól mi coś powiedzieć. - przełknął ślinę. Twoje przemoknięte włosy przykleiły się do policzka. - Nigdy nie sądziłem, że spotkam kogoś takiego jak ty. Wiele razem przeżyliśmy. Przepraszam, że cię zawiodłem. Obiecałem..., że będę...przy tobie. - zakaszlał. Krew wypływała z jego ust. Przyłożył głowę do twojej ręki.
- Wybacz mi, po raz kolejny. - zagarnął powietrze do ust, było mu coraz ciężej. Podniósł rękę i zgarnął łzę z twojego policzka. - Nie płacz. To nie boli. Tylko tak strasznie wygląda. - ponownie zakaszlał i kolejna porcja krwi wypłynęła z jego ust. - Wiesz, co zawsze chciałem zobaczyć? Ciebie. W sukni ślubnej. Będę zawsze przy tobie...pamiętaj o tym...z góry będę widział...Obiecaj mi. W tym momencie. Pogodzisz się z Klausem. Nie jest taki, jak myślisz. - błysk pioruna rozświetlił niebo. W tym samym momencie ni stąd ni zowąd zjawił się...Klaus.
- Nie! - krzyknął. Jego twarz szybko zmieniła się w rozpacz. Podbiegł do was, uklęknął przy bracie.
- Coś ty zrobił...nie mogę stracić także ciebie! Do cholery jasnej! - Łzy pojawiły się na jego twarzy. Na twarzy Stefana pojawił się śmiech.
- Ale z ciebie mięczak. - wzdrygnął się - Odwiedzę was. We śnie. Nie wiem kiedy, ale...zrobię...to... - spojrzał prosto w twoje oczy.
- Nigdy...więcej...łez...Lugia...narzeczona...kocham...cię. - Wyszeptał ostatkiem sił. W oczach zniknęła iskra życia. Pioruny roztrzaskały się na dobre. Klaus wpadł w furię. Stefan zastygł bez ruchu, mimo tego, że oczy miał wciąż otwarte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Sro Maj 28, 2014 10:02 pm

Niech was wszystkich na tym świecie, szlak trafi.. Dlaczego mi to robicie?! Dlaczego nie pozwalacie żyć, tak jak innym.
W szczęściu...
Dlaczego zawsze muszę czuć ból... Nie chcę tego! Nie chcę, po prostu nie chcę! Nie potrafię już tego znieść. Nie wytrzymam aż tak wielkiej porcji smutku.
- Inai!! - krzyknęłam. Nie zostawiaj mnie tutaj! Nie możesz! Nie idź
Uniosłam trzęsącą się dłoń, delikatnie zamknęłam jego oczy. Znów byłam u kresu załamania... Nie potrafiłam powstrzymać łez. Ciągle płakałam.. Czy to ma się tak skończyć? Czy to tu ma zniknąć cała radość...
Ciągle go tuliłam.. Nie mogłam go puścić. Nie byłam w stanie. Najszczęśliwszy i najbarwniejszy rozdział mojego życia, właśnie został zamknięty. Wszystko znów będzie czarno-białe.. Znów będzie po staremu.. Fajnie co?..
O czym ja w ogóle myślę! Nie jest fajnie, w tych barwach nigdy tak nie było! Jak może być dobrze, gdy wszystko jest szare, beznadziejne... Do dupy, jednym słowem.
- Humpf... Znów zostałam sama... - powiedziałam do siebie cicho.. Tylko czemu na mej twarzy pojawił się uśmiech?..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 7:42 pm



Lugia -bez Stefana :c-
https://www.youtube.com/watch?v=6p2KFu51EZE
Deszcz przez moment zniknął z twojego otoczenia. Nie wiesz nawet dlaczego, ale Klaus podszedł do ciebie i delikatnie złapał cię za ręce, jednocześnie odsuwając je od zwłok.
- Też jestem zły. - i to było jedno z tych zdań, które na pewno okazał się prawdą. Jednak brat Stefana zdążył opanować swoje emocje. Wyglądał jak małe dziecko, które przez chwilkę pokrzyczało, zwyzywało cały świat, by po chwili zrozumieć co tak właściwie się stało.
- Jakbyś nie zapomniała jesteś ścigana w Kanto przez najbardziej wyszkoloną policję regionu.
- rzekł, jednocześnie przykucając. - Możesz wykorzystać ciało Stefana i powiedzieć im...że cię do wszystkiego zmusił. Rozumiesz? Oddasz im ciało, a ja je później wyciągnę z kostnicy i wtedy go pochowam. - Spojrzał na ciebie, jego czarne tęczówki w tym momencie doprawiły ci dreszczy. Zauważyłaś widoczne podobieństwo do jego brata, tak samo ściągnął mięśnie twarzy. Próbował się trzymać. Otworzył skrzydła i otoczył was nimi. To chroni cię przed deszczem, który ponownie się rozpadał. Wygląda to tak, jakby cały świat płakał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 8:17 pm

Policja.. A na co ona komu, skoro i tak nie potrafią wykonywać swojej roboty jak należy.. Każdy jest chętny do siedzenia w biurze i zżerania pączków, ale gdy przyjdzie co do czego wszyscy biorą chorobowe i urlopy. Wyszkolona czy nie.. I tak w głowie im tylko lenistwo.
- Wiem o tym.. - warknęłam ocierając resztkę łez. Ciekawe tylko dlaczego szukają tylko w Kanto.. Raczej powinni poinformować też inne regiony. Jednak jak widać są na to zbyt leniwi..
Plan Klausa wydał mi się co najmniej szalony. Myśli, że się na to zgodzę?!
- Dobre wyjście.. - i znów zaczynam mówić co innego niż myślę. Czego jednak nie robi się do pozbycia policji, i czego się nie robi gdy twoje serce jest dalej w połowie kamieniem. Miejmy nadzieję, że nie będą być zbyt dociekliwi.
Wstałam z ziemi. Po łzach pozostały jedynie błyszczące oczy. Nawet na mojej twarzy nie było już widać smutku, znów ta cała obojętność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 8:26 pm

Klaus nie kryj zdziwienia na twarzy. Był wręcz pewien, że nie zgodzisz się na takie wyjście. Jednak nic nie powiedział, zamilkł. Wyciągnął telefon z kieszeni i wystukał krótki numer. Nie spuszczał z ciebie oczu, wyglądał, jakby się ciebie bał. Jednak to niemożliwe, prawda?
- Halo? Policja?...Muszę wam coś przekazać...Tak...W Wertanii...Chodzi o poszukiwanych...Tak, o nich....Przekażę wam ich...Za pięć minut przy północnym krańcu lasu. - rozłączył się. - Musimy iść. Ja go wezmę. - rzekł. Wcisnął ręce pod plecy Stefana i delikatnie go uniósł. W oczach ujrzałaś smutek, rozpacz, żal. Brak pewnej części. Tylko dlaczego ciebie to nie dotyczyło? Czy śmierć cię w ogóle nie dotknęła psychicznie? Bezwładne ciało spoczęło na jego barkach. Schował skrzydła i ogarniając emocje przybrał twarz zwycięzcy.
- Wiesz, co masz mówić? Co masz robić? Czy znowu coś ci w tej głowie się wywróci i wyrąbiesz z Weavile, by po chwili uciec, co? - spytał i ruszył przed siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 8:38 pm

- Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko pójdzie dobrze i bez niespodzianek, lepiej wymyśl mi kwestię. - mruknęłam. Oczywiste było, że nie zgodzę się na taki układ. By oddać ciało narzeczonego policji.. Prędzej wytrzymałabym w kościele zanurzona w wodzie święconej niż zrobiła coś takiego. Mimo wszystko Stefanowi nie udało się do końca rozbić kamienia w mym sercu, które kształtowało się pod okiem Lunii. Więc czego się dziwić, że teraz tak się zachowuję.. Widok Klausa wyglądającego tak jakby się mnie bał, wprawiał mnie w zachwyt. Tylko dlaczego? Jakby nie patrzeć... Po części dalej uważałam go za wroga.
Naciągnęłam na głowę kaptur, jeden z nielicznych przedmiotów pozwalający mi odciąć się od świata. Lepiej nich to zrobię teraz i się nieco uspokoiła.. Niż potem żałowała.. Czyż nie?
Cóż.. Nie pozostało mi nic innego, jak iść za Klausem..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 10:52 pm

- Lugia...ściągnij ten kaptur. - przystanął. Odwrócił się w twoją stronę. Mimowolnie spojrzałaś na ciało Stefana. Wyglądał, jakby spał wtulony w swojego brata. Jakby nic złego się nie wydarzyło, jakby...no właśnie, jakby co? - Nigdy nie myślałem, że do tego dojdzie. Jako, że byłem jego bratem i...w młodości także przyjacielem wybrał mnie na swego partnera wojennego. Gdy obydwoje byliśmy pełnoletni złożyliśmy przysięgę. - nie wiedziałaś, do czego dążył. Deszcz już nie miał co moczyć, cali byliście mokszy. Wiatr dodatkowo sprawiał, że na waszej skórze pojawiała się gęsie skóra.
- Za moment oddamy mojego brata w ręce policji. - kontynuował, jego ton głosu mówił o tym, że wyłączył się. W tym momencie nic nie czuje. - Podczas tamtej obietnicy zaklęcie spowodowało, że czuliśmy od tamtej pory większość swoich emocji. Czułeś jego radość, cierpienie i smutek. Wiedziałem, że był z tobą szczęśliwy, jak nigdy. Czułem także jego śmierć. I uwierz mi, odbiję jego ciało. I nie waż zepsuć się mojego planu i odegraj swoją rolę. Bo w innym razie nie będzie z tobą dobrze. Masz im powiedzieć, że Stefan zmusił się do popełniania zabójstw, ja oddam im po chwili ciało. Wtedy ty zwiejesz, a ja załatwię resztę. Rozumiesz? - powiedział to szybko, bez zastanowienia czy też zająknięcia. Odwrócił się na pięcie. Usłyszeliście z oddali dźwięk silników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Nie Cze 01, 2014 11:04 pm

Eh.. Co mu ten kaptur zawadzał no? Może i przysłania twarz, no ale.. Eh.. Zdjęłam go z głowy bez większych i dalszych sprzeciwów. Nie mam zamiaru zachowywać się jak dziecko.
To co mówił.. Cała ta przysięga.. Zaciekawiło mnie to jak jakaś historyjka opowiadana małym dzieciom. Słyszę to pierwszy raz, więc co się dziwić. Stefan nigdy o tym nie wspominał.. Z resztą po co miałby to robić? Na jego słowa nic nie odpowiedziałam. Milczałam przez cały ten czas, jakby wypowiedzenie przynajmniej jednego.. Najmniejszego słowa, miało wywołać tragedię. Jakby miało to coś zepsuć.
Mam jedynie zrzucić całą winę na Stefana i potem zwiać, gdy to Klaus zajmie się wszystkim. Doskonały plan dla mnie.. W końcu mi przypada najłatwiejsza rola. Niech mu będzie.. I tak nie pozostało mi nic innego. Poukładałam sobie swoją kwestię w głowie. Czemu by czegoś do tego nie dodać? Urg! Nie pogarszaj swojej sytuacji. I tak już od dawna nie da się jej bardziej pogorszyć. Wystarczy, że będę udawać całkiem niewinną dziewczynę, która nie chciała tego wszystkiego robić. Oby się nabrali.. Z resztą.. Policja jest naiwna, a ja wystarczająco dobrze potrafię udawać by nabrać ludzi, którzy nawet mnie nie znają. Nabranie policji na moją niewinność będzie tak łatwe jak zabranie dziecku lizaka.
Jednak mimo wszystko nie mogę być aż tak pewna siebie. Nawet jeśli zawsze uważałam policję za bandę idiotów, licho wie czy w ich gronie nie znajdzie się jaki geniusz, który nie da się na nic nabrać.
Stałam w miejscu, czekając jedynie na moment, w którym mam wypowiedzieć te kilkanaście słów.. A potem uciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miasto Wertania (Viridian City)   Today at 12:09 pm

Powrót do góry Go down
 
Miasto Wertania (Viridian City)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 21Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry