IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Lipiec 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     
CalendarCalendar
The most tagged members
The most tagged keywords
Keywords
Zmiana konta




Share | 
 

 [VIP] My World!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: [VIP] My World!   Pią Lis 01, 2013 11:49 pm

Streszczenie poprzednich wydarzeń
Przygoda Katherine Salvadore zaczęła się jakiś czas temu. Dziewczyna czuła czyjś wzrok, ktoś ją obserwował. Zaczęła uciekać, gdy obserwator ją dogonił, okazało się, że to tylko chłopak w jej wieku. Słodki młodzieniec o imieniu Mark. Po krótkiej rozmowie i wyjaśnieniach młodego mężczyzny, Kate (tak brzmiał skrót od jej imienia) lekko oszołomiona wstała. Potknęła się o korzeń i skręciła kostkę. Mark zaniósł ją czym prędzej do pobliskiego ośrodka zdrowia. Została tam opatrzona i po tygodniu mogła ruszać w dalszą drogę. Lekarz jednak zalecił by ktoś udał się wraz z nią. Jedynym ochotnikiem był chłopak, z którym wcześniej się poznała...
Było słonecznie, gorąco wręcz upalnie. Katherina wlekła się po kamienistej drodze, Mark również opadał z sił. Kolejny upadek tym bardziej boleśniejszy. Chłopak kolanem nadział się na kawałek szkła. Jak opętany próbował go wyjąć rozszarpując ranę tak, by krew tryskała w powietrze. Pogotowie zabrało obydwoje nastolatków do szpitala w pobliskim miasteczku. Okazało się, że to bardzo poważny przypadek. Dziewczynę opatrzył młody lekarz, który wysławiał podobnież genialnego doktora o imieniu Lhex. To on miał zająć się Markiem, którego wkrótce przetransportowano do najlepszego szpitala w kraju. Kate czuła, że coś się w niej budzi. To uczucia, które od dawna nie gościły w jej sercu. Lekko spanikowana udała się do wcześniej sławionego lekarza - Lhexa. Serce podeszło jej do gardła gdy miała zacząć rozmowę. Tytoń wypełniał całe pomieszczenie w chatce. Żona starszego mężczyzny przygotowała ciepły obiad. Dziewczyna posiliła się, a wtedy Doktor wysypał całą lawinę słów. Opowiadał o ślubie z pewną kobietą, zdradzie z jej strony, dziecku. Tym dzieckiem był Mark, Lhex był jego ojcem, lecz chłopak o tym nie wiedział. Kate dostała bilet na samolot do miasta, w którym obecnie przebywała jej sympatia. Owszem zakochała się, chyba. Poleciała tam czym prędzej. Wysiadła z samolotu i popędziła do kolejnego szpitala, ostatnimi czasy bardzo często tam bywała...
Dotarła do sali Marka, stanęła z nim oko w oko. Dowiedziała się, że jego matka zmarła niedawno, jego ojczym go porzucił, a prawdziwy ojciec o niczym nie wie. Był załamany. Do pokoju wbiegła zakapturzona dziewczyna z kwiatami w ręku. Rzuciła się mu na szyję. Katherina spanikowała, wybiegła z budynku z płaczem. Chłopak dogonił ją i wyznał jej miłość, dziewczynka zdjęła kaptur. To była siostra chorego. Kate postanowiła opuścić Marka. Uciekła pod pretekstem, że wróci. Wbiegła do lasu, zastał ją wieczór. Słyszała dziwne odgłosy, które nasilały się. To był on! Mark wystraszył dziewczynę na śmierć. Zaciągnął ją do małego jeziorka w sercu gaju. Wskoczył do wody i nie wypływał. Dziewczyna wskoczyła by go szukać. Nie mogła wypłynąć, topiła się. Poczuła ogromny ból w nodze i ocknęła się w szpitalu. Pielęgniarka wyjaśniła jej co się stało. Wszystko było na opak. To chłopak był cały czas zdrowy, a cała ta straszna historia przytrafiła się jej. Wkrótce Mark wyznał jej, że wszystko pamięta i nie wie co się stało. Sam chciał rozwikłać tajemnicę, w którą byli włączeni chyba wszyscy!

Teraz los Katheriny Salvadore jest w twoich rękach! Mieszaj w jej życiu! Stań się bohaterem i spróbuj rozwikłać tą piekielną zagadkę! Pomóż lub szkodź, wybór należy do Ciebie!

Oto PBF, nie dla wszystkich. Aktualna lista osób, które mogą (nie muszą) brać udział w naszej zabawie znajduje się poniżej. Są to osoby wytypowane, przeze mnie (Dr. Emolgę) lub Katherinę Salvadore (Katerinę). Gracze Ci wyróżniają się postami w swych przygodach i widać, że lubią pisać. Zatop się w naszej krainie fantasy pomieszaną z romansem i kryminałem. Tutaj wszystko może się zdarzyć!

Lista VIPów:
Katerina (Katherina Salvadore)
Dr. Emolga (Narrator/Mark/reszta NPC)
Shuzo/Bankai (Brak postaci)
Luxian (Brak postaci)
Bruno (Brak postaci)
Carrcamedi (Brak postaci)

Prolog
Rok po wydarzeniach, które zamieszały w głowach Kate i Marka, jakby zamiany ich roli, wszystko wróciło do normy. Dziewczyna w zupełności wyzdrowiała. Jednak chłopak chciał dociec tego co się stało. Katherina również była ciekawa, lecz Mark miał na tym punkcie obsesję. Codziennie zamykał się w jednym z pokoi ich wspólnego mieszkania i dumał nad wydarzeniami, które ich spotkały. Zastanawiał się, gdzie są, gdzie jest jeziorko. Co w nim się znajduje. Doszedł do wniosku, że musi ten tajemniczy las odnaleźć. Tylko jak? Nie pamięta wiele, czy mu się to uda?


Ostatnio zmieniony przez Dr. Emolga dnia Sob Lis 02, 2013 9:54 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 7:34 pm

Rok, dokładnie rok minął od wszystkich wydarzeń, które spadły na mnie i Marka. Mimo swoich romantycznych wyobrażeń i chęci życia w szczęściu prawie wszystko się zmieniło. Mieszkanie z moim chłopakiem miało być tym, co w życiu pragnęłam. Jednak co raz częściej zastanawiałam się, czy postąpiłam dobrze, zgodnie z moim sumieniem. A głównym pytaniem, które skręcało mnie od środka było to, czy czasem się nie pospieszyłam, zamieszkując z chłopakiem. Nie dość, że zrobiłam to, kiedy stosunkowo krótko się znaliśmy, to teraz on się zmienił. Dzień w dzień zamykał się w tym swoim pokoju, a na mnie zwracał uwagę tylko, kiedy przynosiłam mu jedzenie. Również byłam ciekawa, co się stało w lesie. Jednak nie chciałam stracić połowy życia na poszukiwanie odpowiedzi. Zresztą...naprawdę wolałabym o tym zapomnieć. Wtulić się w kogoś i być szczęśliwa. Teraz, jak to zwykle bywało, złapałam wszystkie moje włosy w wysoką kitkę i przejrzałam się w lustrze. Ubrana w zwiewną, czerwono-białą sukienkę wyszłam z łazienki. Weszłam bezceremonialnie do pokoju Marka.
- Mark...skończ z tym. Przynajmniej dzisiaj. Wyjdźmy, rozerwijmy się. - powiedziałam głosem zbolałego psiaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 7:48 pm

Katherine
W pokoju panowały ciemności, paliła się tylko i wyłącznie lampka na biurku. Ściany były oklejone karteczkami, stronami z gazet, niczym w jakimś filmie. Wszystko wydawało się takie dziwne. Gdy Mark usłyszał twój głos nerwowo wstał z krzesła, które z hukiem uderzyło o ścianę. Na jego twarzy widać było szaleństwo, a w nim nutkę gniewu. Buzię miał całą zarośniętą, nie dbał o siebie. Oczy od przemęczenia były przekrwione i ktoś z dobrym wzrokiem mógł zauważyć jak pulsują.
- Kate! - chłopak złapał się za ramiona, był od Ciebie wyższy spojrzał więc z góry swym przenikającym wzrokiem - Musisz mi pomóc! Nie radzę sobie! Rozwiążemy to razem, znalazłem świadków, nie potrafię dalej żyć, jeżeli nie poznam prawdy oszaleję! Odnajdziemy to miejsce, rozmawiałem z ludźmi, wiem gdzie jest. Błagam! - upadł przed tobą, był nie do poznania, skulił się na podłodze w mały kłębek i zaczął się nerwowo bujać.
Nagle drzwi trzasnęły, a Mark skoczył na równe nogi. Podszedł do nich powoli, spojrzał przez wizjer, a na jego zaniedbanej gębie pojawił się uśmiech. Wpuścił gościa do domu, był to nieduży blondyn ubrany w zwykłe jasne dżinsy i pierwszy lepszy T-shirt z dziurami. Przedstawił się jako Thomas. Zostawił brudne od błota trampki w przedpokoju, twój współlokator wpuścił go do sypialnio-salonu. Przyniósł wcześniej kupione przez Ciebie ciasto z lodówki i szybkim krokiem udał się po coś do swojego gabinetu.
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 8:11 pm

Z przykrością patrzyłam na twarz Marka. Nie chciałam go takiego pamiętać. Poczułam, jak przełykam własną ślinę. Nie wiem czy ze strachu, czy też z uczucia niedowierzania.
- Mark...- uklęknęłam przy nim, w pierwszej chwili chciałam się do niego przytulić, uspokoić. Jednak nie zdobyłam się na taki gest. Trzeba przyznać, że i ja trzymałam się na skraju załamania, nie z powodu wydarzeń, które miały miejsce rok temu, a z powodu mojego współlokatora.
- Zakończ to. Proszę. Zró...- zaczęłam, jednak przestraszona odskoczyłam, kiedy Mark zerwał się na równe nogi. Wyleciał z pokoju jak z procy, a ja zaskoczona podążyłam za nim. Widząc gościa moja twarz zmieniła wyraz, stała się milsza i bardziej uprzejma. W końcu rzadko ostatnio bywałam gości. Usiadłam z nim w pokoju i czekałam, aż wróci mój partner.
- Więc...jeśli mogę wiedzieć. Pan przyszedł tutaj w sprawie...- znów przełknęłam gulę śliny - przyszedł pan, aby pomóc rozwikła zagadkę, która uprzykrza życie Marka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 8:25 pm

Katherine
Blondyn wsunął jeden kawałek ciasta, wytarł okruchy w rękaw i wyciągnął rękę po drugi. W tym samym czasie do pokoju wszedł Mark z czarną, tekturową teczką. Jego ręce trzęsły się z podniecenia. Wiedział, że wreszcie w jakimś stopniu pozna prawdę.
- Tak, po to tu przyszedłem. - chłopak odpowiedział bez emocji, zjadł jeszcze kilka kawałków deseru po czym poklepał się po brzuchu. - Przepyszne! Mogę je jeść bez przerwy, w drodze do domu sam kupię sobie pół blachy! - resztki jedzenia ukradkiem otarł obrusem i chwycił za mały stosik kartek, przejrzał zdjęcia dwóch kobiet oraz poszukiwanego przez Marka lasu.
Przez długi czas nic nie mówił, dumał, dumał, dumał. Wydawało się, że zasnął, lecz gdy twój współlokator próbował go lekko szturchnąć Thomas złapał go za palec i wykręcił powalając na ziemię, sprawiło to Markowi taki ból, że aż zapiszczał.

- Ten las już nie istnieje... Jeziorko owszem jest, ale lasu już nie ma. Teraz stoi tam pałac, którejś z tych paniulek. Prawdopodobnie wyszła za bogatego mężczyznę lub wygrała w totolotka. - "detektyw" wypuścił twojego chłopaka z uścisku kobry, zjadł ostatni kawałek ciasta bez słowa opuszczając mieszkanie.
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 8:38 pm

Gdy Thomas zajadał się ciastem, zrobiło mi się wstyd, że to nie ja je upiekłam. Zawsze powtarzano mi, że mam do tego smykałkę, a aktualnie prawie co tydzień kupuję gotowe desery. Widząc teczkę w ramionach Marka wiedziałam, że to wszystko i tak zmierza do jednego punktu. Próbowałam wychylić szyję, aby zobaczyć co znajduje się na zdjęciu, chociaż odpowiedź tak praktycznie już znałam. To był rodzaj nadziei, która chciała, aby to nie był las. Czekałam z nieciepliwością na odpowiedź mężczyzny. Mimo wszystkiego co się dzieje, była we mnie cząstka, która chciałą się dowiedzieć, co się stało.
- Przestań. - syknęłam, widząc to, w jakim sposób odepchnął Marka. Pierwszą myślą było to, że powinnam wyswobodzić go z uścisku. Jednak w bezruchu gapiłam się na "detektywa".
- Puść go. - syknęłam ponownie, nie zwracają uwagi na to, co mówi. Gdy zjadł ostatni kawałek ciasta, odprowadziłam go wzrokiem do wyjścia. Później szybko doskoczyłam do Marka i podniosłam go.
- I po co ci to było? Błagam. Wyjdźmy do kina lub restauracji. Pobądźmy ze sobą. - powiedziałam, nie będąc pewna, czy to jest dobry pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 8:56 pm

Katherine
Mark zaczął się szaleńczo śmiać. Przez dłuższy czas leżał na podłodze, w końcu jednak zamilkł. Odepchnął Cię jakbyś była nieznajoma. Jego kamienna twarz na chwilę nabrała emocji gdy zobaczył jak upadasz i uderzasz się w głowę. Jednak to uczucie szybko minęło i znów z ogromną powagą i brakiem litości zebrał zdjęcia ze stolika, schował je do teczki i chwycił za torbę wiszącą na jednym z haczyków w przedpokoju. Zarzucił ją przez ramię, włożył do niej dane przeglądane przez Thomasa, portfel, klucze do jego motoru oraz kilka rzeczy z biura. Ustał w przejściu, oparł się o futrynę drzwi i zagwizdał.
- Idziesz ze mną, czy nie? - był ambitny, wiadome było, że nie przestanie póki nie dowie się wszystkiego.
Przez okno ujrzałaś wcześniej poznanego blondyna czekającego przed blokiem, czekał z podobnym pojazdem do pojazdu twojego "mężczyzny". Zajadał się słonymi paluszkami, wkrótce jednak założył kask i był gotowy na długą podróż.
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 9:27 pm

Przerażona, wściekła i jednocześnie rozgoryczona próbowałam zrozumieć, co się dzieje. Gdy u mnie popchnął miałam ochotę uciec, odciąć się od tego. A właściwie od niego. Przez chwilę myślałam, że zorientował się, do czego to doprowadzi. Staje się szaleńcem. Podniosłam się i patrzyłam na to, jak się szykuje. W tym czasie zastanawiałam się, czy powinnam z nim iść. Może jeśli dowiemy się prawdy, to wszystko wróci na swoje miejsce? Wzdrygnęłam się na samo wspomnienie. Przecież zawsze mogłam odejść, poszukać jakiegoś noclegu i zostawić go samego. Jednak nie potrafiłam. Nie teraz. Ponieważ miałam nadzieję, że jest w nim dawny Mark.
- Idę. - odpowiedziałam na jego pytanie. Szybko sięgnęłam po kurtkę i narzuciłam ją na siebie.
- Jedno pytanie, czy Thomas jedzie z nami? I jeśli tak, to do czego on nam jest potrzebny? Kim on jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 9:46 pm

Katherine
Mark przemilczał twoje pytania, wyszedł z mieszkania szykując się by je zamknąć. Wyraz jego twarzy się nie zmieniał, w tej chwili mógł zrobić wszystko by poznać prawdę. Chłopak swoim spojrzeniem wręcz rozkazał Ci spakować najpotrzebniejsze rzeczy.
- Thomas to mój przyjaciel z dzieciństwa. Prócz rodziców, którzy nie poświęcali mi dużo czasu miałem jedynie go. I tak jedzie z nami. - gest wskazujący na drzwi mówił jakby: A dla pani to specjalne zaproszenie?
Gdy już wyszliście, Mark którego nie poznawałaś zatrzasnął dosyć mocno drzwi po czym przekręcił klucz w zamku zamaszyście kilka razy. Pociągnął za klamkę dla upewnienia się i ruszył po schodach w dół, nie czekając na Ciebie. Blondyn poczęstował was popularnym serduszkowym lizakiem o smaku truskawki i wkrótce ruszyliście na ryczących motorach.
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 10:12 pm

- Mark. Spytałam o coś. - syknęłam, dopominając się o swoje. Pomiatał mną, w myślach już tworzyłam przyszłość, w której przeciwstawiam mu się, daję mu z "liścia" i odwracam się na pięcie. Jednak nie mogłam go takiego zostawić. Po prostu nie mogłam.
- Powiedzmy, że ci wierzę. - powiedziałam po jego krótkiej opowiasce o Thomasie. Przeszłam zmarkotniała przez drzwi i starałam po prostu nie myśleć o tym, jaki wielki błąd mogę za chwilę popełnić. Zbiegłam po schodami i widocznie sztuczny uśmiech skierowałam do Thomasa. Serdecznie podziękowałam mu za lizaka. Usiadłam na motorze, kurczowo trzymają Marka w pasie.
- Tylko...proszę. Jedź ostrożnie. Chcę jeszcze przeżyć kilka parę kolejnych lat. - szepnęłam mu do ucha i odkleiłam się od niego, gdyż przypomniałam sobie o kasku. Założyłam ten dla pasażera i ponownie złapałam się mojego kierowcy, lekko się do niego przytulając. Miałam nadzieję, że dzięki temu choć na chwilę wróci dawny on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sob Lis 02, 2013 10:39 pm

Chapter I - Podróż, czyli walka z własnym cieniem
Po dosyć długiej podróży zatrzymaliście się przy jakimś przydrożnym barze na tzw. siku. Thomas pobiegł w krzaki i załatwił to co potrzeba, Mark i jego stalowy pęcherz usadowili się na motorze jakby nie mieli zamiaru z niego zsiadać. Mimo wszystko chłopak dalej zachowywał się jak opętany. Pośpieszał was, dla niego liczyła się każda sekunda. Jednak zdjął kask i sam wbiegł do lokalu by odcedzić kartofelki. Wrócił z trzema butelkami najtańszej z najtańszych wód. Rzucił po jednej każdemu i gdy już mieliście ruszać usłyszeliście brzdęk w motorze Thomasa. Nie mógł on ruszyć. Najbliższy mechanik był oddalony od tego miejsca jakieś 60 kilometrów. Markowi natomiast brakowało benzyny. Żaden z młodych mężczyzn nie umiał samodzielnie naprawić maszyny. Owszem małe usterki tak, ale nie mieli nawet podstawowych narzędzi. Pierwszy przystanek, a już tyle napotkanych przeszkód. Złość rosła w oby chłopakach. Odczuwałaś złe emocje nawet bez jakiejkolwiek kłótni, sprzeczki tudzież zwykłej rozmowy. Nie zapowiadało się dobrze...
Powrót do góry Go down
Katerina

avatar


Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 19

PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   Sro Mar 05, 2014 3:25 pm

Leci do archiwum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [VIP] My World!   

Powrót do góry Go down
 
[VIP] My World!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Zaplecze :: Archiwum :: Tematy z Pogaduch-
Skocz do:  
strzałka do góry