IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
pokemon emolga Adopcje deckardpain pokemona ewolucja 2013 zmiany Podróż Mike cosmo turniej pokemony azuria konkurs karta Ostrzeżeń liderzy między miastami menager dagi66 Orania loteria Marmoria Bank

Share | 
 

 Konwaldia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Konwaldia   Pon Lis 11, 2013 9:08 pm

Miasto, do którego można wejść tylko przez teleportację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pon Lis 11, 2013 9:15 pm

- Ała.. Co się stało.. - spytała nieprzytomnym głosem trzymając się za głowę.. Przypominając sobie co nieco szybko rozejrzała się za Weavilami. Miała nadzieję, że nic im nie jest.. A ten smród.. Jak by się do niej przykleił. Dodatkowo mimo woli zmartwiła się co ze Stefanem. Szybko.. Chodź obolale.. Wstała z ziemi i zaczęła się oglądać
- Stefan? Jesteś ty tu gdzieś? Nic ci nie jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pon Lis 11, 2013 11:29 pm

- Jestem. - usłyszałaś głos, ktoś biegnął w twoją stronę,dotknął twojego ramienia i nie pozwolił wstać. Po sekundzie ujrzałaś, Stefana, który ze zmartwieniem na ciebie patrzył. Weavile zdążyły przynieść jakieś zioła i wręczyły je aniołowi.
- Przez parę chwil byłaś nieprzytomna. - dopiero teraz zauważyłaś, że trzyma w ręce jagody.
- Zjedz to. - powiedział i ukucnął przy tobie. Dał ci na razie jedną kulkę owocu. Jego oczy biegały po całym twoim ciele. Po ugryzieniu fioletowej kuleczki poczułaś nagły ucisk. Twój pokemon szybko do ciebie przybiegł, widząc grymas na twojej twarzy. Spojrzałaś na swoje udo i dopiero teraz zaczęłaś odczuwać naprawdę silny ból.  Plama krwi szybko wypływała z twojego ciała.
- Spokojnie, oddychaj głęboko. - Stefan już ściągał swoją kurtkę i zawiązał ją na twojej nodze. Czułaś, że odpływasz. Twarz Weavile i anioła zostały zamazane, głos dochodził z każdej strony. Ktoś klepał cię po policzku.
- Hej, nie zamykaj oczu. Nie zamykaj oczu. - Pokemony przyłożyły jakieś zielone roślinki do twojej rany, poczułaś, że ktoś cię podnosi i trzyma mocno w ramionach. Po chwili pokazała ci się ciemność.

***

Najpierw usłyszałaś miarowy oddech, następnie, po otwarciu oczu, ujrzałaś swoje pokemony, które usnęły obok siebie. Stefan siedział w fotelu i gdy tylko się poruszyłaś podszedł do ciebie.
- Nie rób gwałtownych ruchów. To była bardzo silna trucizna. - znajdowałaś się w jakimś pokoju, przytulnie urządzonym. Nie było tutaj ani telewizora, ani komputera. Jasne odcienie nadawały większą przestrzeń pomieszczeniu. Leżałaś w łóżku, czułaś lekkie pulsowanie, dochodzące z uda, które było szczelnie zabandażowane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pon Lis 11, 2013 11:37 pm

Żadne z dotychczasowych przeżyć od spotkania z tym Demonem nie były za miłe.. Tak jak poradził jej Stefan nie wykonywała, żadnych gwałtownych ruchów.. Rozejrzała się tylko by upewnić się, że Weavilą nic nie jest.. Po czym spytała nie przytomnym głosem:
- Co się stało?.. I gdzie ja jestem?.. I jeszcze raz co się stało? - popatrzyła na Stefana.. Czekając na odpowiedź myślała tylko.. Co to byłą za trucizna? I była pewna.. Że to wszystko wina tego Demona Shizowatego.. Mógł by się przynajmniej umyć bo śmierdzi, aż czuć na kilometr.. Pomyślała, przypominając sobie o bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z tym czymś..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 6:42 pm

- Jestem w moim mieszkaniu. W sypialni i naprawdę, leżysz także w moim łóżku. CO jest z jednej strony dziwne i jestem pewien, że gdybyś była świadoma to raczej byś się nie zgodziła... - uśmiechnął się figlarnie, przypominając teraz zwykłego chłopca, który próbuje zaimponować swoim suchym dowcipem. W tej chwili mogłaś jeszcze raz, na spokojnie przyjrzeć się pomieszczeniu. Twoje łóżko zajmowało 1/5 pomieszczenia. Czułaś, że możesz się w nim zanurzyć, poczuć się jak mała dziewczynka, która marzy aby pływać w czekoladzie. Za pierwszym razem widziałaś tylko jasne barwy, teraz zauważyłaś też mocniejsze akcenty. Paski oplatające ścianę mają odcień hipnotyzującej czerni, ciemny żyrandol i lampka nocna, stojąca na szafce, dość blisko ciebie. Szafa, która została prawdopodobnie pomalowana na ciemny brąz. Był jeszcze mały stoliczek, zbudowany z jasnego drewna, ale przykryty czarną chustą.
- Ekm...po tym, jak stałem się upadłym aniołem odcienie bieli zaczęły mnie trochę drażnić. - wyjaśnił Stefan, widząc to, na co patrzysz. Usłyszałaś ciche skomlenia Weavile, oznaka, że zaraz się obudzi.
- Słuchaj, wiem, że masz dużo pytań. Obiecuję, że na wszystkie odpowiem. Jednak teraz odpoczywaj i...muszę iść. Dowiedzieć się czegoś więcej, co może nam bardzo pomóc. Wrócę najszybciej jak się da. - powiedział i wyszedł z pokoi. Usłyszałaś jeszcze jak krzyczy " Jedzenie jest w szafie!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 6:49 pm

- No.. Dobrze.. - powiedziała, gdy Stefan oznajmił jej, że musi ją opuścić.. Leżała więc i odpoczywała.. No bo co innego miała do roboty? Nie chciała się już nawet sprzeciwiać, leżeniu w jego łóżku... Jedyne co pamiętała, to to, że nagle pojawił się ten demon.. A co zrobił.. Nawet nie mogła sobie przypomnieć. Uświadomiła sobie tylko, że to, że czuje się tak osłabioną to jego sprawka.. Przyszło jej teraz tylko czekać, aż Weavile się obudzą.. By chociaż ich mogła wypytać co się stało.. Zazwyczaj łatwo odgadywała co jej ulubieniec ma jej do przekazania.. Więc miała nadzieję, że i teraz odgadnie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 7:03 pm

Po dosłownie kilku sekundach po wyjściu Stefan Weavile obudziły się. Twój kolega szybko do ciebie doskoczył i spojrzał zatroskanym wzrokiem. Jego dziewczyna(?) uśmiechała się niewinnie. Mimo twoich licznych pytań Weavile pokręcił tylko przecząco głową, mając na myśli zapewne to, że nie może, albo nie chce nic ci powiedzieć. Poruszał rękoma, naśladując latającego ptaka, albo anioła. Z rąk ułożył krzyżyk i odszedł. Objął shiny pokemona ramieniem i przyniósł ci z szafki mandarynki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 7:15 pm

Dziś nie miała głowy do myślenia.. Więc jedynie to co pokazał Weavile zinterpretowała jako to, że "Anioł przepędził demona i (za pewne) nie na długo" W sumie domyślała się nawet i tego.. Gdy tak patrzyła na te dwójkę pomyślała o jednym.. Widać Weavile porzucił na serio Lopunny.. A gdy przynieśli jej mandarynki powiedziała z uśmiechem na twarzy:
- Dziękuję wam. - wzięła od nich mandarynki, i jedną z nich poczęła obierać ze skórki..
- Skąd wiedzieliście, że mam na nie ochotę? - dodała po chwili..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 10:35 pm

Pokemony uśmiechnęły się do siebie, nie zwracają nie ciebie uwagi. Tylko nieznacznie poruszyły ramionami. Gdy obrałaś mandarynkę usłyszałaś trzask drzwi. Po chwili wbiegł Stefan, nonszalancko i trochę wymuszenie się do ciebie uśmiechając.
- Ooo, jak miło. Obrałaś mi mandarynkę. - powiedział i ni stąd ni zowąd złapał owoc i ukradł ci połówkę. Majestatycznie mlaskając starał ukryć jego zdenerwowanie. Spojrzał znacząco na Weavile, a one ukradnie wyszły z pokoju.
- Byłem u mojego przyjaciela, który ma dobre źródła informacji i wie więcej o mnie niż ja sam. Będę z nim w stałym kontakcie - tutaj wskazał na swój telefon - Z tego co mi przekazał Najwyżsi starają poszukać sposobu, aby ponownie uśpić Shuzo. Nie pozwalają sobie myśleć, że będzie trzeba wykonać anielskie zadania. Są nimi przerażeni. Nie mogę iść do mojego druha, ponieważ upadłem na ziemię...ale jeśli będzie taka konieczność będzie trzeba coś wymyślić, abym mógł się z nim spotkać. Ponieważ inaczej nie będziemy mogli rozpocząć anielskich zadań. Jak to teraz ci mówię...to brzmi to nad wyraz głupio. - uśmiechnął się smutno i zaczął obierać mandarynkę, po czym ci ją dał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Wto Lis 12, 2013 10:44 pm

Wieści nie były zbyt pomyślne.. A ona sama za bardzo nie wiedziała jak mogła by pomóc Stefanowi.
- Gdybym tylko wiedziała jak.. Pomogła bym ci dostać się do twojego druha... - odpowiedziała smutno.. Mimo, iż zawsze była po stronie zła.. Teraz trochę zadziwiała samą siebie.. Normalnie była by do Stefana nastawiona negatywnie.. A teraz? Nigdy nie była dla niego tak miła.. I nigdy nie martwiła się tak o niego. To było na prawdę dziwne.. I.. Co to mogło niby znaczyć? Wolała nie zagłębiać się w tajemnice własnego umysłu, bo sama się w nim pogubi.
- Dowiedziałeś się czegoś jeszcze? - spytała usiłując usiąść na łóżku. Co nie przychodziło jej za łatwo..
- I co się właściwie.. Stało tam.. w Wertanii? Jak na.. Złość nie mogę sobie za dużo przypomnieć..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 4:49 pm

- Poproszę o inny zestaw pytań. - mruknął Stefan, wstając z fotela. Poszedł po jeszcze jedną mandarynkę i ponownie zaczął ją obierać. Zauważyłaś, że jego czarne jak węgiel włosy powoli i sukcesywnie zakrywają jego czoło, niedługo prawdopodobnie dobierając się do oczu.
- To może jedno na raz. - powiedział zapychając sobie buzię owocem. Z twojej obserwacji wynikało, że chce zgrywać luzaka, co za bardzo mu nie wychodzi. Położył nogę, jak to chłopcy robią i zaczął gestykulować rękami.
- W kościele, kiedy już mieliśmy wychodzić, pojawił się jeden z armii Shuzo. I tak, to nie był on. Na pewno nie przyjąłby takiego wyglądu. Zresztą...gdyby to był on ciężej byłoby nam uciec, gdyż nie mogłem walczyć. Nie przeszłaś szkolenia, które ci zresztą niedługo zademonstruje, więc nie mogłem zostawić cię na pastwę losu... - zrobił przerwę i dojadł ostatnie części mandarynki.
- Niestety, zamykałem schron i ochraniałem go tym wszystkim, czym potrafię, aby nie wdarły się tam niepożądane istoty. Nim się zorientowałem co się dzieje twoje pokemony nad tobą stały, a ja domyślając się co się stało szybko spojrzałem po wnętrzu budynku i ujrzałem tego stwora. Rzuciłem się i w ostatniej chwili nas teleportowałem. Gdybyś dostała po raz drugi taką dawkę jadu...byłoby źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 5:01 pm

Gdy Stefan opowiadał jej o tym co się wydarzyło, słuchała tak uważnie jak by ktoś opowiadał o jakiejś niesłychanej historii, z przed wielu lat.. A to nawet nie wydarzyło się tak dawno..
- Czymś się przejmujesz prawda? - powiedziała do niego..
- Nigdy nie zachowywałeś się tak.. Sztucznie.. - jej oczom nic nie umknie. A on nigdy nie zachowywał się tak, dziwnie jak teraz.. Jak by coś go bardzo dręczyło, i jednak nie chciał o tym mówić. Lub po prostu nie chciał nikogo tym zmartwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 5:40 pm

- Niczym. - powiedział tracą swój rezon. Wziął wszystkie skórki po owocach i wyszedł z pokoju. Usłyszałaś jego ciężki oddech, wracał ciężkimi krokami. Jednak, gdy pojawił się w drzwiach, uśmiechał się do ciebie.
- Wiem, że powinnaś dziś odpoczywać. I może jest to naprawdę głupi, niezbyt mądry pomysł, ale muszę cię nauczyć, jak walczyć z demonami. Zanim coś powiesz, daj mi dokończyć. - powiedział podnosząc rękę, oparł się o framugę i wziął głębszy oddech.
- Starszyzna, czyli ci, którzy są tak jakby moimi szefami, skontaktowała się ze mną. Jestem pierwszym upadłym aniołem, z którym się skontaktowali. Chcą, abyś jak najszybciej nauczyła się walczyć, za chwilę za pewne powiesz, że przecież masz pokemony i potrafisz o siebie zadbać. Jednak twoi pupile nie zdążą ochronić siebie, jeśli i oni będą atakowani. - Weavile wyłoniły się zza jego pleców, patrząc na niego zdziwione. Stefan ponownie uśmiechnął się do ciebie i lekko stąpając po ziemi wyciągnął w twoją stronę dłoń, przykurczając przy tym prawą nogę.
- Czy mogę zostać pani trenerem? - w elemencie jego twarzy ujrzałaś, że nadal nie powiedział ci najważniejszego i prawdopodobnie najgorszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 5:47 pm

Lugia zdawała sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowi ten Demon.. I to.. Że pokemon nie dał by sobie rady.. Więc tylko głupiec nie troszczący się o swoje pokemony mógł by kazać im walczyć ze Shuzo. To o tym, że potrafi o siebie zadbać jest prawdą.. I dawała sobie rady nawet i z policją, i jej odwiecznym wrogiem Niebieskim Bisharpem. Mimo to, dobrze wiedziała, że nie dała by sobie rady z tym czymś... Gdy Stefan zadał pytanie "Czy mogę zostać pani trenerem?" odpowiedziała:
- Ależ oczywiście.. - i uśmiechnęła się do niego. Skoro on jej trenerem, to ona niech i będzie jego "pokemonem" w końcu nawet i swoje imię otrzymała od imienia legendarnego pokemona, strażnika móż, który nie raz uratował jej życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 6:10 pm

- Czuję się zaszczycony. - pokazał tobie swoje bialutkie zęby. Pomógł ci wygramolić się z łóżka, które od razu posprzątał. Wraz z pokemonami wyszliście przed dom. Dopiero teraz dostrzegłaś, że znajdujesz się w małym miasteczku. Gdzie tylko spojrzałaś widziałaś bawiące się dzieci, ich matki i ojców. Gdzie nie gdzie starsi państwo siedzieli na wyrandach.
- Tak właściwie to ty nic nie wiesz o tym, gdzie się znajdujesz. Jesteśmy w Konwaldii. Miastem niepełnoletnich aniołów, ich opiekunów oraz aniołów emerytów. I tutaj zapewne zastanawiasz się, dlaczego i mnie pozwolono tutaj przyjść. Po prostu...dużo zrobiłem dla tego miasta. Nie idzie tutaj wejść z twojego świata. Tutaj trzeba się teleportować. - wszyscy uśmiechali się do ciebie ze smutkiem w oczach, a ty nie bardzo wiedziałaś, jak się zachować. Wreszcie doszliście do najzwyklejszej sali treningowej, w której znajdowało się dosłownie...nic. Stefan obszedł cię i na chwilę zniknął. Zostałaś sama z Weavile, które...zajęły się same sobą. W sekundzie zostałaś położona na ziemi, a twoje ręce znalazły się na plecach.
- Po pierwsze - usłyszałaś głos Stefana - oczy dookoła głowy. - wypuścił z uścisku twoje dłonie i pomógł ci się podnieś.
- A teraz...pokaż mi co potrafisz. Walcz ze mną, powal mnie na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 6:22 pm

Stefan ładnie ją załatwił.. Gdy wędrowała sama, nawet i zwykły powiew wiatru był dla niej podejrzany.. Ale teraz gdy nie czuła zagrożenia, łatwo było ją podejść.
- No dobrze.. - powiedziała. Mimo, że Stefan nic nie mówił o tym, że nie można używać broni i tak wolała jej nie używać.. Z wiadomych powodów.. A walka wręcz to nie jej mocna strona. Więc, krótko mówiąc.. Tu zaczęły się schody.. Mimo, że czuła się jeszcze osłabiona, szybkim krokiem zbliżyła się do niego po czym starała się uderzyć i zajść od tyłu.. Jedyną, rzeczą jaka przychodziła jej do głowy było "podcieńcie go" by stracił równowagę i przewrócił się. Zdawała sobie sprawę, że z nim łatwo nie będzie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 7:11 pm

Stefan czekał na twój ruch, a gdy go wykonałaś wyskoczył w górę na sześć metrów. I to dosłownie.
- Ekm...-mruknął. - Takie tam, jako anioł jestem na trochę lepszej pozycji. - prychnął. Podszedł do ciebie i kładąc swoje ręce na twoich ramionach zmusił cię, abyś miała je zgięte.
- Trzymaj się nisko i nie miej nóg tak blisko, to łatwiej utrzymasz równowagę. - powiedział swoją przez dłuższą chwilę w tej pozycji. Jakby otrzęsiony ze snu poruszył się nerwowo i odszedł na dwa kroki od ciebie.
- Pamiętaj, że słabym punktem większości demonów jest prawy bok - powiedział ręką wskazując na tą część ciała. - mają tam więcej nerwów, przez co są podatniejsze na ból. Jednak, powtarzam. Nie wszystkie takie są. A teraz...coś ci pokażę. - Wyszedł na moment i wrócił z...robotem. Na pierwszy rzut oka wygląda jak człowiek-ninja, jednak po chwili doskonale wiadomo, że nie jest rodzaju homo-sapiens. Stefan zamknął oczy i nacisnął losowy przycisk na panelu ninji. W net oboje odskoczyli na dużą odległość. Następnie zaczęli biec na siebie i zaczęli wymierzać sobie ciosy. Poruszali się w majestatycznym ładzie, każdy ruch wpasowywał się dokładnie tam, gdzie powinien. Mimo tego, że starali się poważnie zranić, ani jednemu nic się nie stało. Wszystko działo się w przyspieszonym tempie, jednak ty sama widziałaś to bardzo dokładnie. Ostatnim elementem walki był wyskok w górę, gdzie Stefan kopem powalił robota na ziemię, z gracją na nią opadając.
- To był specjalny robot, który przewiduje twój ruch. Prawdopodobnie miałaś wszystko zamazane...ale tak włąśnie wygląda walka z demonem. A teraz powinnaś zacząć od tego, aby poćwiczyć swoją moc. - tutaj wskazał na wiszący worek treningowy, podając ci rękawice bokserskie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sro Lis 13, 2013 9:02 pm

Krótko mówiąc.. Czeka ją trochę roboty i treningów.. Jeśli ma sobie dać radę w takiej walce.. Dobrze przynajmniej, że zna słaby punkt, przynajmniej, każdego demona.. I oby okazał się też słabym punktem Shuzo.. Bo inaczej walka z nim mogła by się okazać o wiele trudniejszą. A do robota.. Wolała się nie zbliżać.. I zakneblowała pokeball Gabite.. Bo gdyby go zobaczył.. Śruba by po nim nie została..
- Miło.. - powiedziała i zaczęła zakładać rękawice.. A gdy już to zrobiła podeszła do worka treningowego i zaczęła w niego bić z całych sił, jakie odzyskała..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 9:50 pm

Uslyzzalas jak Mike przelyka sline, gdy widzi jak trenujesz i maltrenujesz worek treningowy. Podszedl do ciebie i zlapal twoje rece w uscisku. Ponownie lekko na ciebie nacisnal, przez co zgielas nogi. Wyprostowal twoja reke,oczywiscie w zwolnionym tempie. Wyciagnal ja, odrobine wykrecajac do srodk. Czulas na jego oddech na swoim karku, byl plytki i rowny. Powtorzyl wraz z toba uderzenia, a pozniej przez "przypadek" musnula sie z toba ramionami. Stanalbza workiem i zlapal go w mocnym uscisku.
- Teraz uderz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 10:02 pm

Tak wiec, zaczela uderzac w worek treningowy ponownie, z calej sily. Z powodu tego, ze nie odzyskala do konca sil, zaczynala uderzac coraz to slabiej i wolniej. Jednak po, krotkiej chwili, zaczela pononie bic w worek.
(Przepraszam ze krotko ale nie mialam pomyslu)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 10:14 pm

- Jesli czujesz sie slabo powiedz mi to. Przeciez nie musisz zaczynac z duzym natezeniem szybkosci Dzisiaj mozemy pocwiczyc tylk oi wylacznie technike. - dal ci jeszcze chwile chwil na ostatnie uderzenia i reka pokazal ci, ze masz sie zatrzymac. Odsunal cie na dwa metry od worka, a sam uderzyl z olbrzymia moca w worek z pol obrotu, oczywiscie noga. Nastepnie zrobil wszystkie czynnosci wolniej. Przypomnial o zgeciu nog przed uderzeniem, co zwiekszy predkosc i sile. Pomazal ci, abys uderzala lydka, i abys uwazala na kostke.
- To jest podstawowy atak, ladny, prosty, skuteczny. Poprostu uderzamy noga, sile ziwkeszajac dzieki szybkosci. Ale dzisiaj zalozysz to...- wyszedl na chwile i wrocil z ochraniaczami na nogi. Podal ci je i juz czekal na poerwsze uderzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 10:22 pm

Przygladala sie uwaznie wykonywanemu przez Stefana ruchowi. Zanim miala to wykonac, starala sie zapamietac najwiecj przydatnych ruchow i rad. Gdy Stefan przynios ochraniacz natychmiast je wziela i zalozyla, uprzedni oddajac mu rekawice, ktore teraz sie jej nie przydadza. Tak wiec zgodnie z kazda rada Stefana uderzala w worek z pol obrotu. Na poczatku nie zawsze udawalo jej sie utrzymywac rownowage.. Ale z czaswm.. Musialo byc lepiej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 10:38 pm

Pierwsze razy faktycznie nie wychodzily ci najlepiej, jednak trzeba cwoczyc, aby stac sie mistrzem. Stefan z uwaga ci sie przygladal. Czesto przypominal o postawie ciala, kiedy wychodzilas z ciosu.
- Szerzej nogi, latwiej zlapiesz rownowage. - podpowiedzial ci i przy twoim jednym z ciosow wyraznie sie usmiechnal i skomplementowal twoje uderzenie. Zdecydowalas udederzyc ostatni raz, teraz najsilniej jak potrafisz. Worek treningowy zaczal sie chwiac i samoistnie rzucac na kazda strone. Ty poslizgnelas sie przy ladowaniu. Poczulas jak powoli upadasz, gdy zlapaly sie silne rece. Ktos znalazl sie przy tobie w jednej sekundzie. Otworzylas oczy i ujrzalas Stefana, ktory patrzy na ciebie z kamienna mina. Iscie ulozenii kak na klasycznym filmie- dziewczyna trzymana przez aniola. Po prostu zwykly trening. Stefan spojrzal gleboko w twoje oczy, oddech mial ciagle taki sam, rowny ispokojny. Po chwili zawahania podniosl cie i odwrocil sie do ciebie plecami.
- Na dzisiaj to koniec. Wez pokemony i wracajmy do domu. - powiedzial i po chwile klepnal sie w czolo. Kleknal przed toba i zdjal ochraniacze. Zaczal sprzatac, probujac na ciebie nie patrzec. Weavile nawet nie ruszyly sie z miejsca, siedzialy pod oknem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
LugiaFly



Female

Liczba postów : 17196
Szacunek na dzielni : 6

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Pią Lis 15, 2013 11:12 pm

Stefan wedlug niej zachowywal sie toche dzinie,zazwycaj gdy tylk zdarzala sie okazja, ze mogl ja miec blisko siebie, cieszyl sie z tego powodu... A moze jej sie to tylko zdawalo? Jednak nie wnikala w to i zwrocila sie do Weavili
- Zbierajcie sie, zaraz idziemy. - i oddalila sie od nich nie chcac im przeszkadzac.. Stala pod sciana [i]pilnujac[i/] zeby sie nie zawalila...
- Pomoc ci? - spytala po chwili
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Konwaldia   Sob Lis 16, 2013 4:31 pm

- Poradzę sobie sam. - odpowiedział ci Stefan i już kończył pakować worek treningowy, a po chwili wyniósł gdzieś robota. Weavile grzecznie czekały, aż wrócicie do domu.
- Dzisiaj kończę siedemnaście, anielskich lat. O północy osiągnę maksimum moich mocy, a moje umiejętności fizyczne się zwiększą. Co można zaobserwować już teraz - mówił, chowając rękawice, a dosłownie w ciągu sekundy znalazł się obok ciebie. Nawet nie mogłaś zdążyć wziąć głębszego wdechu, gdy znalazłaś się w jego ramionach.
- A teraz bądź grzeczna i się nie ruszaj. Ponieważ muszę powiedzieć ci coś, o co Starszyzna mnie prosiła i...o jeju. Naprawdę nie wiem jak to powiedzieć. - zrobił przerwę, odczekał pare sekund i postawił cię na ziemi.
- Jesteś w połowie aniołem, a w połowie demonem. Wszystko co potrafisz jest zamknięte, poprzez pieczęć, którą musimy zdjąć. Jesteś córką Shuzo i potężnej anielicy, Feliksis. - mówiąc co, zajrzał głęboko w twoje oczy, prawdopodobnie starał się dowiedzieć co ci teraz w głowie siedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Konwaldia   Today at 12:46 pm

Powrót do góry Go down
 
Konwaldia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 13Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry