IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
Marmoria turniej między deckardpain menager Ostrzeżeń pokemony loteria Mike miastami karta emolga pokemon cosmo Podróż azuria dagi66 konkurs ewolucja Bank Orania Adopcje 2013 pokemona liderzy zmiany

Share | 
 

 Konwaldia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 6:14 pm

Urodzinki.. Miło.. Pół anioł, pół demon.. To do niej jeszcze nie dotarło.. A gdy w końcu to pojęła.. Nie wiedziała już.. Czy jej matka z jaką była od najmłodszych lat.. Ale.. Nie. O tym myśleć nie mogła.. Nawet nie chciała myśleć, że mogła to nie być jej prawdziwa matka..
- Zaraz.. Zaraz.. Że ja niby jestem pół aniołem i pół demonem?.. - powiedziała zaskoczonym głosem patrząc w oczy Stefana..
- Widać geny tatuśka wzięły we mnie górę.. - dodała pod nosem.. Nawet nie chciała wnikać, dlaczego musiała wychowywać się na ziemi.. Przypominając sobie o urodzinach Stefana powiedziała
- A poza tym, najlepszego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 6:25 pm

- Lugia, ja cię bardzo przepraszam. Nie chciałem, abyś dowiedziała się tego ode mnie. To...wiem, co teraz myślisz. Jednak istnieje grono osób wie o twoim istnieniu i chcą wykorzystać twoją krew. Dlatego nikt nie może dowiedzieć się, że ty...to ty. Teraz...wróćmy do domu. Tam odpowiem ci na jakiekolwiek pytania, a myślę, że masz ich w tej chwili dużo. - powiedział zduszonym głosem. Twój Weavile podszedł do ciebie i spojrzał w twoją stronę uśmiechem, który złamał twoje serce. Shiny pokemon także starał dodać tobie otuchy w tym dziwnym momencie.
- Ekm...dziękuję. - mruknął smutno. - teraz musimy odegrać scenkę. - wziął cię ponownie na ramiona.
- Udawaj, że śpisz, byłaś zmęczona treningiem. Ludziom nie przyjdzie do głowy, kim jesteś. Zrozumiałaś? - spytał i już wyszedł z sali treningowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 6:38 pm

Ona już sama nie wiedziała co ma o tym myśleć.. I na prawdę.. Od tego wszystkiego zrobiło jej się aż słabo.. Była nie dość, że zmęczona przez tego posłańca ojczulka... Potem trening.. A teraz to.. Wątpię by ktoś to wytrzymał.. Stefan nawet nie wie jak w tym momencie marzyła o powrocie do domu.. Ale do.. Swojego.. Swojego starego domu... Dobrze wiedziała, że Weavile, nawet jeśli nie wiedział o co chodzi.. Chciał ją pocieszyć.. Co mu się nie udało.. A nawet i bez udawania.. Ze smutną miną na twarzy zasnęła, z tego wszystkiego w jego ramionach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 6:53 pm

*Z perspektywy Stefana*

Bałem się o nią, naprawdę się bałem, a teraz to jestem wręcz na skraju przerażenia. A to nawet nie jest początek. Jeszcze te moje urodziny...niby będę "lepszy", poznać to, w czym jestem najlepszy. Jednak dzisiejszy dzień jest tym, którym najbardziej się boję. Z opowiadań wiem, że o północy dzieją się różne rzeczy z tymi, którzy kończą 17-stkę. Znam też takich, którzy wręcz wariują. Zawsze mi powtarzano, że ja jestem silny. Jednak ja już sam nie wiem. Trzymałem w ramionach Lugię, dla mnie, w tej chwili była małą, niewinną Lugią. A tyle ją czeka. Czułem, że bije od niej ciepło, gdy wtuliła się w moją klatkę piersiową. Od dawna go nie czułem, przecież nie mogłem. Jestem upadłym aniołem, nie powinienem czuć ciepła, ani zimna...Dopiero po chwili zrozumiałem, że naprawdę usnęła. Ludzie pochowali się w domach, więc nikt nie zwracał na nas uwagi. Weavile szły za nami, prawdopodobnie próbując wyczuć jakieś niebezpieczeństwo. Jednak tutaj nic nam nie groziło. Pokemony otworzył nam drzwi, a ja wszedłem po schodach i delikatnie położyłem ją na kanapie. Chwilę na nią spoglądałem i usiadłem w fotelu, obierając mandarynkę, czekając, aż się przebudzi.
* 5 godzin później - 23:26*
Obudziłaś się, Stefan siedział spięty na fotelu, nawet nie zauważył, że już nie śpisz. Czułaś się o wiele lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 7:02 pm

Gdy się obudziła, zaraz zorientowała się, że jest już w domu Stefana.. Nie pamiętała, dokładnie, o której zasnęła.. Gdy spojrzała na zegarek zobaczyła, że zbliżała się północ.. Więc za niedługo Stefan będzie.. Ach.. Już nawet i to wyleciało jej z głowy... Usiadła na kanapie trochę przygnębiona..
- Wyglądasz na spiętego... - powiedziała na wpół sennym głosem..
- Chyba powinieneś się cieszyć z tego, że zyskasz te swoje moce cz jak to mówiłeś...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 9:32 pm

- Ekm...nie widziałem jeszcze jak ten moment przebiega. Jestem upadłym aniołem, więc nie mogę mieć przy sobie druha, ani nikogo innego, kto wiedziałby, jak to wygląda. - przerwał i rzucił ci w ręce jedną, ze stosu, obranych mandarynek. Chyba naprawdę się denerwował, zajadał się owocami, ponieważ to jest najnormalniejszy odruch - jedzenie. Siedzieliście przez dłuższy czas w ciszy. Zdawało ci się, że słyszałaś bicie serca Stefana. Jednak prawdopodobnie był to tylko wymysł twojej wyobraźni. Weavile spały pod stołem.
- Ja...ja się boję. To jest ten dzień, który jednocześnie pragnąłem, aby nadszedł, a jednocześnie panicznie się go bałem. Co się stanie, jeśli zeświruję? Jeśli nie będę w stanie ci pomóc? Zapomnę kim jestem, kim ty jesteś? - mówił troszkę się jąkając. Pierwszy raz widziałaś go w takim stanie.
- Z tego co słyszałem...to...to boli. To jest ból, który nie jednego silnego anioła doprowadził na skraj wytrzymałości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 9:39 pm

Nie mogła uwierzyć słysząc głos Stefana, gdy tak mówił o tym, że boi się tego co się stanie.. I.. Mimowolnie wstała i podeszła do niego, po czym położyła rękę na jego ramie..
- Wszystko będzie dobrze.. - powiedziała czułym głosem.. Nigdy tak do niego nie mówiła.. Co było nadzwyczaj dziwne.. I niesłychane.. Żeby to ona przejmowała się tym co stanie się z tym aniołem.. Którego zawsze nienawidziła..
- Pamiętaj.. Zawsze, masz przy sobie przyjaciół... - dodała po chwili patrząc w jego oczy..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 9:52 pm

Stefan odsunął się zdziwiony, gdy do niego podeszłaś. Jednak po chwili zrozumienia, że nie chcesz go zabić uśmiechnął się wdzięcznie w twoją stronę.
- Jeśli coś mi się stanie, pytaj ludzi o mnicha Andrea. On jest zaufanym mężczyzną, wie tylko co ja, a może i nawet więcej. - mówiąc to spojrzał na zegarek, który z nieprawdopodobnych przyczyn wskazywał już 23:45. Spojrzeliście na siebie. Stefan złapał twoją dłoń.
- Czasami myślę, że nawet gdybyś mnie wtedy nie zabiła...to i tak byłabyś w tym miejscu, gdzie teraz jesteś. To nie nasza wina, że Shuzo się obudził. Twierdzę, że to spisek. Zrobił to ktoś, kto chce wykorzystać twoją krew. I...uważaj na siebie. - powiedział, nerwowo spoglądając na zegarek, 23:47.
- Nic mi się nie stanie, nic mi się nie stanie. - zaczął szeptać sam do siebie. - Taa ja już wariuję. - usiadł, po chwili wstał, zaczął chodzić po pokoju, próbował unikać twojego wzroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 10:04 pm

Zapamiętałą to co powiedział Stefan.. Na prawdę się o niego martwiła.. A teraz.. Gdyby po prostu się nie powstrzymywała pewnie by się do niego przytuliła wybuchając płaczem.. Nawet nie wiedząc co mówiąc.. A co dziwne, nie wiedziała nawet dlaczego chciała to zrobić..
- Jeśli wciąż, będziesz tak pesymistycznie myśleć.. Na pewno zwariujesz.. - powiedziała smutnym głosem.. Ręce miała skrzyżowane, a wzrok w lepiony w ziemię..
- Postaraj się wyluzować.. Nie myśl o tym, że inni wariowali.. Każdy.. Jest inny.. I każdy.. Przejdzie to inaczej.. - mówiąc to wyglądała na na prawdę zmartwioną..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 10:16 pm

- Tia...mam nadzieję. Myślę pozytywnie. Nic mi się nie stanie, gdy jestem z tobą. - powiedział i mruknał do ciebie okiem, a później spojrzał na zegarek, 23:56. Zjadł szybko mandarynkę i podniósł głowę.
- Lugia, ja już nie mogę. Muszę zrobić pewną rzecz, abym był jeszcze świadomy, tego co robię przed przemianą. - poczułaś powiew wiatru, w dziwny sposób Weavile nadal spały, a przed tobą w nadzwyczajnym tempie znalazł się Stefan. Dotknął delikatnie ręką twój policzek.
- To ostatnie dwie minuty przed północą. Lugia, cokolwiek się stanie musisz coś wiedzieć, co prawdopodobnie się już domyślałaś. - zrobił delikatną i krótką przerwę.
- Kocham cię. - powiedział z pełnym przekonaniem i spokojem, delikatnie się do ciebie zbliżył i położył ręce na twojej głowie, zbliżył swoje usta do twoich, najpierw delikatnie muskał, następnie namiętnie się na ciebie rzucił, podnosząc cię do góry. Całował cię całym sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 10:31 pm

Lugia była mile zaskoczona.. Mimo, iż wiedziała, że Stefan ją nadal kocha.. Była na prawdę zaskoczona.. Mimo tego, jak go dawniej nienawidziła.. Coś się w niej na prawdę zmieniło.. Nie stawiała oporu.. Tak jakby.. Sama czuła do niego to samo.. Jednak nie potrafiła tego do siebie dopuścić.. Jedyne co zrobiła.. To objęła Stefana za szyję.. A reszta.. Niech się dzieje co chce!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 10:55 pm

Stefan przycisnął cię mocniej do siebie, dla niego czas stanął w miejscu. Nie przestawał cię całować, jakby to miał być pierwszy i  ostatni raz, kiedy to robi. Ty czułaś się nieziemsko. Twoje nogi były trzymane przez Stefana na jego biodrach. Na swojej skórze czułaś chłód ściany, na której zostałaś oparta. Jego wargi emitowały zimnem, ale jednocześnie odczuwałaś ich słodki posmak. Był delikatny, ale jednocześnie namiętny. Jego ręce delikatnie wmieszały się w twoje włosy. Oboje zapomnieliście o swoich ostatnich przeżyciach. Istnieliście tylko wy, Weavile nadal spały, a wasze wargi połączyły się w mistyczną całość. Otworzyłaś zamknięte oczy prawdopodobnie w tym samym momencie co Stefan. Czarne jak węgiel tęczówki wbiły się w twoje błękitne i czyste patrzałki. Uśmiechnął się smutne i wyszeptał "Kocham cię". Delikatnie pocałował twój policzek. W tym momencie oboje poczuliście ucisk na sercu. Weavile obudziły się i z przerażeniem zaczęły krzyczeć. Stefan odepchnął cię, a sam został otoczony czarno-białą poświatą. Unosił się w powietrzu i zaczął przeraźliwie krzyczeć. To, czym został   osłonięty wbijało się w jego ciało, zaczynając od dolnych kończyn. Oczy miał raz zamknięte, aby po chwili w szaleństwie "biegały" po całym pokoju. Chciał się na tobie skupić, aby uspokoić oddech. Jednak nie potrafił. Nie mógł się poruszył, jego wrzaski doprowadziły do łzy, która pojawiła się na twoim policzku. Spłynęła po twarzy i opadła na klatkę piersiową, tam, gdzie jest serce. Zdziwiona zaczęłaś unosić się w powietrzu. Nad twoją głową pojawił się strumień czarno-białej poświaty. Stefan przeżywając własne katusze próbował jednocześnie coś do ciebie krzyknąć. Łuna zbliżyła się do twojej głowy, a ty nie mogłaś się ruszyć. Weszła w twój mózg, a ty zobaczyłaś w wyobraźni otwierającą się pieczęć, następnie przeszył cię ostry ból i ostatnie co pamiętasz to upadek i twarz chwiejącego się Stefana, który tobą potrząsał.

***
Obudziłaś się w ramionach Stefana, który klękał na podłodze próbując cię przebudzić. Weavile przynosiły dla was obu zimne okłady.
- Lugia, Lugia. Hej, obudź się. - słyszałaś jeszcze przez chwile słowa wypowiadane przez anioła.
- Lugia, jak się czujesz? Co się właściwie stało? - spytał przestraszony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 11:07 pm

To było.. Cudne.. Tak jak by nagle cała rzeczywistość przestała istnieć.. Czas się zatrzymał.. A w tym miejscu była tylko ona i Stefan.. To było na prawdę cudne.. A nawet i boskie.. Mimo tego, jaki chłód bił od Stefana.. Czuła ciepło.. Przyjemne ciepło... Chciała.. By to się nigdy nie kończyło.. By nigdy nie wybiła ta przeklęta godzina zer.. By nic tego nie przerwało.. Jednak i marzenia nie mogą trwać wiecznie.. A czas nie może się zatrzymać.. Ta godzina musiała wybić.. Gdy zobaczyła jak czuł się Stefan.. Poczuła nawet i to co on.. Chciała do niego pobiec by jakoś mu pomóc.. Ale wtedy coś jej właśnie przeszkodziło.. A gdy obudziła się na początku nie była pewna czy to był tylko piękny sen zamieniony w koszmar na końcu.. Czy też rzeczywistość.. Ale w końcu przypomniała sobie, że była to rzeczywistość..
- Czuje się tak jak by mi ktoś w głowę walnął młotkiem.. - odpowiedziała żartobliwie..
- Chyba.. Ta cała pieczęć.. Została otwarta... - oznajmiła po chwili..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 11:56 pm

Stefan pomógł ci usiąść. On też nie był w najlepszej formie, podał ci wodę.
- Muszę ci coś pokazać. - zgasił na moment światło w pokoju, jednak w mgnieniu oka dostrzegłaś światło bijące z jego ręki. Oświetlało cały pokój.
- Mam moc światła. Najpotężniejsza moc aniołów przeciwko demonom. - podszedł do ciebie i dotknął błyszczącą się ręką twojego ciała. Poczułaś przeszywające cię ciepło i...ponownie zanurzyłaś się w swojej wyobraźni. Zobaczyłaś teraz łzę spadającą na twoje serce. Poczułaś zawrót głowy i ujrzałaś...swoją mamę. Stała przed tobą w białej szacie
- Mam mało czasu. Posłuchaj mnie teraz uważnie. Udaj się ze Stefanem do mnicha Andre, on wytłumaczy ci wszystko, co się stało. Wiedz, że cokolwiek się działo, starałam cię chronić. Byłaś moim największym skarbem. - znikła tak szybko jak się pojawiła. Otworzyłaś oczy i ponownie zobaczyłaś twarz Stefana. Światło w pokoju było włączone.
- Lugia, wszystko w porządku? - spytał Stefan, Weavile podały ci po mandarynce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:08 am

Po jej twarzy powedrowala w dol lza...
- Widzialam.. Moja mame.. - powiedziala, a wzrok jej utkwiony byl w scianie.. Sam widok swojej matki miala dalej przed oczami...
- Powiedziala ze mamy udac sie do tego mnicha Andre.. I jeszcze... Ze jestem jej najwiekszym skarbem.. - dodala gdy sie otrzasnela.. Ten widok.. Byl tak wzruszajacy.. Nigdy jej nie widziala, a czula sie tak jak by widziala ja juz dawno i nawet bez tej wizji mogla ja rozpoznc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:15 am

- Ej. Ale mi tutaj nie płacz. - Stefan usiadł i przytulił cię do siebie. Poczułaś jak jego serce ma szaleńcze tempo. Mimo tego, że oddech miał spokojny i miarowy.
- Cokolwiek mamy zrobić, wykonamy jutro. Musimy odpocząć, rozumiesz? - mówiąc to wziął kosmyk włosów z twojej twarzy.
- Wiesz, jakoś się nie dziwię, że powiedziała, że jesteś jej największym skarbem. Ty jesteś skarbem ludzkości. - odsunął się od ciebie i pościelił ci łóżko.
- A teraz idź spać. - Stefan uśmiechnął się do ciebie i zgasił światło. Usiadł na fotelu i czekał, aż zaśniesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:32 am

Polorzyla sie wiec w lozku i probowala zasnac.. Jednak.. Mimo tego wszystkiego .. Nie moglaaa zasnac. Lezala tylko przewracajac sie caly czas z boku na bok.. W koncu jednak odwrocila sie w strone Stefana
- Jakos tak.. Nie poge zasnac.. - powiedziala do niego... Po tym wszystkim powinna spac jak zabita.. A mimo to nie mogla spac..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:37 am

- Taaa. Dzisiaj zostałaś zatruta przez demona, byłaś w krótkiej śpiączce, trenowałaś, zostałaś nieziemsko pocałowana przez anioła, błyszczące coś prawdopodobnie odblokowało pieczęć i zobaczyłaś swoją mamę. Naprawdę rozumiem, dlaczego nie możesz spać. - mówiąc to wstał i aby nie obudzić pokemonów na palcach położył się obok ciebie. Mimo ciemności mogłaś zobaczyć jego twarz, która wyrażała lekkie zmęczenie.
- Jeśli chcesz...może mogę pomóc ci zasnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:45 am

- Ty za to pewnie oddal bys wszystko za chodz chwile snu.. - powiedziala do niego, gdy polozyl sie obok niej.. I automatycznie przytulila sie do niego.. Nawet nie zdawal sobie sprawy z tego jak bardzo sie cieszyla majac w tym dniu kogos przy sobie... A na jego pytanie tylko pokiwala glowa a znak ze sie zgadza.. I wtulila sie w niego jeszcze bardziej..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 12:54 am

Stefan objął cię swoimi ramionami, w ty poczułaś jak jasność wchodzi do twojego umysłu. Używał mocy, czułaś to. I to było ostatni, uczuciem tej nocy.
***
Otworzyłaś oczy, nadal byłaś w silnym uścisku anioła. Weavile jadły jagody. Dopiero po chwili spostrzegłaś się, że Stefan już nie śpi, a wpatruje się w ciebie.
- Czy ja jestem szczęściarzem, czy tylko mi się to śniło? - szepnął i czule pocałował cię w czoło. Leniwie przeciągnął się na łóżku.
- Daj mi 15 minut, a zrobię dla ciebie najlepszą jajecznicę świata. - mówiąc to wyszedł i skierował się do kuchni. Za nim pognały twoje pokemony, prawdopodobnie chcąc mu pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 1:03 am

Mogla bym ci zadac to samo pytanie.. Powiedziala do siebie w duchu... A gdy stefan znikl w kuchni, nakryla glowe poduszka mowiac do siebie w myslach
- Co ja wyrabiam?! Jak Matt sie o tym dowie to mnie zabije! - i z tymi wlasnie wyrzutami nie mogla sie pogodzic.. Ale i starala sie o tym nie myslec... gdy nie chciala o tym myslec, przypominal jej sie wczorajszy dzien.. Z czego tylko kilka wspomnien bylo na prawde milych...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 1:07 am

Słyszałaś krzątającego się Stefana i prawdopodobnie zbity talerz.
- Nic się nie stało! - krzyknął anioł, a na twojej twarzy pojawił się uśmiech. Byłaś sama w pokoju. Poczułaś tak znajomy ci ucisk na serce i zamknęłaś oczy. Zobaczyłaś swoją mamę, trzymającą ciebie w swoich ramionach. Prawdopodobnie był to pierwsze chwile po urodzeniu. Otworzyłaś oczy. Leżała na ziemi ze zdartymi do krwi paznokciami, który wdrapywałaś w panele. Po schodach ktoś wbiegał, a ty bez chwili namysłu wiedziałaś, że to Stefan.
- Lugia! Co się dzieje?! - wrzeszczał i po chwili pojawił się w pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 1:19 am

- Sama nie wiem.. - powiedziala gdy Stefan wszedl do pokoju...
- Zamknelam tylko na chwile oczy i zobaczylam moja mame ze mna na rekach... - dodala po chwili.. Siadla na ziemi, bardziej zdziwiona tym co robila niz krwia i bolem...
(slabo zrozumialam ale cos z tego jest xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 1:25 am

- Ciebie nie można zostawić na choćby minutę. - powiedział i wziął twoje palce w objęcia, ucałował i podmuchał na nie.
- Pieczęć została odblokowana, przypominasz sobie swoją przeszłość. Jednak teraz...- wziął cię w objęcia i podniósł się, trzymając twoje ciało w ramionach.
- Jednak teraz idziemy zjeść przepyszną jajecznicę. - w mgnieniu oka znalazłaś się w kuchni, gdzie rozniósł się zapach smażonej cebulki. Twoje pokemony już zjadły po połowie swojej porcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Nie Lis 17, 2013 1:31 am

- Zapowiada sie kolejny dzien bez spokoju... - zasmiala sie.. Nie dziwila sie ze Weavile tak szybko i chetnie zjadly.. W koncu jako w polowie lasice, kochaly jajka.. A jajecznica byla jej ulubionym daniem sniadaniowym..
- Pachnie cudnie.. - powiedziala po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Konwaldia   Today at 8:06 am

Powrót do góry Go down
 
Konwaldia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry