IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
zmiany Podróż Ostrzeżeń pokemona dagi66 ewolucja konkurs emolga 2013 Orania loteria miastami deckardpain Marmoria Bank menager turniej azuria liderzy pokemony Adopcje cosmo Mike między pokemon karta

Share | 
 

 Konwaldia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 10:40 pm

Lugia:

Podleciałaś do robota, chcąc ukrócić jego "życie", byłaś bardzo blisko swego celu, jednak i robot dysponował mieczem. Zatrzymał z lekkością twój atak, a po chwil wyrzucił twoją i swoją broń w przestrzeń. Kątem oka zauważyłaś, że miecz zmniejszył się do swoich pierwotnych rozmiarów i w tym samym momencie...także robot powrócił do swojej pierwotnej postaci. Jednak to nie przeszkodziło mu w możliwości złapania cię za gardło i przyciśnięcia do ziemi. Czujesz, że jeszcze chwila i zabraknie ci tlenu.
- WALCZ! - podpowiadał ci głosik
Dagi:

- Próbuję się z nią skon.... - obaj jednocześnie chwyciliście się za gardło. Weavile, aż podskoczyły z miejsca, próbując wam jakoś pomóc. Stefan próbował zniszczyć klatkę, jednak na nic się to nie zdało. Oboje czuliście się tak, jakby ktoś zaczął was potwornie dusić.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 10:47 pm

Nie tracąc czasu próbowała odepchnąć robota od siebie, porządnym kopniakiem. Nie pozwolę by zabił mnie jakiś robot! Krzyknęła w myślach, i w strachu jaki ją ogarnął próbowała w końcu wszelkich sposobów na pozbycie się jego uścisku z gardła. Walcz do samego końca! Nawet jeśli nie wiesz kiedy nadejdzie koniec! Powtarzała sobie ciągle, dodając sobie tym samym chęci do dalszej walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 10:54 pm

Chwycił się za szyję tak jak by próbując by to coś puściło jednak nic tam nie było pomyślał "Lugia chyba ma kłopoty" i dlatego próbował wytrzymać w stanie podduszenia miejąc nadzieję że to jakoś pomorze Lugii chociaż były na to marne szanse jednak lekcje nurkowania nie poszły na marne i starał się wytrzymać z tym brakiem tlenu jak najdłużej dał radę momentami myślał "Byle Lugii nic nie było" to było takie nagłe że nawet nie widział czy Stefan też się dusi jednak po tym że nagle przerwał zdanie wywnioskował że również on się dusi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 11:03 pm

Lugia:
Na samym początku machałaś rękami bez celu, to był odruch tonącego człowieka. Jednak po powtórzeniu sobie swojej motywacji kopnęłaś robota swoją nogą, a on wyleciał w powietrze...roztrzaskując się na miliony kawałeczków. Złapałaś oddech i ledwo stanęłaś na nogi. W twoją stronę lewitowała jakaś postać, którą rozpoznałaś po chwili zastanowienia. To była twoja mama. Uśmiechała się do ciebie.
- Słońko, niestety nie mamy dużo czas. Wiedz, że jestem z ciebie ogromnie dumna. Obiecuję, spotkamy się po twoim ostatnim zadaniu. Wszystko ci wtedy wyjaśnię. Teraz idź, spiesz się. - powiedziała i ręką wskazała na drzwi, które się za nią znajdywały.

Dagi:

Lekcje nurkowania nie musiały być bardzo pożyteczne, gdyż już po chwili twoje gardło się rozluźniło i mogłeś wziąć swobodny i głęboki wdech. Weavile widocznie się uspokoiły, że wasz stan się poprawił. Stefan usiadł i wpatrywał się w przestrzeń, a przed wami...pojawiły się drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 11:07 pm

Radość napełniła jej serce gdy zobaczyła swoją mamę. I od razu nabrała dalszej motywacji do działań. Mimo, że jeszcze czuła uścisk na gardle szybko pobiegła w stronę drzwi i drugiego zadania. Teraz przyjdzie w nim wziąć udział Stefanowi i Mattowi.. Miała nadzieję, że to dej pory nic im sie nie stało..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 20, 2013 11:08 pm

Czy te drzwi tu wczesniej były? -Powiedział łapiąc oddech. - Czyżby Lugia skończyła zadanie? -zapytał z nadzieją że wyszła z tego cała. Również obserwował drzwi ciągle nabierał głebokie oddechy miejąc nadzieje że z nich wyjdzie Lugia cała i zdrowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 7:44 pm

Lugia:

Otwierając drzwi zobaczyłaś po prostu blask światła, przywodząc ci na myśl "światełko w tunelu". Z dużą rezerwą przez niego przeszłaś i poczułaś wirowania w swoim brzuchu. I z pewnością nie były to motylki miłości. Wylądowałaś w podobnym miejscu, gdzie byłaś przedtem. Ponownie wszystko wypełniała biel. Usłyszałaś głoś, któregoś ze starszyzny.
- Gratulujemy pokonania robotów i spotkania się ze swoją matką. Teraz uwolnij tych, których podobno kochasz. Uwolnij ich przed śmiercią. - nie widziałaś nic, sama biel. Jakbyś wylądowała w czyśćcu.

Dagi:

Drzwi otworzyły się, jednak nic więcej się nie wydarzyło. Jedynie krew płynąca z waszych ran wręcz przyspieszyła. Co było naprawdę dziwne. Stefan stał, miał zamknięte oczy. Weavile nerwowo zaczęły się wierzgać.
- Nie mogę znaleźć Lugii. Nie mogę do niej przemówić, odcięli moją zdolność komunikowania się z nią w myślach. - powiedział. Nagle z twojej klatki zaczęły spadać malutkie krople wody, które sukcesywnie się zwiększają i przyspieszają swoje tempo spadania. U Stefana natomiast pojawiła się biała ciecz. Spojrzał na ciebie z lekkim niedowierzaniem na twarzy.
- Chcą nas zabić.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 7:49 pm

Skoro drzwi są otwarte to Lugia powinna nimi wejść a przynajmniej być po ich drugiego stronie jeśli jednak to są inne drzwi to jesteśmy w półapce musimy się stąd wydostać... Ale chwila jak zabić? Wiem że te krople spadając napełniają poziom wody w pomieszczeniu ale te drzwi są otwarte więc zanim to wszystko się wypełni powinno trochę czasu upłynąć... Chyba że ta biała ciecz to jakaś trucizna czy coś... A właściwie co to jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 7:51 pm

- Gdzie oni są?! - spytała nerwowo, oczekując natychmiastowej odpowiedzi. Ta biel była dla niej tak drażniąca, że przymykała oczy byle by na to nie patrzeć, ale jednak nie mogła ich mieć zamkniętych cały czas. Serce waliło jej jak młot, i ledwo mogła ustać w jednym miejscu. Jeśli częścią zadania będzie znalezienie ich.. No to będzie szukania.. Ciągle jednak powtarzała sobie w myślach. Musicie wytrzymać. Musicie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:03 pm

Lugia:

Biel nie za bardzo spodobała się twoim upodobaniom dotyczących czerni. Mimo tego próbowałaś oswoić się z otaczającą cię...nicością. Szłaś bez przerwy, czasami nawet biegnąc. Nie wiedziałaś, czy idziesz prosto, na skos, czy też w kółko. Jednak w jednym momencie twoja twarz rozpłaszczyła się na czymś, czego nie widziałaś. Dopiero teraz zaczęłaś inaczej postrzegać to miejsce. Przed tobą znajdowały się dwie klatki. W jednej Stefan, w drugiej Matt. A pomiędzy nimi siedziały Weavile. Oni cię nie widzieli, a ty byłaś od nich oddzielona jakąś niewidoczną ścianą. Spostrzegłaś się również, że ich klatki zostają wypełniane cieczami, a Stefan próbuje tego nie dotykać, zapierając się butami o boczne ściany klatki.

Dagi:

Stefan zaparł się butami o boczne ściany klatki i podnosząc się na tyle, na ile potrafi.
- Jesteś człowiekiem, woda dopiero gdy zapełni twoje płuca może ci coś zrobić. W innych przypadkach może przynieść ci nawet ukojenie w gorące dni. Dla Upadłych aniołów utonięcie nie jest straszne, gdyż możemy długo wstrzymywać powietrze. Jednak to...ta biała ciecz nie dość, że działa na mnie tak, jak wdarcie się wody do płuc człowieka, to także parzy moje ciało. - mówiąc to starał się brzmieć obojętnie. U ciebie woda sięgała już lekko powyżej kolan, tak sama biała ciecz, której Stefan próbuje uciekać. Jednak brakuje już tylko kilku centmetrów, a anioł będzie się z nią stykać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:09 pm

- Stefan! Matt! - krzyknęła gdy zobaczyła ich w tych klatkach. Nie wiedziała co robić, a na dodatek nie miała przy sobie Sztyleto Miecza jaki dał jej Stefan. Musiała, jakoś zniszczyć te klatki inaczej oni się tam utopią! Zaczęła uderzać pięściami z całych sił w ściany klatki w jakiej znajdował się Stefan, od czasu do czasu kopiąc ją, z nadzieją, że długo tego nie wytrzyma. Ale jednak nie mogła się łudzić, że uda jej się to tak łatwo zniszczyć. Gdy jednak klatka aniołka nie wyglądała nawet na draśniętą, zaczęła walić w klatkę, w której znajdował się Matt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:17 pm

Stefan rozbujaj to trochę może zyskasz dzieki temu trochę czasu - zaproponował spoglądając co chwilę na drzwi - "Gdzie Lugia?" - myślał i miął nadzieje że przyjdzie z odsieczą - "on ma o wiele mniej czasu ode mnie ja moge jeszcze oddychać jak poziom wody będzie na tyle duży że wychylę tylko głowę ale Stefan on nie może jej dotknąć bo go spali" - myślał co chwila patrząc na drzwi które były otwarte
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:29 pm

Dagi:

Woda przyspieszała, byłeś zanurzony już do swego pępka. Jednak czułeś się o wiele bezpieczniej od Stefana w tej chwili. Weavile próbowały was wydostać, przebić klatki, jednak nic im nie wychodziło.
- Wiesz co stary...jeśli nie będę miał już okazji, abym mógł się z nią spotkać powiedz jej...powiedz jej, że zawsze będę blisko niej. Czy to jako duch, czy jako jakieś innego nadprzyrodzone stworzenie. I...- zrobił przerwę i spojrzał ci się prosto w oczy, które nawet z tej większej odległości mogły przejrzeć twoją duszę na wylot. Jednak teraz, jego czarne źrenice zaczęły się zmniejszać, przez gromadzone w nich łzy, które próbował powstrzymać.
- I powiedz jej, że była, jest i będzie całym moim wszechświatem. I...och. Błagam, niech ją ujrzę ostatni raz przed śmiercią przez te Moqu! - wykrzyczał w przestrzeń, biała ciecz już prawie dotknęła jego spodni.

Lugia:

Twoje kończyny zaczęły ci się sprzeciwiać, odczuwały już ból po ciągłym kopaniu w coś, na czym nie pojawiają się żadne rysy.
- Jesteś demonicznym aniołem i...kopiesz? - usłyszałaś głos swojej mamy, która pojawiła się za tobą.
- Jestem pewna, że możesz zrobić coś, nawet jeśli nie skończyłaś jeszcze 17 lat. Te klatki możesz zniszczyć tylko dzięki mocy. - powiedziała rozpaczliwie przyglądając się chłopcom. Matt był już w połowie swego ciała pod wodą, a Stefan...Stefan coś do niego mówił, szeptał i krzyczał za razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:37 pm

- "czyli ta ciecz to Moqu..." - Pomyslał - Stefan jestem pewien że wyjdziesz z tego cało Lugia na pewno jest już prawie przy pomyśle jak nas uratować spróbuj wytrzymać jeszcze moment! - krzyknąl do niego głosem pełnym powagi - Czekaj a ty masz dalej ten sztylet który się zamienia w miecz? Jeśli tak to go użyj! Mimo że to jest dosyć solidne warto spróbować! - Dał kolejny pomysł miejąc nadzieje że to zadziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 8:54 pm

- Żebym jeszcze umiała z tej mocy korzystać.. - oznajmiła smutno. Jednak to, że czegoś nie potrafi.. Nie musi od razu stanowić przeszkody. Potrafiła bez pomocy Stefana "wyjąć" swoje skrzydła.. To i to się jej uda! Stanęła przed klatkami i zamknęła oczy, starając się użyć swojej mocy.. Chodź nie bardzo wiedziała, jak.. Mimo to.. Nie mogła dać za wygraną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:21 pm

Dagi:

- Myślisz, że nie próbowałem, gdy się po raz pierwszy dowiedziałem, że Lugia została zraniona? - prychnął zbulwersowany i poirytowany całą sytuacją.
- Po prostu wszechświat mi nie sprzyja. - mruknął, a biała ciecz sprawiła, że na jego kolanie pojawiła się z szybkością światła krew. Stefan patrzył na to wszystko z niedowierzaniem.
- Nie umrę tak szybko, więc...w razie co pamiętajcie, aby mnie z tego wyciągnął. Może się wtedy wyliżę. - mruknął i skierował swój wzrok w stronę stóp. Tobie też kończył się czas, woda zaczęła sięgać ci do gardła.
- Lugia, kocham cię. - wykrzyknął i opuścił swoje nogi w stronę Moqu. Krzyknął przeraźliwie i nie móc wytrzymać z bólu ugiął nogi w kolanach, znikając pod białą cieczą.

Lugia:

- Tego się nie nauczysz, najwyżej możesz to doskonalić. Moc masz w sobie, poczuj ją w sercu, poczuj ją całą sobą. - powiedziała twoja mama.
- Lugia, musisz dać radę. Od tego zależy kogoś życie. -powiedziała z przejęciem, a ty wyczułaś w jej głosie nutkę współczucia. Tak jak mówiła, spróbowałaś uruchomić coś, co jest z tobą bardzo długo. Zaczęłaś od rozbudzenia tego w swoim sercu i w pewnym momencie zdawało ci się, że ktoś do ciebie woła, jednak gdy twój wzrok zobaczył krzyczącego z bólu Stefana, znikającego pod czymś biały oraz już prawie topiącego się w wodzie Matta nie mogłaś tego robić tak spokojnie. Wnerwiona na cały świat podniosłaś ręce do góry, niszcząc obie klatki.

Razem:

Klatki zostały zniszczone, woda oblewająca Matta rozprysła, przez co pokemony zostały przemoczone. Biała ciecz jednak nie rozpłynęła się jak woda, sprawiała wrażenie czegoś galaretkowatego i manualnie trzeba wyciągnąć z niej Stefana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:26 pm

Lugia ze łzami w oczach bez namysłu skoczyła wyciągać Stefana z tego czegoś... Miała, nadzieję, że nic mu nie jest. Widziała dobrze jak krzyczał... I bała się o niego, niesamowicie.
- Matt pomóż! - powiedziała do niego, uniesionym i pełnym żalu głosem.
- Weavile! Wy też! - dodała. Starała się zrobić to jak najszybciej się dało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:29 pm

Spadł na podłogę (o ile jest) i cały przemoczony wstał z podłogi - Uff.. - odetchnąl z ulgą gdy zobaczył że Lugii nic nie jest zaraz po tym popatrzył za siebie gdzie był Stefan w galarecie - czyli to było jak żelatyna najpierw płynne potem się zagęszcza...  Jak mu pomóc? - zapytał wiedząc że ta galareta jest dla niego śmiertelna było jasne że jeśli nie dostanie szybko pomocy umrze. - Lugia! Złap go za rękę i za pomoca skrzydeł wyleć z nim!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:37 pm

Stefana z łatwością wydostaliście. Wystarczyła go złapać i pociągnąć. Jednak nie było z nim dobrze. Był nie przytomny, ubrania zaczęły wplątywać się w jego rany. Nie znajdowało się miejsce na jego ciele, gdzie nie był poparzony. Jego twarz nie przejawiała żadnych oznak życiowych.
- Wydobrzeje. - powiedziała twoja mama - upadłych aniołów trudno jest zabić..., a on jest silny. Bardzo silny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:43 pm

- To dobrze... - powiedziała z ulgą w głosie.. Miała nadzieję, że szybko dojdzie do siebie..
- A tobie nic nie jest? - spytała i popatrzyła na Matta. Weavilom widać nic innego prócz przemoczenia po zniszczeniu klatek nic nie było. Co chwilę spoglądała na Stefana, by sprawdzić czy odzyskuje przytomność, i nie puszczała go ani na chwilę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:44 pm

Czekaj Stefan kazał mi coś ci powiedzieć tylko co to było... A tak zapisałem to sobie! "I powiedz jej, że była, jest i będzie całym moim wszechświatem. I...och. Błagam, niech ją ujrzę ostatni raz przed śmiercią przez te Moqu!" Czy jakoś tak on to powiedział... no nic w każdym razie miałem ci to powiedzieć... Więc co teraz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 10:54 pm

Stefan poruszył się tak zwanym "małym paluszkiem", gdy Matt wypowiadał jego słowa, które miał przekazać. Jednak nic więcej. Nie otworzył oczu, ani nie wykonał żadnego gestu więcej.
- Gratulacje. - Lugia usłyszała w swojej głowie i po chwili...znajdowaliście się wszyscy w holu pałacu, a starszyzna patrzyła na was z góry. Przeniesiono was w tej samej pozycji w jakieś znajdowaliście się poprzednio, więc Lugia ciągle trzymała się blisko Stefana.
- Oto miecz, dla którego tutaj przyszliście. - powiedzieli równo starsi, a ku wam zaczęła lecieć broń, która spoczęła przed nogami Lugii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 11:00 pm

- A więc to ten miecz, który został stworzony wyłącznie dla mnie.. - powiedziała cicho i ze zmęczeniem w głosie.
- Pytanie tylko.. Czy uzna mnie za godną jego używania.. - dodała po chwili i podniosła miecz leżący u jej stup. Nie wiedziała, czy nagle sam wyskoczy, stwierdzając, że nie będzie przez nią używany.. Czy też jeszcze co innego..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
dagi66



Male

Liczba postów : 11094
Szacunek na dzielni : 5
Age : 14

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 11:09 pm

Hmm czyli to jest ten miecz?- zapytał pod nosem bardzo cicho nie wiedząc na czym skupić uwagę na mieczu czy na obrazach co chwile jak wcześniej zerkał na obrazy a zwłaszcza na ten z lustrem ale i tak obserwował na własne oczy co się dzieje wokół niego a jak już patrzył na obrazy to raczej na ten z lustrem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 23, 2013 11:16 pm

Lugia powoli zaczęła zbliżać swoją dłoń do miecza, który upadł przed jej nogami. Delikatnie złapała jego uchwyt i odparła z ulgą, gdyż broń pozostała w jej ręce. Jednak w tym samym czasie cała wasza szóstka została dosłownie oczyszczona i uzdrowiona ze wszystkich ran. Weavile, Matt i twoja mama stali koło ciebie, Stefan usiadł, biorąc głęboki wdech. Nie zważając gdzie się znajduje i kto mu się przygląda schwytał dłonią głowę Lugii i mocno ją przytulił.
- Nawet nie wiesz jak się bałem, że cię już nigdy nie zobaczę. - szepnął tak cicho, że tylko ty mogłaś to usłyszeć. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłaś u niego łzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Konwaldia   Today at 12:13 pm

Powrót do góry Go down
 
Konwaldia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry