IndeksIndeks  CalendarCalendar  GalleryGallery  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Facebook


FANPAGE

Polub nas na facebooku.
Ekipa

*Kliknij obrazek*
Pogoda

Pogoda na 01.07 - 31.08

Opis: Pierwszy dzień lata. Wakacje. Tak najprościej opisać zbliżające się zdarzenia. A pogoda? Cieplutko, słońce na niebie, brak chmur. Niema nawet najmniejszego kawałka białego puszku na niebie. Możemy jedynie liczyć, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Temperatura: 30° do 34°
Latest topics
» Wielki Sklep Straganowy
Pon Lip 07, 2014 1:08 pm by Mike

» Który pok lepszy ?
Nie Lip 06, 2014 5:59 pm by Tchomer

» [KP] Zaq
Sob Lip 05, 2014 5:14 pm by kuba03065

» Lugia robi Avatary
Czw Lip 03, 2014 10:26 am by Tchomer

» Druga przygoda pokemon.. (2)
Wto Lip 01, 2014 4:19 pm by Tchomer

» Ruiny Alpha
Sob Cze 28, 2014 1:34 pm by dagi66

» Turniej pokemon edycja 3
Sob Cze 28, 2014 8:13 am by smok27

» Miasto Parmania (Fuchsia City)
Sro Cze 25, 2014 8:15 pm by LugiaFly

» Podróż między miastami
Sro Cze 25, 2014 5:24 pm by kuba03065

Grudzień 2016
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
CalendarCalendar
The most tagged members
@Bankai
 
The most tagged keywords
1#testuje
Keywords
pokemony 2013 liderzy deckardpain między konkurs Bank Marmoria Adopcje Ostrzeżeń Podróż cosmo Mike menager ewolucja azuria karta pokemona loteria miastami emolga dagi66 zmiany Orania turniej pokemon

Share | 
 

 Góry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 12:53 am

Nim zdążyłeś cokolwiek zrobić, zdawało ci się, ze zaczynasz śnić na jawie. Do jaskini wskoczyły, dosłownie chłopak i dziewczyna. Mniej więcej w twoim wieku.
- Co ta ladacznica zrobiła z tym biedakiem...
- Musimy go stąd zabrać. Weźź jego pokemony, a ja zajmę się nim samym. - nawet nie zdołałeś już rozpoznać do kogo należy ten głos. Czułeś tylko, jak ktoś luzuje węzły, a później...później była już tylko ciemność.


***

Obudziłeś się w namiocie, na oko czteroosobowy, choć były tutaj tylko dwa rozłożone śpiwory + ty.
- Wstał! - usłyszałeś głos dziewczyny. Wejście pałatki otworzyło się, a przed tobą ujrzałeś swoją wybawczynie. Miała blond włosy, sięgające do ramion, oraz zielone oczy, przypominające kota. Ubrana w czarną kurtkę, ciemnozielone jeansy oraz czarne kozaczki pochyliła się nad tobą.
- Nie wykonuj gwałtownych ruchów. Jędza cię niestety nie oszczędziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 12:59 am

-Jeszcze pięć minutek...- wymamrotałem przypominając sobie lata kiedy jeszcze uczęszczałem do tej przeklętej instytucji zwanej;
S.połeczny
Z.akład
K.arno
O.piekuńczy
Ł.ączyący
A.nalfabetów
-Gdzie ja jestem...- powiedziałem nieco głośniej, powoli przypominałem sobie fakty kilku minionych dni.- I proszę, nie spuszczajcie mi krwi bo już i tak za dużo schudłem...- dodałem po chwili.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:15 am

- Ekm..-odchrząchnął jakiś chłopak. On także miał blond włosy, tyle że krótkie, wystylizowane przez wiatr. Czarne oczy mówiły same za siebie, trudno było wytrzymać jego spojrzenie.
- Jesteśmy nadal w górach. Schowaliśmy się w lesie. My jesteśmy wampirami, a ponieważ...jesteśmy tak jakby na diecie to nie pożywiamy się na ludziach. Chyba, że ktoś nas wkurzy...- rzekł i przez ułamek sekundy wydawało ci się, że widzisz jego wysuwające się ząbki.
- Nie strasz go! Jest w tym nowy! - zganiła go dziewczyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:20 am

-Jeśli to helowen to ja nie obchodzę... dobra, a na poważnie to może chociaż powiecie mi jak się nazywacie, uratowaliście mi życie więc może pomogę wam obrabować jakiś bank krwi czy coś, jak już wyzdrowieję... sory, ciągle mnie głowa boli, bredzę tak pewnie przez niedotlenienie mózgu, albo co. A właśnie, kim była ta wariatka która tak mnie urządziła? Wpiszę ją sobie na listę osób do zabicia.- Rozejrzałem się po namiocie, był spory... właśnie, która jest godzina, on wyszedł z dworu, a wampiry, z tego co ja wiem się słońca boją, ale może się mylę...
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:26 am

halloween*
------------------------------
Chłopak prychnął zgniewany.
- Ja wychodzę, prędzej go bym zabił, aniżeli uratował. - powiedział. Twoja przemowa chyba nie zadziałała zbyt dobrze.
- Po pierwsze, uspokój się. Robisz z siebie głupka gadając o bankach krwi. Ta wariatka nazywa się Esther. Od kilkunastu wieków tak urządza mieszańców. Opowiem ci całą legendę, wszystko co tylko chcesz. Tylko w tej chwili masz iść spać, bo żadnego pożytku i tak z ciebie na razie nie ma. -rzekła i usiadła,a właściwie podkuliła nogi, czekając, aż zaśniesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:30 am

-Chyba z krwią wypompowała mi część mózgu. Nie rób z siebie takiego durnia!!- Skarciłem się w myślach i spojrzałem na dziewczynę, chwilowo miałem przed samiczkami delikatną fobię.- Spać, niezły pomysł, może jak zasnę to obudzę się w jaskini, a obok będą moje pokemony i to wszystko okaże się tylko złym snem...- dalej już nie mogłem myśleć bowiem słuchając komend wampirów i mojego organizmu, zasnąłem.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:36 am

Obudziłeś się, gdy w namiocie siedziała dwójka wampirów.
- Dobra. Zanim coklwiek powiesz najpierw wysłuchaj nas. Jestem Amara, a to Dean. Zostaliśmy wyznaczeni, aby w tym stuleciu odnaleźć cię przed wilkołakami, co nam się na szczęście udało. Nie muszę chyba mówić, że od wieków toczymy z nimi wojny. Jesteś mieszańcem, hybrydą. W połowie wampir, w połowie wilkołak. W swoje 18 urodziny zdecydujesz po jakiej stronie chcesz być. Wtedy twoim zadaniem jest stanąć do walki i poprowadzić rasę do zwycięstwa...łatwo, pięknie i prosto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:40 am

-Tak... tylko to nie ciebie wrzucili do jakiegoś innego świata i wywrócili twoje życie do góry nogami, dali cyklopowi do strawienia i jednym słowem zrobili z niego gufno... a tak w ogólę, to mów mi Morten.
-Zaraz kiedy ja kończę osiemnastkę...- myślałem uśilnie próbując sobie przypomnieć datę moich urodzin...
-Właśnie, który dziś mamy dzień? Albo noc? Trochę straciłem poczucie czasu..- w głowie miałem totalny mętlik i haos, bosze niech już z haosu wyskoczy Uranos, a bo Gaii to na chcwilę obecną nie chcę oglądać i zrobi tu porządek bo se pójdę podciąć żyły i wyssać krew!
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:50 am

Chaos*!
---------------------------
Dean przewrócił oczami, na co dziewczyna westchnęła.
- Nie zwracaj na niego uwagi. On tutaj jest tylko dlatego, ponieważ ktoś musi mieć rolę mięśniaka. - zaśmiała się, po czym ponownie zaczęła odpowiadać na twoje pytania.
- Jest 22 grudnia, godzina 19:56. Kiedy skończysz osiemnastkę możesz albo uratować świat, albo doprowadzić do jego zagłady. Jesteś głodny? - spytała i podała ci pod nos kanapki z szynką i butelkę wody mineralnej.
- A tak w ogóle, kiedy ty masz urodziny? - spytał Dean
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 22, 2013 1:55 am

-Załamka i co on zrobi jak mu odpowiem "nie pamiętam"?! Przecież on się może wkurzyć, a już jest wkurzony, a ja jakby to ująć jestem w nienajlepszej formie... bosze za co?!- Pomyślałem, już któryś raz i spojrzałm na kanapki. Ponoć najczęstszym odruchem w przypadku silnego stresu jest jedzenie, można spróbować tego "zajadania stresu" bo właściwie to zgłodniałem...
-Wiesz, jakoś tak wyszło, że...- starałem się zebrać odwagę, aby móc odpowiedzieć Dean' owi.- No wiesz, czasem tak bywa że po tylu utratach przytomności i takiej utracie krwi, no... po prostu się zaniki pamięci zdażają i- w tym momeńcie zdałem sobie sprawę że działam mu tylko pewnie na nerwy tym owijaniem w bawełne, a i mnie to nie pomagało.
-Nie pamiętam kiedy mam urodzinki.- Wyznałem w końcu już szykując się mentalnie na to że zaraz co najmniej jeden cios otrzymam.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Czw Gru 26, 2013 11:47 pm

- Powiedz prosto z mostu, a nie bawisz się w jakieś historyjki o omdleniach! - wrzasnął wnerwiony Dean, na co twoje ciało zareagowało dreszczami.
- Uspokój się! A ty jak byś się zachowywał po tym, jak pobrano twoją krew? - bardziej szepnęła, niż powiedziała dziewczyna, po czym widząc głód w twoich oczach podsunęła bliżej kanapki, które szybko wsunąłeś do swego przełyku. Amara uśmiechnęła się, widząc twój zapęd do jedzenia. Zauważyłeś, że w tym momencie jej blond włosy były w istnym nieładzie, chociaż nawet do nie odpierało jej punktów urody. Dean patrzył na ciebie ze zdenerwowaniem.
- No to mamy problem...musisz to sobie przypomnieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Pią Gru 27, 2013 2:02 pm

- Wiem że muszę... wiem że nic nie wiem...- zacytowałem pod nosem jednego z greckich filozofów, zapewne autor tych słów był znany i powinienem znać jego imię, tylko że teraz to ja nawet tego nie pamiętałem.
- Ten Dean mi się nie podoba... ma nadzieje że wampiry nie czytają w myślach... o kurczę, co jak czytają?!- Pomyślałem i spojrzałem dyskretnie, ale z pełnym lękiem na chłopaka, będącego w pewnym stopniu genetycznym spokrewnionym z nietoperzami.- Przynajmniej ona jest miła... jak zostanę kiedykolwiek ich przywódcą to muszę pamiętać żeby go zdegradować do najniższej możliwej rangi... podszeregowca, albo coś.. ciekawe czy oni mają w ogólę jakieś rangi w tym swoim...- przez chwilę szukałem w mojej głowie odpowiedniego słowa.- W tym społeczeństwie, dajmy i na to... naprawdę będzie niedobrze jeśli on słyszy moje myśli, no ale przecież coś myśleć muszę!
- Słyszałem że mam brata... wiecie coś o nim?- Zapytałem się tej dwójki, patrząc jednak głównie na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 29, 2013 6:48 pm

- Słuchaj deklu, albo przestaniesz robić z siebie durnia, albo inaczej z tobą pogadam! - krzyknął Dean, który złapał cię za twoją koszulkę i pociągnął w swoją stronę. Zdezorientowany nie zdążyłeś zrobić żadnego ruchu.
- Dean. - syknęła Amara - Idź się przewietrzyć - dodała, chwytając chłopaka za ręce i odciągając cię od niego. W tej chwili namiot wydawał się naprawdę duży. Poczułeś chłód pochodzący z dłoni wampira. Zdegustowana dziewczyna poprawiła ułożenie włosów i szybko odpowiedziała na twoje pytanie.
- To nie jest twój brat, tak się tylko mówi. To raczej...twoje przeciwieństwo. Jakąkolwiek wybierzesz stronę, to on weźmie przeciwną.- rzekła, robiąc chwilkę przerwy. - Masz jakieś pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 29, 2013 6:56 pm

- Mnóstwo, tylko nie wiem jak je zadać...- zastanowiłem się chwilę.
- Dobra, to pytanie wyda ci się głupie, a jak Dean mnie słyszy to już nie żyję... czemu wy właściwie się tak nienawidzicie? Chodzi mi o tą nienawiść wilkołaków i wampirów, no przecież nawet psy i koty cząsto potrafią ze sobą współżyć. Dlaczego więc nietoperze i wilki nie mogą? To nie ma sensu...- pod koniec zamyśliłem się. Jakby nie patrzeć ludzie postępowali jeszcze bardziej bezsensownie, tyle wojen i to nie z innymi gatunkami, te inne dawno se podporządkowali... no przynajmniej te o których istnieniu wiedzieli i w nie wierzyli. Ludzie te walki toczyli między sobą, tam były one o władze... ale, czy te istoty też mogły walczyć o taki banał jak władza?
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Gru 29, 2013 7:21 pm

- Tak, Dean cię słyszy. Wszystkie nasze zmysły są o wiele lepiej rozwinięte, niż u ludzi. Nawet powstał taki film..."Zmierzch". To, co jest prawdziwe to to, że każdy z nas ma jakiś szczególny dar. Nie świecimy w słońcu, a palimy się. Oraz oczywiście, krew ludzka jest o wiele lepsza od zwierzęcej. - oblizała wargi i po chwili kontynuowała. - Tak, to jest głupie pytanie. Istnieje wiele legend, od dziecka byłam uczona, że wilkołaki to nasi wrogowie. Najbardziej powszechna dotyczy naszego powstania. Głosi, że czarownica, przodkini Esther, poczęła syna z wilkołakiem. Później wilki zaczęły atakować resztę jej dzieci, przez co robiła wszystko, aby mogła je uchronić. Zabiła je, po czym zmieniła w wampiry. Niestety, ona sama nie wytrzymała rzucanego zaklęcia i zmarła. Po obudzeniu się szóstka rodzeństwa chroniła swego brata, Klausa. Był on tym, który został poczęty z wilkołakiem. Magia jego matki nie tyle zmieniła go w hybrydę, ale także uniemożliwiła mu zmienianie się w wampira...przez co podobno do teraz szuka rozwiązania, jak złamać klątwę. A ponieważ wilkołaki mogą się rozmnażać drogą płciową, to...jesteś tak jakby jego synem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Pon Gru 30, 2013 1:52 pm

-Nie powiem żeby to była jakaś super wiadomoś... no, ale rodzinki się nie wybiera.- Zamyśliłem się...
-Zaraz... jeśli wy się nienawidzicie przez jakieś tam ustne podania... to ja stwierdzam że ma to mniejszy sens niż z początku myślałem, to przecież... no po ludzku bym na to powiedział rasizm. Ktoś tam w polsce nie lubi niemców bo ileś lat temu napadli na westerplatte... kurna to było lata temu! Wy to samo macie tutaj, no... nie możecie zapomnieć i żyć sobie w zgodzie i szczęściu?- Zadałem te naiwne pytanie właściwie znając odpowiedź, ale trudno, musiałem je zadać. Mentalnie przygotowywałem się że zaraz albo ona mnie uderzy, albo wpadnie tu Dean i mnie rozszarpie, albo zrobią to razem... nie wiedziałem która z tych wizji jest najgorsza.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Sro Sty 01, 2014 4:49 am

- Czy ty na pewno jesteś Morten Vidoktor? - spytała ze sarkazmem w głosie. Przewróciła oczami, w międzyczasie próbując zrozumieć co próbujesz jej powiedzieć. Już miała zacząć mówić, kiedy to zamknęła buzię i...wparował Dean. Przykucnął w roku i oparł dłonie na kolanach.
- Nie wszystko jest czarne lub białe. Walczymy, gdy spotkamy wilkołaki, aby w określony dzień, co stulecie, wielka bitwa rozgorzała. Inaczej wszyscy umrzemy. W tym i ty. - rzekł, tym razem ze stoickim spokojem. Świeże powietrze dobrze mu zrobiło. Amara uśmiechnęła się z wdziecznością do Dean'a.
- Wiem też, że to wszystko jest dla ciebie dziwne. Jednak masz wybór, jeśli pójdziesz z nami zapoznasz naszą historię i rodzinę. Jeśli uciekniesz wilkołaki cię albo rozerwą na kawałki, albo...nie wiem. A teraz przepraszam, ale z chęcią się prześpię. - powiedział i...położył się, obracając się do was plecami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Sro Sty 01, 2014 3:20 pm

-Założę się że to o rozszarpaniu było jedynie po to by mnie zniechęcić do tego bym sprawdzał jak się gada z wilkołakami, a nie z wampirami... jesu za co ja tu wpadłem, przecież to miała być zwykła podróż pokemon, nie wiadomo ile ludzi w moim wieku i młodszych odbywa takie wyprawy, a ja akurat musiałem wpaść w takie kufno! Dobra, narzekaniem niczego nie naprawię... pozatym, Dean nie jest taki głupi jak myślałem...- oczywiście słowa te nie były wypowiedziane na głos, a rozbrzmiewały jedynie w mojej głowie w postaci myśli.
-Ja chyba wezmę przykład z szanownego kolegi i też się przewietrze... dawno nie oddychałem świeżym powietrzem.- Powiedziałem do dziewczyny i wyszłem z namiotu.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Czw Sty 02, 2014 5:07 pm

- Jesteś pierwszą osobą, która nie zapytała o nasze specjalne umiejętności. Na twoim miejscu, wolałbym wiedzieć takie podstawowe rzeczy. - rzekł Dean. Amara położyła się na śpiworze, próbując odseparować od siebie wszystkie głosy.
- A idź...tobie i tak nie przemówimy do rozsądku. Ino weź się ubierz, nie potrzebujemy tutaj chorego. - mruknęła i ręką wskazała na pierwszą lepszą kurtkę. Wziąłeś ją i po momencie mogłeś się już wyprostować na świeżym powietrzu. Po pierwszym kroku już wiedziałeś, że namiot musiał być jakoś specjalnie ocieplany. Nie możliwe, by było w nim tak ciepło, gdy na dworze króluje pani zima. Znajdowałeś się w środku lasu. Otaczały cię góry pokryte białym puchem, wiatr był nieznaczny. Gdziekolwiek spojrzałeś widziałeś tylko i wyłącznie drzewa iglaste, które nadawały temu miejscu niesamowitej...atmosfery?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Sob Sty 11, 2014 1:53 pm

Gdzie ja do jasnej anielki wylądowałem!? Jak zaraz nie zrobie czegoś żeby się odstresować to sfiksuję... wyciągnąłem pokeball z Panpour w środku i wypuściłem pokemona. Tak, trening z moimi pokemonami był czymś co pozwalało mi się odizolować od świata, a takiej izolacji właśnie teraz potrzebowałem.
-Panpour, potrenujmy nowy atak, ciosy furii konkretniej. Ten atak nie powinien ci sprawić trudności, to całkiem jak drapanie, tylko że musisz atakować pazurkami jak najszybciej... atakuj jedno z tych drzew.- Powiedziałem wskazując jedno z najbliżej stojących drzew iglastych.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Sro Sty 15, 2014 5:47 pm

- CO TY WYPRAWIASZ?! - wrzasnął Dean, a następnie, dosłownie, przeszybował ponad tobą. Dopiero po minucie dostrzegłeś, że słońce wzeszło, a przed tobą stoi wilk...ołak. Wampir zgiął nogi w kolanach i szykował się do obrony. Zwierzę zaczęło drapać pazurami o glebę. Amara z szybkością światła stanęła obok ciebie.
- Może ich być więcej. Uważaj, w razie, gdyby nie miały pokojowych zamiarów atakuj je elektrycznym pokemonem, choć to może nie zdać egzaminu...weź to. - powiedziała i po momencie trzymałeś w dłoni sztylet, wykonany z czystego srebra. Dean warczał do przeciwnika, po czym...zwierzę uciekła.
- Za godzinę wyruszamy do bazy, poleciał powiadomić watahę, musimy się zbierać. - rzekł, po czym wparował do namiotu.
- Idziesz, czy zostajesz? - spytała dziewczyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Sro Sty 15, 2014 6:02 pm

Pięć minut spokoju, czy to nazbyt wiele!?
- Idę, idę... jeszcze się nie pali.- Powiedziałem spokojnie, ale wbrew tonowi tej wypowiedzi już biegłem do namiotu. Właściwie nie wiedziałem po co tam biegłem, przecież nie miałem tam nic. W ostatniej chwili schowałem mojego pokemona do pokeballa, on chyba najmniej rozumiał co się tu dzieje. Cały czas zastanawiałem się czy uciekać, czy może zostać... tak naprawdę nie wiedziałe o co chodzi wilkołakom, przecież gdyby tamten chciał mnie zabić już by to zrobił, sądzę że te kilka sekund przez które go nie widziałem, a może i więcej czasu, to dość by zaatakować i pewnie zabić, kogoś tak nie doświadczonego w walkach jak ja. Mimo to na razie nie chciałem się przekonywać jakie zamiary naprawdę mają wilkołaki względem mojej osoby.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Pią Sty 17, 2014 11:39 pm

- Weźmiemy...on...mdłości...przykro...nie. - takie przyciszone głosy dochodziły z zewnątrz. Zebrałeś wszystkie twoje rzeczy. Pokeballe zostały schowane, plecak założony na ramię. Po chwili wampiry weszły do namiotu.
- Posłuchaj, Dean weźmie cię na plecy i tym oto sposobem przetransportujemy cię do bezpiecznego miejsca. Zamknij oczy, nie otwieraj ich, jeśli nie chcesz zwymiotować. Rozumiesz? - spytała Amara i nie czekając na twoją odpowiedź wyprowadziła cie na dwór. Wraz z chłopakiem w, dosłownie przyspieszonym tempie zwinęli wasze obozowisko. Wydawało ci się, że oglądasz film z prędkością podkręconą 10x. Dziewczyna przypięła do swych barków spakowaną pałatkę.
- Gotowy? - Dean spojrzał w twoim kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Góry   Sob Sty 18, 2014 1:31 pm

- Pytasz jakbym miał jakiś wybór...- rzuciłem w kierunku wampira i bynajmniej bez entuzjazmu, ale mimo to szybko wskoczyłem mu na barana i zamknąłem oczy. Robiąc to miałem tylko nadzieję że te wampirze moce wymykają się prawom fizyki i nie nastąpi przeciążenie które by mnie zepchnęło w trakcie biegu z jego pleców... to z pewnością nie było by miłe uczucie. Z drugiej strony patrząc na to jak się zachowują w trakcie tego swojego przyśpieszania dochodziłem do wniosku że są zbyt stabilni by jakiekolwiek niewidzialne siły na nich oddziaływały, ale to i tak nie był dowód ostateczny... dowodem takim będzie moja przejażdżka w tempie co najmniej x10.
Powrót do góry Go down
Katerina



Female

Liczba postów : 1415
Szacunek na dzielni : 0
Age : 17

PisanieTemat: Re: Góry   Nie Sty 19, 2014 4:23 pm

- Boziu...to musi debilnie wyglądać. - mruknął Dean i z dezaprobatą pokiwał głową. Spojrzał jeszcze na wampirzycę, po czym zamknąłeś oczy. Czułeś niewiarygodny powiew wiatru, to nie był powiew, a wręcz huragan! Zdawało ci się, że byłeś w jego wnętrzu i nie mogłeś się wydostać. Po sekundach uczucie to minęło, teraz słońce przygrzewało ci plecy, prawdopodobnie przebiło się przez śnieżne chmury. Zatrzymaliście się, po czym wampir dosłownie zrzucił cie ze swych pleców.
- Jesteśmy. - rzekł. Stałeś na ciemnym placu, jakby jakaś hala gimnastyczna. Sufit znajdował się kilkadziesiąt metrów nad tobą, był na nim zawieszone lampy, zabezpieczone kratami. Na ścianach nie było nic, tylko zostały pomalowane na czarno, a podłoga...była wyłożona panelami.
- Znajdujemy się na obrzeżach Keikou City. Aby wejść do naszej...twierdzy musisz po prostu przejść przez ścianę. - powiedziała Amara, w tym samym czasie Dean dosłownie zniknął. Ostatnie co widziałeś to jego wystająca noga spoza krawędzi budynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Góry   Today at 8:01 am

Powrót do góry Go down
 
Góry
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywka :: Region Kanto-
Skocz do:  
strzałka do góry